Więcej informacji: Pregabalina w Narkopedii [H]yperreala
@Piolun to nie fentanyl po jakiś czasie (może być całkiem długo) przejdzie. Jestem na 50% procent pewien że modulatory sigma 1 przyspieszą ten proces. I na 80% że dxm oraz ketamina również. O odstawianiu pregi masz chyba też osobny wątek
"Do mniejszych dawek trzeba dorosnąć"
Jak przetrwasz te dwa tygodnie, to w 3 tygodniu już jest poprawa znaczna, tylko trzeba to przetrwać. Zjedz sobie jeszcze pierw na 75mg na noc. I dopiero na zero jak masz taką możliwość.
Jak mnie to 600mg odstawili z kopa to myślałem że zwariuje, nie wiem jak ja to przetrwałem ale było przejebane.
Gdy doszedłem do 75 ,odsypywałem każdego dnia odrobinę
Przecież to takie proste, a na to nie wpadłem. Zachodziłem kiedyś w głowę, jak tu ciąć te ostatnie 75/100. Czy brać piguły po 50 przez kilka dni, potem robić połówki z nich, czy co dwa dni te 75, potem 0.
Przecież można każdego dnia odsypywać troszkę, choćby po 5 mg gdy ktoś ma wagę 0.001.
Geniusz!
Poza tym na dzień dzisiejszy jestem na dawce 300 mg dziennie, rozdzielone na 150 mg rano i 150 mg wieczorem i jest OK, ani za mocno ani za słabo, mój organizm i mózg przyzwyczaił się do tej dawki, co też świadczy o tym, że faktycznie ten lek trzeba odstawiać stopniowo tnąc dawki. Jedyne do czego mógłbym sie przyczepić to dziwne poranki z ciężką banią i lekką depresją, która trwa do momentu zażycia porannej dawki, ale to sie da chyba załatwić podniesieniem wieczornej dawki co wydłuży czas działania. Moim zdaniem to najlepszy dowód na to jak pregabalina naprawde uzależnia i że faktycznie trzeba z nią ostrożnie. Dla wszystkich, którzy dopiero zaczynają radze trzymać sie zaleceń lekarza, pod żadnym pozorem nie bawić sie w rekreacyjne dawki ani jakkolwiek eksperymentować, bo to grozi podniesieniem tolerki i uzależnieniem psychicznym na dłuższą mete i lekkim uzależnieniem fizycznym, które mimo że lekkie to jednak uciążliwe i nie jest miłe. To naprawde co najmniej namiastka odstawki benzo lub opio. Świetny lek, ale ta świetność ma swoją cene i nie jest za darmo jak widać.
W sumie ja to jeszcze huj, bo z racji schizofrenii i zaburzeń lękowych jestem już skazany na prege, benzo i inne wynalazki psychiatrii prawdopodobnie dożywotnio, ale niech ten wpis i cały temat będzie przestrogą dla każdego kto dopiero zaczyna. Szczególnie, że spotkałem sie już kilka razy z opinią lekarzy specjalistów, że pregabalina nie uzależnia tak jakby nie było jeszcze ani jednego odnotowanego przypadku uzależnienia XD Ale może to efekt działań propagandy koncernu farmaceutycznego, który wpływa na raporty lekarzy i szpitali, nie wiem.
Wciąż mi towarzyszy (pomimo porad psychiatry, który nakazuje mi 600/d), to raczej tyle nie pochłaniam na codzień. Mniej w tym przypadku to zdecydowanie lepiej.
Do czego zmierzam:
Jak wasze nerki? Zauważyliście zmiany godne zainteresowania się nimi, oraz wnikania? Mało info w necie (nawet anglojęzycznego, bo polskie to się nadaje do hasioka), tak naprawdę to my jesteśmy królikami doświadczanymi w tejże materii, a kto jak nie tutaj zgromadzeni są w stanie na własnym przykładzie zdradzić jak to jest naprawdę, a nie jak ulotka mówi: może zaburzać ich pracę.
Młodzież i marihuana w Polsce – jak realnie minimalizować ryzyko?
Pacjenci szukają ulgi w bólu. Jak zmienia się podejście do medycznej marihuany w Polsce
Efekty terapii wspomaganej psychodelikami są zachwycające
Przemycali narkotyki z Hiszpanii w sklepach i automatach paczkowych. Rozpoczął się proces
Przed Sądem Okręgowym w Gdańsku rozpoczął się proces przeciwko trzem zatrzymanym i aresztowanym mężczyznom z Gdyni, Suszu i Bochni oskarżonym o przemyt narkotyków z Hiszpanii. Trafiały one do Polski za pośrednictwem firm kurierskich.
Jak wygląda Luksemburg 2 lata po dekryminalizacji marihuany? Bilans zysków i strat
Kiedy myślimy o luźnym podejściu do marihuany w Europie, przed oczami stają nam holenderskie Coffee Shopy lub portugalska dekryminalizacja. Jednak to Malta i Luksemburg dokonały prawdziwego przełomu legislacyjnego. Latem 2023 roku Luksemburg stał się drugim krajem UE, który oficjalnie wpisał prawo do uprawy konopi w ustawy.
Palenie z trzeciej ręki staje się z czasem coraz bardziej szkodliwe
Bierne palenie – narażanie osoby postronnej na oddziaływanie dymu tytoniowego – jest dobrze rozpoznanym zagrożeniem dla naszego zdrowia. Znacznie mniej wiadomo natomiast o „paleniu z trzeciej ręki”, czyli o sytuacji gdy dym z palonego papierosa już wywietrzał, a my wdychamy związki chemiczne, które po paleniu papierosów osiadły na ścianach, dywanach, meblach, firankach czy ubraniach.

