Dział służący omawianiu marszy, petycji i innych form aktywności obywatelskiej.
Czy wszystkie narkotyki powinny być legalne, dostępne dla dorosłych normalnie jak papierosy w kiosku?
Tak
93
63%
Nie
54
37%

Liczba głosów: 147

ODPOWIEDZ
Posty: 221 • Strona 12 z 23
  • 915 / 4 / 0
Nieprzeczytany post autor: feydewey »
Gdzie przebiega granica między tym, co powinno być legalne, a tym, co nie?

legalizacja to decyzja odnośnie całego społeczeństwa - spory nawias ludzi o różnej mentalności ,inteligencji (lub jej braku) etc. to trudne zadanie sporządzić jakikolwiek szkic takiej rzeszy ludzi - dlatego stworzony podział na narkotyki miękkie i twarde wydaje mi się prawidłowy ,albo nie - lepszy ,niż gorszy. podział oparty na sile oddziaływania poszczególnych narkotyków na mózg -bardziej się obawiam masowego udostępnienia takich narkotyków jak lsd ,dmt czy ostatnich ,jeszcze legalnych "research chemicals" (dragonfly ,doc ,doi) niż takich ekstazek ,które są elementem kultury chociażby klubowej
Uwaga! Użytkownik feydewey nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 463 / 7 / 0
Nieprzeczytany post autor: Virus X »
Widzę, że Virus czy ktoś na V przeczytał artykuł zamieszczony na głównej stronie hyperreal.info na temat bezsensowności delegalizowania i karania ludzi za posiadanie jakiejś rośliny czy substancji chemicznej.
LOL. Nie muszę czytać artykułów żeby dostrzec bezsens prohibicji.
  • 1285 / 31 / 0
Nieprzeczytany post autor: ksionc »
Little_Jack pisze:
Mam jednak wątpliwości, czy gdyby raptem zalegalizować 'wszystko', to narkomanów by nie przybyło. Ci, którzy już są uzależnieni z pewnością nie przestaliby brać. Wychodzimy na zero. W związku z łatwiejszym (może nie tyle łatwiejszym, co legalnym) dostępem do narkotyków można przyjąć, że jakaś część ludzi zaczęłaby brać, szczególnie zaś ci, co próbowali w czasie gdy narkotyki były nielegalne, ale pewne restrykcje i ograniczenia nie dawały im wtedy możliwości się uzależnić. Teraz mają wolną drogę ku temu.
Problem polega na tym ze większość młodych ludzi, zaczyna próbować dragi, tylko dlatego że jest to owoc zakazany. Dzięki nielegalnosci są uważane za "tak zajebiste ze aż zakazane". Młodzi ludzie nie są tacy głupi jak niektorym sie wydaje. Tu zadne nudne jak pizda ulotki opisujące szkodliwosć dragów nie pomogą.

Zobacz tam gdzie dragi są łatwiej dostępne, zaczynają być uważane za coś nudnego, a ich unikanie by nie zniszczyć sobie zdrowia, za dosyć mądre posuniecie, którym można zaimponować rówiesnikom gdyż świadczy to o sile swojej psychiki i zaradności. Bo dlaczego w krajach gdzie marihuana jest legalna jej spożycie jest o wiele niższe niż w krajah gdze ludzie są surowo karani za jej najmniejszą ilość? A w Polsce? Zaradny jest ten któremu uda się kupić "legendarną narkotyczną trawkę" i nawet nie zauważy jak role się odwrócą i gdy będzie chciał z ćpaniem skończyć to narkotyki będą znajdowały jego, w każdej sytuacji, w każdej porze, w każdym miejscu.

Należy też pamiętać iż nikt tu nie ma na myśli, delegalizacji narkotyków z dnia na dzień. Ten proces musiałby trwać wiele lat, zaczynając od najbezpieczniejszych sytuacji jak zioło, EDUKACJA oraz obserwacja statystyk czy spożycie tej substancji zaczyna maleć, jeśli tak będzie sie dzialo (co jest nieuniknione) dalsza edukacja i dekryminalizacja kolejnych substancji takich jak stosunkowo bezpieczne psychodeliki i tak dalej. Herę czy fetę można zostawić na sam koniec. Nigdy sie nie dowiemy czy dekryminalizacja narkotyków byłaby dobrym pomysłem dopóki, państwo nawet nie spróbuje tego kroku chociażby na substancji jak marihuana, która jak już dawno udowodniono do kurwy nędzy jest mniej szkodliwa od legalnych papierosów czy alkoholu
Ostatnio zmieniony 12 czerwca 2008 przez ksionc, łącznie zmieniany 2 razy.
Uwaga! Użytkownik ksionc jest zbanowany na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 915 / 4 / 0
Nieprzeczytany post autor: feydewey »

Problem polega na tym ze większość młodych ludzi, zaczyna próbować dragi, tylko dlatego że jest to owoc zakazany. Dzięki nielegalnosci są uważane za "tak zajebiste ze aż zakazane". Młodzi ludzie nie są tacy głupi jak niektorym sie wydaje. Tu zadne nudne jak pizda ulotki opisujące szkodliwosć dragów nie pomogą.

