No, zjadłem teraz 100mg (słownie dziesięć tabletek) i nie czuję nic poza wielkim wkurwieniem.
U, teraz coś mnie sponiewierało dopiero, dziwne. Dobrze, że nie dojadłem reszty listka, ale i tak tylko senność i zero chilloutu. Ech, Signopam, od niego zaczynałem, ale teraz to po prostu przeciętniak. :-O
Piszcie kiedykolwiek
Wszystko co napisałem na tym forum to prawda; opisywane sytuacje miały miejsce..
Ogolnie juz nie cpam,ale przed snem Temazepamik biore od czasa do czasa-zajebiesty ;-) :-D
Życie jest dziełem sztuki
Tak mi się spodobało, że zaczęłam się w to bawić.
Idealnie łączy się z kodą, bo słabe lubi słabe.
Ryzykowne połączenie temazepam+zolpidem+T/K dawało niegdyś miłe zaskoczenie, kiedy budził mnie pan kierowca na końcowym. Działa stosownie długo, ale jak już wspomniano: za małe dawki - źle, za duże - chyba dobrze, bo nie pamiętam. Generalnie mam do niej sentyment, na początki idealna (h), lajtowa, błoga, senna i chwiejna.
a moze znacie jakis inny sposób jak wyciagnac z tego gownianego signopamu jak najwiecej? <_<
Mam jeszcze tego pół paczki signopamu może kiedyś wrzucę kilka tabl po 10mg na jakiejś opioidowej fazie, może rzeczywiste plotki jakoby signopam zwiększał opiatowa euforie u mnie się potwierdza hehe
Mundur nie izoluje od rzeczywistości. O hipokryzji, która pęka na komisariatach
Ciemna strona zieleni: Wszystko, co musisz wiedzieć o negatywnych skutkach nadużywania konopi
Psychodeliki w szczepionkach i piwie. Ujawniono tajne dokumenty CIA
DMT, meskalina i psylocybina mogły wyewoluować jako narzędzia ekologiczne
Chińscy naukowcy uważają, że naturalne substancje halucynogenne mogły ewoluować przede wszystkim jako narzędzia ekologiczne, pomagające organizmom przetrwać, bronić się i wchodzić w interakcje z innymi gatunkami.
Marihuana pod kontrolą czy na sprzedaż? Badanie pokazuje różnicę
Debata o marihuanie zwykle sprowadza się do prostego pytania: legalizować czy nie? Analiza opublikowana w The Lancet Psychiatry wskazuje jednak, że ważniejsza jest odpowiedź na pytanie, jak wprowadzona jest legalizacja.
Czysta fikcja. Dlaczego MSWiA udaje, że nie ma rąk ubrudzonych wojną z narkotykami?
Klasyczny urzędniczy unik w Polsce opanowano do perfekcji. Gdy obywatele pytają o absurdalne koszty i społeczne dramaty wynikające z obecnej polityki narkotykowej, Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji (MSWiA) zasłania się procedurami: „Idźcie do Ministerstwa Zdrowia”. Problem w tym, że w rzeczywistości nie lekarze w kitlach, ale policjanci w mundurach zamykają rocznie tysiące ludzi za przysłowiowego grama. Czas wreszcie zacząć o tym rozmawiać.