Proponuję więc żebyś nie skupiał się wyłącznie na misce, tylko analizował pełne spektrum czynników - behawioralnych zwłaszcza - odpowiedzialnych za taką, a nie inną masę ciała. Oczywiście nie sugeruję przegięcia w drugą stronę, kwestia odżywiania się jest ważna: ale warto zachować dystans (maniakom leczenia przez diety na odtrucie mózgownicy polecam "Glutenowe kłamstwo. I inne mity o tym, co jemy" Alana Levinovitza). Ja do swoich nawyków żywieniowych dochodziłem przez lata, obserwując co mi służy a co nie. Tą metodą prób i błędów wyeliminowałem śmieciowe jedzenie, kupne słodycze, nie jem też mięsa (z produktów odzwierzęcych tylko jajka, miód, od święta też nabiał). Ale to ostatnie głównie z przyczyn pozazdrowotnych, nie chcę zwyczajnie przykładać ręki do krzywdy braci mniejszych i (w mniejszym stopniu*) do dewastacji środowiska, za które odpowiedzialny jest globalnie przemysł mięsny.
*Moja partnerka pochodzi ze wsi, jakbym się uparł to mógłbym pokombinować i zyskać stały dostęp do mięsa od lokalnych wytwórców, niepoddanego zabiegom typowym dla przemysłowego przetwórstwa. Ale nie czuję takiej potrzeby.
O narkomanii nie wspominam, bo na tym forum to jak afiszowanie się że ma się w dupie otwór do srania.
---
I want more life, fucker!
@Verbalhologram , a wiec jednak śniadanie doceniłeś? :) Ja też doceniłem śniadanie, bo jest ważne. Też kiedyś nie jadłem ich, bo nie byłem głodny. Warto też zobaczyć co się jadło dzień wcześniej na kolację, bo jeśli coś sporego co dało nam sporo energii jest możliwe że jeszcze z wczoraj dostaniemy zastrzyk energii i może śniadania jeść nie trzeba. Ja zauważyłem po sobie że jak biegam z rana i jak dzień wcześniej zjadłem dość dobrą kolację bogatą w węgle złożone itp. to energii mam na dobry trening, ale jak kolacja była mizerna to już czuć brak siły w nogach. Możesz też kupić blender i robić sobie takie śniadanie w płynie np. jogurt, jakieś płatki owsiane, owoce i wiele innych, z rana wstaniesz, trochę wody, potem taki shake i gotowe : )
Ale ogólnie śniadanie nawet takie małe, a zdrowe jest bardzo ważne i warto je stosować jeśli już od rana zaczynamy działać tj lecimy do szkoły czy do pracy i potrzebujemy trochę tej energii.
- Chodzenie spać na głodniaka sprawia, że śniadanie to najważniejszy posiłek dnia. Takie spanie pozwala się dobrze wyspać w krótszym czasie.
- Regularność posiłków zdaje być się tym istotniejsza, im niższy procent naszej tkanki tłuszczowej.
- Obfity posiłek w połowie dnia zwiększa prawdopodobieństwo pójścia w kilkugodzinną drzemkę.
- W przypadku deficytu kalorycznego powinno się dostarczać organizmowi białko równomiernie, przez cały dzień, by zminimalizować katabolizm białek.
- Głodówka, ale nie częściej, niż 2 razy w tygodniu, tymczasowo poprawia funkcje poznawcze i motywację.
W każdym razie, ilość zbilansowanych tam posiłków, oraz jakość tego jedzenia po czterech miesiącach, dała mi się we znaki na plus. Gwarantuje, że jest to całkowicie inne życie i funkcjonowanie na takim cateringu, niżeli samo gotowanie. Idealnie dobrana ilość mikro/makro, różnorodność jedzenia i komfort, w postaci podrzucenia tego pod drzwi, jest ogromnym plusem.
