Mimo wszystko jest to dość bezpieczna benzodiazepina, ale w porównaniu do np. zolpidemu, czy innych "zetek" nie działa selektywnie i tylko nasennie. Ma również trochę słabsze od nasennego działanie przeciwlękowe, uspokajające, jeszcze słabsze rozluźniające mięśnie i najsłabsze przeciwdrgawkowe.
Jeśli czujesz się dobrze i nie ciągnie cię psychicznie do wzięcia estazolamu, tzn. nie daje ci on jakiejś ogromnej ulgi, czy "uwalenia" jak np. alkohol, tylko sobie smacznie śpisz to raczej nie jesteś uzależniony psychicznie. Uzależnienie fizycznie natomiast to tylko kwestia czasu, ale przy dawce 2 mg i trzech tygodniach leczenia możesz czuć się jeszcze w miarę bezpiecznie. Jeśli działanie leku zacznie słabnąć to znak, że coś się dzieje (rośnie tolerancja). Jak nie chcesz się wkopać zwiększając dawkę, to najbezpieczniej zrobić sobie wtedy przerwę i przerzucić się na 2-3 tyg. na jakieś inne leki, jak np. kwetiapina, mirtazapina, albo połączenie ich obydwu.
"Do mniejszych dawek trzeba dorosnąć"
Chcesz coś ważnego ode mnie? Jestem mniej na forum, zajmuje się raczej tylko "moderacją", masz coś ważnego? to zapraszam PW, czad
Pacjenci szukają ulgi w bólu. Jak zmienia się podejście do medycznej marihuany w Polsce
Analiza danych: Otwarcie legalnych sklepów z marihuaną powiązane ze spadkiem zgonów opioidowych
Efekty terapii wspomaganej psychodelikami są zachwycające
Intensywne używanie marihuany wzmacnia związki kobiet, ale osłabia relacje mężczyzn
Nowe badanie wyjaśnia, dlaczego.
Rodacy odstawiają alkohol i papierosy. Sklepy na osiedlach już liczą straty
Jak podaje Polska Izba Handlu i CMR, w listopadzie 2025 r. całkowita wartość sprzedaży w sklepach małoformatowych spadła o 1 proc., natomiast łączna liczba transakcji w tym formacie sklepów obniżyła się o 4,6 proc. w porównaniu z analogicznym okresem rok wcześniej.
Palenie z trzeciej ręki staje się z czasem coraz bardziej szkodliwe
Bierne palenie – narażanie osoby postronnej na oddziaływanie dymu tytoniowego – jest dobrze rozpoznanym zagrożeniem dla naszego zdrowia. Znacznie mniej wiadomo natomiast o „paleniu z trzeciej ręki”, czyli o sytuacji gdy dym z palonego papierosa już wywietrzał, a my wdychamy związki chemiczne, które po paleniu papierosów osiadły na ścianach, dywanach, meblach, firankach czy ubraniach.
