14:46 - 1,5 tab klona 3 mg - bo od soboty chlania i ćpania wszystkiego co tylko się dało (fety kryształu i benzo) nadal trzasł się jak nienormalny i bał się a chciał wrócić do życia i nadrobić w pracy
15:54 - pół klona pod język bo jeszcze nie było jak trzeba
16:30 - 2x lorazepam 7 czy 5 mg nie wiedzial bo dalej w chuj się bałe
17:11 - baklofeb bo dalej zle się czuł i szukal rozwiązania co zrobić żeby to naprawić w benzo jakoś nie opanowywalo tego lęku i strachu
18:24 - 1 klon 2 mg + baklo 10 mg mały bo Dalej nie przechodziło a trzeba było posprzątać pokój który zniszczył na ciągu i zmierzyć się z pracą. Do tego kawa
19:53 - lorazepam x 2 bo znów poczuł się fatalnie jak chuj nie wiedzial już co robić….
21:20 - kumpel wzial do kieszeni 1 tab alprazolamu i zanim zdecydował się go wziąć chciał napisać tu posta.
Później siedział i czekał i dalej czuł się fatalnie i nie wiedział czy przyjebac tą alpre żeby do polnocy jakoś wytrzymać i położyć się spac czy zesrac z nerwów i strachu.
Po drodze dużo pół elektrolitów i robił wszystko żeby się tego syfu z ciągów pozbyć do tego biorąc benzo. Nic za wiele nie pomagało.
Co radzicie, jak powinien skończyć się ten sen żeby byk happy end? Ma zajebac ta alpre czy zwymiotować z nerwów albo może wziąć kolejnego klona kub lorka?
Chetnie sie dowiem go ten sen się tak nagle uciął a ja zaraz idę w drzemke wiec pewnie mi się przyśni znów. I chciałbym żeby miał dobre zakończenie
Najadl sie benzo to niech teraz zajmie sie jakimś filmem, kąpiel i ciepłe żarcie + herbaty a najlepiej dodatkowo sporo witaminy C i co śmieszne a mi pomagało gdy mimo benzo nic nie zadziałało to 0,5-1 paczka Validolu i łóżko.
Odpalałem sobie nie za głośno dźwięk deszczu i jakoś odpoczywałem gdy aż mną telepało po różnych politoksykomańskich ciągach.
zacytuje koleggę" Kurwa chłopie za dużo benzo też może wywołać paradoksalnie lęk z oszołomieniem"
czy to prawda ze za duzo benzo moze spodowowac wlasnie taki skutek jaki on teraz czuje?
Czechy luzują prawo konopne. Duży krok naprzód, ale z gwiazdką
Śmierć na zamówienie. Z dostawą na oddział psychiatryczny
Rzetelna historia kryminalizacji konopi (USA + kontekst międzynarodowy)
Psychologia w codziennym życiu: psychodeliczny zwrot
Kiedy Donald Trump podpisał rozporządzenie wykonawcze w sprawie substancji psychodelicznych, internet eksplodował szybciej niż jakakolwiek konferencja prasowa. Nagłówki w mediach społecznościowych migały o „legalizacji narkotyków”, „rewolucji psychodelicznej” i „końcu tradycyjnej psychiatrii”. W rzeczywistości, jak podkreślały NPR (npr.org) i PBS, dokument nie legalizuje żadnej substancji. Przyspiesza on natomiast procesy badawcze, skraca ścieżki regulacyjne FDA i toruje drogę do szerszego stosowania rozszerzonego dostępu w przypadkach poważnych chorób psychicznych, gdzie inne metody zawiodły. Jednak w dobie natychmiastowych emocji to nie fakty, a pierwsze wrażenia decydują o reakcji ludzi.
Marihuana po reklasyfikacji: wciąż daleka droga do federalnej legalizacji w USA
Administracja Donald Trump ogłosiła wykreślenie marihuany z najbardziej restrykcyjnej kategorii federalnych substancji kontrolowanych. To ważna decyzja dla branży i inwestorów. Nie oznacza jednak, że Stany Zjednoczone zalegalizowały marihuanę rekreacyjną na poziomie federalnym. Do tego droga pozostaje długa i politycznie trudna. Po reklasyfikacji, zgodnie z zasadą „kupuj plotki, sprzedawaj fakty”, akcje firm z branży najpierw silnie wzrosły, a potem mocno spadły.
Badania dowiodły, że marihuana opóźnia rozwój nastolatków
Badanie przeprowadzone na ponad 11 tys. nastolatków wykazało, że zażywanie marihuany wiąże się z wolniejszym rozwojem poznawczym (zapamiętywaniem, koncentracją i szybkością myślenia), a także z gorszą pamięcią w kluczowych latach rozwoju mózgu.