Możesz założyć że przeciwlekowe działanie dla kogoś bez tolerancji będzie podobne dla 400mg pregabaliny co dla 1 mg alprazolamu. Ale pregabalina działa bardziej przeciwbolowo a alprazolam bardziej nasennie.
"Do mniejszych dawek trzeba dorosnąć"
Odpowiedź jest następująca - nie. Obydwie substancje, które zażywasz należą do tej samej grupy, więc nie ma opcji na zmniejszenie tolerancji dopóki zachodzi agonizm receptorów benzodiazepinowych w ogóle. Chyba, że zmniejszysz dawki oksazepamu do minimalnych, takich których nie poczujesz, wtedy być może po bardzo długim czasie nastąpi uwrażliwienie receptorów ale po co robić coś takiego?
@Psilosoph
Trudne pytanie. Na pewno przy silnym uzależnieniu fizycznym od alprazolamu nie da się zastąpić go pregabaliną, więc substytucja w takich grubszych przypadkach odpada. Chociaż istnieją ograniczone dowody na to, że może być ona skuteczna w leczeniu objawów odstawiennych, jako antykonwulsant i anksjolityk.
Obecnie nie ma dowodów na to, że w działaniu pregabaliny pośredniczy inny mechanizm niż hamowanie kanałów wapniowych. Zauważono jednak zwiększoną produkcję enzymów biorących udział w syntezie GABA zależnej od podanej dawki, która może ale nie musi zwiększać stężenia tego neuroprzekaźnika.
Osobiście przy dość silnych, utrudniających funkcjonowanie zaburzeniach lękowych 150 mg pregabaliny porównałbym do ~1,5 mg klonazepamu (lekka tolerka, więc pewnie ~1 mg). Alprazolam zawsze omijałem szerokim łukiem, bo był drogi na tle reszty benzo, krótko działał i właściwie to nie działał w moim przypadku, tak jak np. bromazepam, czy midazolam niezależnie od dawki. Może choć odrobinę rozjaśniłem sytuację.
Później wpadł mi sedam i alprox, 6mg sedamu pod język i faktycznie to było najlepsze benzo rekreacyjne ale to działało tylko chwile, potem dorzuciłem tego samego dnia 0,25mg alpry i poczułęm BooM nagły, potężny przypływ mocy ale on właściwie też zniknął bardzo szybko, później tak dojadałem tego dnia i wyszło 18mg sedamu i 1mg aplry, który nie wywołało ŻADNYCH przyjemnych odczuć poza zamuleniem. Jedynie fajnie sie po tym paliło zioło. Baclo, prega, fenibut, bdo. Działały na mnie o niebo wyraźniej, czy na benzo ma wpływ to że biore moklar 150/d? Jako lek, na ataki paniki czy wyjście do ludzi benzoski spoko i najlepszy chyba jednak bromazepam, jednak brakuje im tej aktywizacji którą mają gabaergiki z grupy B.
@Tseno Tak mao mogę mieć znaczenie.
Zolpidem by ci się chyba spodobał, spora euforia ale krótko działa (znaczy euforia jak to euforia nie trwa zbyt długo ale sam zolpidem krócej działa niż jakiekolwiek benzo). Również midazolam ma swoje plusy (zwlaszcza iv) ale chyba nie tego szukasz.
Jeżeli szukasz otwartości do ludzi to ja ją zawsze miałem po clonie. Alpra poodbnie jak lorek mocno działają na dopamine i są raczej (nie z powodu dopaminy) bardziej przeciwlekowe niż rekreacyjne.
Jeżeli alpra nie podpasowała ci jako benzo I wolisz raczej gaba-b to możesz jeszcze spróbować tego clona, mu chyba (poza midazolamem) najbliżej do baclo lub pregi.
Generalnie ja bym na twoim miejscu odpuścił benzo Jeżeli nie znalazłeś tu świętego grala. Gaba-b lepsze po tolerka szybko spada.
Aczkolwiek z baclo uważaj, jak przesadzisz to naprawdę konsekwencje są "trochę" poważniejsze niż przy benoz.
"Do mniejszych dawek trzeba dorosnąć"
Clonazepam wydaje mi się bardzo silnym benzo i z racji ze dlugo siedzi w organizmie mógłbym się łatwo wjebać, a potem znow kombinowanie rolek na zejscie to sie mija z celem, ale jak bedzie kiedyś okazja to jeszcze dam mu szanse.
Orientujesz się może które najlepsze benzo sprawdzi się pod kodeine? (480mg), podbicie sedacji czy euforii mile widziane.
Druga sprawa to czy będąc dzisiaj już na 1mg alpry moge dodać skromne 25mg baclo?
A do podbicia opio to clon oczywiście. (I midazolam ale on jest ciężko dostępny)
"Do mniejszych dawek trzeba dorosnąć"
Jedna dawka "molekuły duszy" może pokonać depresję na pół roku
Narkomani i nędza. Niemcy wolą się tu nie zapuszczać. "Sytuacja nie do przyjęcia"
Grzybki zmieniają połączenia w mózgu. Czy to dobrze?
Rekiny na „bombie”. Przechodzą pozytywnie testy na narkotyki i kofeinę
Rekiny pod wpływem kokainy? To brzmi jak przepis na absurdalny horror. Niestety, to nasza ziemska rzeczywistość. U drapieżnych ryb żyjących w rajskich wodach Bahamów wykryto obecność narkotyków, leków i kofeiny. To nie oznacza jednak, że rekiny zmieniły styl życia na „imprezowy” – to my zmuszamy je do udziału w niebezpiecznym eksperymencie chemicznym.
Kawa dobrze wpływa na zdrowie psychiczne. W umiarkowanych ilościach
Po przeanalizowaniu danych dotyczących ponad 400 000 osób, naukowcy z Uniwersytetu Fudan doszli do wniosku, że picie umiarkowanych ilości kawy – dwóch lub trzech filiżanek dziennie – jest powiązane z mniejszym ryzykiem wystąpienia lęków i depresji. Ochronne działanie kawy było bardziej widoczne u mężczyzn niż u kobiet.
Co dzieje się w mózgu pod wpływem psychodelików? Nowe badanie daje odpowiedzi
Psychodeliki mogą sprawiać, że ludzie doświadczają siebie i świata w uderzający sposób – kształty ulegają przeobrażeniom, dźwięki zniekształceniu, a niekiedy dochodzi nawet do zaniku poczucia własnego „ja”, zjawiska określanego jako „ego death”. Jednak to, co dokładnie dzieje się w mózgu, by wywołać takie wrażenia, wciąż nie jest w pełni zrozumiałe.
