Dział poświęcony zapytaniom użytkowników wobec ich spraw bieżących.
ODPOWIEDZ
Posty: 5 • Strona 1 z 1
  • 1 / / 0
Witam, jestem obecnie na dozorze elektronicznym i kuratorka zrobiła mi testy i wyszło THC. Jestem pacjentem medycznej marihuany ale jej to nie przekonało i powiedziała, że mogę leczyć się czymś innym i skierowała sprawę do sądu.
Czy mogą mi coś zrobić skoro mam zaświadczenie, receptę i wszystko legalnie?
  • 142 / 35 / 0
chuja Ci mogą zrobić, a kuratorka niech się w łeb pierdyknie
  • 480 / 73 / 0
@barto64
Nie jestem prawnikiem, ale na logikę. Jest to lek, który został wystawiony na receptę przez lekarza, który ma uprawnienia. Podkreślam lek. Lek zakupiony w aptece, gdzie jest wystawiany paragon.

Nie wiem jak odnosi się prawo do osób w domowym areszcie. Możesz pić alko?
  • 4445 / 708 / 2117
@Pingwino nie ma to żadnego znaczenia, ponieważ to lek, a nie branie na własny użytek. Jeżeli miał ten kwit wystawiony jako receptę przez lekarza, to nic mu nie zrobią. Także niczym bym się nie przejmował. Szkoda poruszać dalej ten temat, bo na logikę koniec jest już jasny. W tym przypadku będzie to traktowane jako lek, że musi to przyjmować. To nie jest jak alkohol, że robi to kiedy chcę i sam. Tutaj jest jasny przekaz poprzez wystawioną reckę + przez lekarza. Finalnie musi to być, bo takie jest zalecenie "lekarza"!
https://tiny.pl/dkvnh (Słoń „raper” o [hyperrealu]).
Chcesz wspomóc narkopedię swoją wiedzą? Pisz na — martwamysz/at/tuta.io
Dołącz do Hajpowego Mastodona - kliknij„link na końcu”i dołącz do naszej społeczności! — https://hyperreal.cyou
  • 348 / 264 / 0
Znam prawo z nazwijmy to .. od środka. Jeśli to był medyczny weed, a więc lek z punktu widzenia prawa, to nie mogą nic ci zrobić a jeśli kuratorkę nie przekonała e-recepta / wypowiedź twojego lekarza prowadzącego czy wpis w IKP to niech sobie kieruje tę sprawę do sądu. Każdy adwokat, nawet z urzędu, a co dopiero taki płatny Cię z tego wybroni. Co więcej - możesz pozwać (w teorii) kuratorkę za próbę poświadczenia nieprawdy prokuraturze / policji jak i zniesławienie, a do tego gorzej się od tego czasu medycznie poczułeś....... hehe To że ona jest ą ę to nie znaczy że może wszystko bo nie może. Kiedys miałem dozór i taką cwaniarę dojechałem prawnie i zniszczyłem jej karierę bo tak, ale to ona zaczęła i to był 100% jej błąd jak i Policji a to ja mogłem oberwać, tylko ja miałem zwykły dozór. Jeśli dostałeś ten e-dozór za pewnie trawkę to jeszcze rozumiem poruszenie, ale wystarczyło pokazać zaświadczenie od lekarza, receptę na IKP i zdarzenie medyczne i osoba normalna a nie z wyjebanym ego by odpuściła temat. Sprawę przegra, a jak nie i chcesz oszczędzić na adwokacie to przygotuj to co napisałem wyżej, i że wpis do IKP nie może być podrobiony jak i lekarz który wystawiał istnieje i można było zadzwonić chociażby... i żeby pokryła koszty sprawy ale niestety tu ci się oberwie bo z e-dozorem to nie pozew prywatny więc raczej ci kasy nie oddadzą - jedyny minus. Ale i tak warto mieć adwo jakby im przyszło sobie boostować statystyki czy kombinować. Nie wiecie co się dzieje w tym burdelu na zapleczu.
null
ODPOWIEDZ
Posty: 5 • Strona 1 z 1
Artykuły
Newsy
[img]
Endometrioza, opioidy i droga do macierzyństwa

Kamila mówi wprost, że gdyby nie terapia konopna, prawdopodobnie zdecydowałaby się na histerektomię (usunięcie macicy) jako ostateczne rozwiązanie. W jej ocenie poprawa jakości życia pozwoliła jej podjąć inne decyzje terapeutyczne i odzyskać nadzieję. Dziś uważa, że bez tej zmiany nie byłoby ciąży i nie byłoby Gabrysia.

[img]
Polskie wyroki a światowa nauka – kto ma rację w sprawie THC?

W Polsce przez lata obowiązywało uproszczone i krzywdzące równanie: wykryto THC we krwi, a więc automatycznie byłeś pod wpływem. Sytuacja uległa pozornej poprawie, gdy Instytut Ekspertyz Sądowych im. prof. Jana Sehna w Krakowie opracował wytyczne, które miały pomóc sądom rozróżnić stan „po użyciu” od stanu „pod wpływem”.

[img]
Badanie naukowe, które porządkuje temat kiełkowania konopi

Wolne Konopie: "Od lat powtarzamy jedno, że wiedza jest lepsza niż strach, a odpowiedzialność lepsza niż czarny rynek. Nasze hasła „Zmień dilera na farmera” i „Nie kupuj jej, tylko siej” nigdy nie były zwykłą prowokacją. Chodziło nam o zmianę myślenia i w wielu przypadkach ta zmiana naprawdę się dokonała. Uważamy, że jeśli ktoś interesuje się konopiami, powinien robić to świadomie, rozumiejąc podstawową biologię rośliny, procesy jej wzrostu i mechanizmy funkcjonowania, zamiast opierać się na mitach czy czarnorynkowych schematach."