Mikołaj Jaska
Jak już ma się za sobą miesiąc dwa nie brania to jest już później z górki to łatwizna. No to ja tak mam nie brałem kilka Miechów wziąłem i znowu kilka Miechów przerwa i teraz znowu wziąłem i teraz leci tydzień bez.
koda jest najgorsza jak się leży bezczynnie na łóżku i o niej myśli..
Mi pomógł totalny brak kasy i to, ze wydalem na kode praktycznie ostatnie pieniądze. Wiem, głupie, ale tak było.
Mikołaj Jaska
Brak kasy...dobre sobie...
To mało pieniędzy w systemie?! Wystarczy się rozejrzeć i wyszarpac je do siebie, a potem ładować dalej :),
Nie oczekuję podziękowań.
Pewnie, że tak zgadzam się. Zawsze da sie ogarnac hajs, ale ja jestem z natury leniem i mi sie nie chciało.
Mikołaj Jaska
Ehh kurwa muszę się ogarnąć w końcu. 2 lata nie brałem, w październiku 2022 wziąłem 1-szy raz po 2-letniej przerwie i tak od jednej paczki na tydzień coraz więcej, coraz więcej, od 2 miesięcy praktycznie codziennie byłem co najmniej na 150 mg. Na początku kwietnia nie brałem przez 1,5 tygodnia, potem się złamałem i teraz jestem w już 5-dniowym ciągu biorąc 4 opakowania (600 mg) dziennie. Muszę przyznać, że opio są wyjątkowo łaskawe dla organizmu - jakbym latał tyle na ścierwie to pewnie byłbym teraz wrakiem człowieka, a po zaawansowanym ciągu na opio wszystko ze mną w miarę w porządku. Choć w dłuższej perspektywie taka "zabawa" pewnie prędzej czy później skończy się bardzo boleśnie jak ostatnio, więc muszę zatrzymać tę spiralę póki jeszcze mam w sobie resztki wolnej woli. Nie srałem od 4 dni, więc mogę mieć za niedługo spore problemy jeśli nie odłożę kody dopóki się nie posram. Jak wytrzeźwieję to zrobię sobie badania wątroby, może jak zobaczę niemiłe konsekwencje ćpania to w końcu będzie dla mnie motywacja.
Jak patrzyłem w sieci, to moje uzależnienie od kodeiny jest zaliczane do tych wyjątkowo silnych, bo biorę ją nie dla funu, ale dlatego że to jedyna substancja która daje mi ulgę w lekoopornej depresji. Tak, zdaję sobie sprawę że to kurewsko nierozsądne podejście do walki z depresją... Nie mam tutaj żadnej wymówki, po prostu zajebałem w życiu gdy miałem 16 lat i uzależniłem się od tego syfu, bo od tego się wszystko zaczęło.
No, wygadałem się to teraz zabieram się za coś pożytecznego. Zapału do roboty nie brakuje po kodzie, choć przy dłuższych ciągach coraz ciężej jest się za coś zabrać, a nie tylko siedzieć na dupie ućpany. Koniec i bomba, kto to czytał ten trąba
Wysokich Lotów!
Psychoaktywny kameleon. Dlaczego marihuana to nie psychodelik?
Alkohol i konopie wpływają na kierowców w odmienny sposób
Rekordowe konsultacje: Polacy mają dość karania za roślinę.
Włochy: Pies-poszukiwacz trufli znalazł zakopaną w ziemi kokainę
Pies-poszukiwacz trufli znalazł w lesie we włoskiej Abruzji zakopaną w ziemi czystą kokainę o wartości około 25 tysięcy euro - podała w środę agencja Ansa. Wyprawa po te cenne grzyby nieoczekiwanie zamieniła się w operację antynarkotykową.
Narkotyki w listach do więźniów. Wysyłali je do zakładów karnych w całej Polsce
Narkotyki trafiały pocztą do więzień w całej Polsce. Prokuratura skierowała do sądu akt oskarżenia przeciwko małżeństwu z Gorzowa Wielkopolskiego. Ewelina T. i Marcin T. mieli przez ponad cztery lata uczestniczyć w procederze, którego wartość oszacowano na co najmniej 50 tys. zł.
Ibogaina a uzależnienie od ketaminy: co pokazał jeden opis przypadku
Recenzowany opis przypadku opublikowany w „Frontiers in Psychiatry” opisuje 30-letniego mężczyznę, u którego po podaniu ibogainy ustąpił jednoczesny głód ketaminy, kokainy i alkoholu, a abstynencja utrzymała się przez 17 miesięcy. To relacja o jednym pacjencie (n=1), a nie badanie kliniczne — i właśnie od tego ograniczenia trzeba zacząć, żeby dobrze zrozumieć, co ta praca wnosi, a czego nie rozstrzyga.