Odpowiadając krótko i zwięźle: tak, regularne posiłki jak i ich zbilansowana wersja są jednym z najważniejszych, jeżeli chodzi o nasze zdrowie. Odczułem to dopiero po kilku miesiącach korzystania, ale gdybym miał komuś polecić, to zrobiłbym to zdecydowanie.
Chcesz wspomóc narkopedię swoją wiedzą? Pisz na — martwamysz/at/tuta.io
Dołącz do Hajpowego Mastodona - kliknij„link na końcu”i dołącz do naszej społeczności! — https://hyperreal.cyou
01 sierpnia 2019Verbalhologram pisze: Od zarania dziejów jesteśmy nauczani że rano śniadanie, wczesnym popołudniem obiad, a pózniej kolacja. Czy jeśli ktoś ma własny rytm dobowy to może ucierpieć na nieregularnym odżywianiu się, nawet jak są to zdrowe i odżywcze posiłki? Każdy kto widział moje zdjęcie w ryjcach, sądzi pewnie że lubię dobrze zjeść, a fakt jest taki że typowy obiadowy tależ to dla mnie za dużo i czasami najadam się zupą jak taka jest akurat i drugiego dania już nie ruszam, a moja otyłość wynika z braku ruchu i lekomanii. Mój chrzestny powiedział kiedyś że najlepiej wstać od stołu lekko niedojedzonym. Czy instynktowne dojadanie niegroznych kanapek w ciągu dnia ma jakiś sens, zamiast napychania się zatykającym posiłkiem po którym potrzebna jest sjesta, bo ma się kłopoty z oddychaniem. Nie analizujcie mojego przypadku, tylko podzielcie się wiedzą i spostrzeżeniami z tytułu tematu.
Spostrzeżenia @kleoston są w punkt, dodam:
Spiąć z pełnym żołądkiem dużo mocy przerobowej idzie na trawienie, zamiast na regeneracje (a i brak sensownego zagospodarowywanie zasobami, w końcu na śpiocha) nie warto :P
Trawienie dużej ilości jedzenia to ciężka praca, wiec człowiek musi odpocząć, stąd drzemki, tutaj również nie warto ;P
Marihuana w psychiatrii. Dlaczego „nie leczy” nie oznacza „nie działa”?
Ciemna strona zieleni: Wszystko, co musisz wiedzieć o negatywnych skutkach nadużywania konopi
Naukowcy ostrzegają: „pożycza energię” kosztem nocnej regeneracji i napędza błędne koło
Kofeina wpływa na jakość nocnego wypoczynku i może skracać sen lub utrudniać zasypianie - wynika z badań. Jednak nawet przy pozornie prawidłowej długości snu może zmniejszać aktywność wolnofalową i przesuwać obraz EEG w stronę bardziej czuwającego mózgu – oceniła ekspert prof. Donata Kurpas.
Marihuana medyczna w wywiadzie stomatologicznym. Pytanie, którego nie warto pomijać
Jeszcze kilka lat temu marihuana medyczna kojarzyła się przede wszystkim z leczeniem przewlekłego bólu lub łagodzeniem dolegliwości u pacjentów onkologicznych. Dziś coraz częściej mówi się o jej stosowaniu także w depresji, zaburzeniach lękowych czy zespole stresu pourazowego. Nie oznacza to jednak, że skuteczność takiego postępowania została potwierdzona. Wyniki najnowszej metaanalizy wskazują, że dowody naukowe są w tym zakresie ograniczone, a w przypadku depresji brakuje dowodów z randomizowanych badań klinicznych.
Policjanci z warszawskiej Woli udaremnili przemyt narkotyków z Hiszpanii do Polski
Policjanci z warszawskiej Woli udaremnili międzynarodowy przemyt narkotyków i zabezpieczyli ponad 10 kg czystej kokainy ukrytej w specjalnych skrytkach pojazdu. Dzięki funkcjonariuszom narkotyki nie trafią na warszawski rynek, a osoby biorące udział w tym procederze, usłyszały zarzuty w prokuraturze i zostały tymczasowo aresztowane. Zatrzymanym mężczyznom może grozić kara do 20 lat więzienia.
