- Staraj się określać połączenie jako pozytywne, bądź negatywne – bazując na doświadczeniu, uwzględniając czy miałeś dobry set&setting.
- Każda substancja się liczy, chyba że nie ogarniasz. Niewiadome ilości też należałoby podać.
- Nie doradzaj, jeśli to nie jest oczywiste. Łatwiej zapytać, aby dyskusja mogła nastać. To nie jest takie proste.
Jak w temacie - interesuje mnie, z jakimi innymi substancjami miksowaliście LSA i uważacie to za coś wartego uwagi.
Osobiście lubię LSA, nie wyobrażam go sobie bez weedu - który nie dość, że podbija mistyczność fazy, to jeszcze działa antywymiotnie.
Ale ciekawy jestem, z czym jeszcze lubicie połączyć LSA, co działa synergicznie?
LSA + gałka może być ciekawe
LSA + memantyna
LSA + psylocybina może być też spoko ale bodyload i ryzyko bad tripa większe
LSA + tujon też może byc ciężko bad tripowo teoretycznie i fizyczne strucie
LSA + PST wydaje mi sie że mogłoby być dość łagodne ale nie chce namawiać nikogo do opioidów
LSA + ketamina na peaku sniff
Na 150mg DXM dorzuciłem kiedyś opakowanie LSA zrobione ekstrakcją wodną i wyszedłem na nocny spacer po Wrocławiu. Bardzo przyjemnie się chodziło i wiele myśli ciekawych a miasto jakieś ciekawsze sie wydawało co dziwne patrząc na okolice Pereca xd
Minusem był ból brzucha - mogłem wrzucić probiotyk w sumie. Ale ogólnie całkiem spoko jako legal mini trip. Większych dawek obawiam sie przez bodyload i skutki uboczne.
Parę dni temu wrzuciłem LSA w miksie z grzybami - było nas 4 osoby, każdy dostał szklankę wywaru z 10g (na łebka) nasion Heavenly Blue, passiflory (dla wzmocnienia), rumianku i imbiru (dla oddalenia nudności) i zapił tym po 2g grzybów Psilocybe Cubensis (Omni).
Generalnie trip w moim przypadku działał raczej pół na pół, choć przez pierwsze 3 godziny dało się bardziej wyczuć grzyby w działaniu. Ale jak zeszła już grzybowa euforia i wizuale spłyciły się do nasionkowych... Zapaliliśmy blanta z THC. To było już z 6 godzin od wypicia wywaru i zjedzenia grzybów. Po spaleniu blanta, wszyscy w czwórkę wbiliśmy się w konkretną częstotliwość Sigmy. Przestraszyło to nas po dłuższej chwili (choć przez godzinę byliśmy ochujani naszym nad-porozumieniem i tym, że zostaliśmy wybrańcami kosmosu), sigma wkręciła się w zapętlone, fraktalne myśli po LSA i naprawdę, każde z nas czuło że przegrzewa się mu mózg i myśleliśmy że przeładujemy tą fazę. Ale poszliśmy spać, po 7-godzinnym śnie, jeszcze odczuwaliśmy efekty sigmy, ale wystarczyło wstać z łóżka, się ogarnąć i się uspokoiło.
Nie wiedziałem, że taka mieszanka może nas do takiego stanu doprowadzić, i to wszystkich jednocześnie. Pod koniec było dość przejmująco, ale co by nie było - polecam, tym bardziej, że czuję, że wywarło to na nas wszystkich niebotycznie pozytywny wpływ psychologiczny.
Nie testowałem wiec teoretyzuje.
Kratom z racji możliwej stymulacji mógłby podkręcić doznania ale profil działania jako opioid skłania mnie do wniosku że pewnie zmniejszyło by psychodelię na rzecz komfortu. Nie wykluczone że LSA mogłoby też nie zadziałać lub nasiliły by się mdłości.
Jeśli byś spróbował to ekstrakcja wodna najlepiej z nasion + probiotyk i imbir a następnie raport dla pokoleń bo może to się okazać fajnym połączeniem na posiadówki w połączeniu z blanciszem.
Nigdy nawet nie próbowałem LSA. Mógłbym zarzucić kiedyś, kupię ze smartshopu.
Dla dobra nauki, hehe.
Mundur nie izoluje od rzeczywistości. O hipokryzji, która pęka na komisariatach
Psylocybina w praktyce klinicznej, nie w badaniu. Dane z Zurychu
Palacze wiedzą, że tytoń wywołuje raka, gorzej znają zagrożenia dla serca
Nowe badanie obejmujące ponad 240 tys. palaczy w 46 krajach wskazuje, że wciąż słabo rozumiemy szkody sercowo-naczyniowe wywołane przez tytoń, co rodzi pytania, czy dziesięciolecia ostrzeżeń zdrowotnych przynoszą skutek.
Marihuana "podbija" US Open. Tenisistka nie wytrzymała: "Nie mogę oddychać"
Ruszył US Open, a więc ostatni turniej wielkoszlemowy w tym sezonie. Jak co roku w Nowym Jorku, powraca temat różnych zapachów, które pojawiają się nad kortami położonymi obok Corona Park. Niemiecka tenisistka Tamara Korpatsch mówi wprost, że czuła marihuanę. - Nie mogę oddychać i nie mogę zaczerpnąć powietrza - tłumaczyła Korpatsch.
Ryzyko udaru wyższe o 37 proc. Naukowcy wskazują na popularną używkę
Marihuana może zwiększać ryzyko udaru mózgu – wynika z analizy danych ponad 100 mln osób. W przypadku konopi wzrost ryzyka wyniósł 37 proc., ale jeszcze większe wartości odnotowano przy kokainie i amfetaminie. Badacze osobno sprawdzili też osoby poniżej 55. roku życia.