i co ,sądzisz ,że legalizacja dragów zniweluje ten problem? jak narkotyki wejdą do kultury masowej ,i będzie można w specjalnym sklepiku zakupić np dropsy w kolorowym opakowaniu - to zaleją nas reklamy i promocja narkotyków ,i będzie jak z papierosami w latach 60tych. już widzę te filmy ,gdzie główny bohater filmu sensacyjnego wciąga sobie amfetaminkę przed samodzielnym zdobyciem Siedziby Mafii ,albo nieśmiałego chłopca łykającego mdma przed randką ,w filmie lovestory. a i tak z chwilą legalizacji narkotyki będą nadal "złe" - tyle ,że nie będzie to regulowane prawem - trzeba by paru pokoleń by dragi tak wygodnie usadowiły się w kulturze masowej jak np papierosy - również wszak "owoc zakazany" ale przez rodziców.
marihuana, która jak już dawno udowodniono do kurwy nędzy jest mniej szkodliwa od legalnych papierosów czy alkoholu

lol? przecież jeden buch MJ to jakby wypalić 5 fajek ,coś koło tego. że nie wspomnę co trawa robi z mózgiem...
Ostatnio zmieniony 12 czerwca 2008 przez feydewey, łącznie zmieniany 1 raz.
Uwaga! Użytkownik feydewey nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 2179 / 31 / 0

Należy też pamiętać iż nikt tu nie ma na myśli, delegalizacji narkotyków z dnia na dzień. Ten proces musiałby trwać wiele lat, zaczynając od najbezpieczniejszych sytuacji jak zioło, EDUKACJA oraz obserwacja statystyk czy spożycie tej substancji zaczyna maleć, jeśli tak będzie sie dzialo (co jest nieuniknione) dalsza edukacja i dekryminalizacja kolejnych substancji takich jak stosunkowo bezpieczne psychodeliki i tak dalej. Herę czy fetę można zostawić na sam koniec. Nigdy sie nie dowiemy czy dekryminalizacja narkotyków byłaby dobrym pomysłem dopóki, państwo nawet nie spróbuje tego kroku chociażby na substancji jak marihuana, która jak już dawno udowodniono do kurwy nędzy jest mniej szkodliwa od legalnych papierosów czy alkoholu
i tu sie z Tobą zgodzę, ale dla eksperymentu właśnie musiano by zalegalizować na jakiś czas obserwacji właśnie od razu jakiś mocny drag żeby wtedy zobaczyć jakie jest spożycie i jak to sie ma do wzrostu narkomanii. Fakt że nigdzie nie przeprowadzono takiego eksperymentu i póki nie sprawdzimy to sie nie dowiemy ;) Wiadomo że legalizacja marihuany niewiele zmieni bo jeśli by sie eksperyment udał zawsze pojawi sie kwestia: legalizacja sie sprawdziła ALE dlatego że to jest "miękki" narkotyk.
Hidden mefedron User
  • 96 / 2 / 0
Nieprzeczytany post autor: Sundazed »
Gwynnbleid pisze:
Skoro tak chcesz uzasadniających argumentów to poprzyj nimi swoje zdanie n.t legalizacji. Przytocz badania które potwierdzą że legalizacja twardych narkotyków nie zwiększy liczby ćpających
Jakie "moje" zdanie? Nigdzie czegoś takiego nie napisałem. Zwróciłem tylko uwagę na pewne historyczne fakty, które przeczą, a przynajmniej stawiają pod dużym znakiem zapytania hipotezę korelacji liberalnego prawodawstwa ze wzrostem narkomanii - czy wręcz kompletnego braku prawa regulującego dostęp do narkotyków, jak w USA przez większość XIX wieku. Kminisz różnicę?
Teraźniejsze badania które swoim zakresem obejmują aktualną sytuacje społeczną
Skąd mam ci wytrzasnąć takie badania? Przecież nigdzie na świecie nie ma pełnego legalu, stąd nie ma możliwości empirycznego przebadania tego zagadnienia.
Nie powinno do niego ciągnąć jak do narkotyków ale jakoś nie widze masy ćpających miast pijących ;>
W Polsce. We Francji podobno więcej młodzieży sięga po zioło, niż alk (nie mam pod ręką stosownych danych, jak znajdę to umieszczę).
feydewey pisze:
fakt ,że rośnie liczba narkomanów nie oznacza ,że drastycznie maleje liczba przeciwników narkotyków
Drastycznie pewnie nie, ale coraz więcej osób zaczyna dostrzegać (przynajmniej widzę to po moich nie-ćpających znajomych i członkach rodziny) jakimi absurdami i ordynarnymi kłamstwami podszyta jest państwowa propaganda anty-dragowa. Wystarczy podsunąć inne, bardziej rzetelne źródła informacji i raz zasiane ziarno zwątpienia zaczyna szybko kiełkować.

Poza tym, pisząc o "przeciwskuteczności" rządowej propagandy, miałem raczej na myśli osoby niezdeklarowane, a nie fanatycznych przeciwników ćpania, gotowych gazować narkomanów. To właśnie one, obserwując zachowanie ćpających znajomych i konfrontując je z propagandowym, przejaskrawionym obrazem ćpuna, często dochodzą do wniosku, że to wszystko pic na wodę, a ćpanie ma same superlatywy i żadnych ciemnych stron. Nic, tylko żyć, brać i nie umierać; a stąd już tylko parę kroków do wjebania się w jakieś gówno i spierdolenia sobie życia.

Znam kilka takich przypadków, w tym laskę która zaczęła walić ścierwo, chociaż w życiu nawet trawki nie zapaliła. Wciągnęły ją znajome. Pierdolone szmaty, zareklamowały jej białe jako "skuteczną pomoc naukową" <_<
gdyby państwo nie stosowało propagandy to liczba narkomanów rosłaby dużo bardziej (ponieważ np ludzie nie odczuwali by presji w postaci groźby wykrycia/skutków negatywnych faktycznych lub wymyślonych przez propagandzistów)
Czy sądzisz, że ludzie są tak głupi, że widok obsranego helupiarza na dworcu nie wywoła żadnej refleksji bez odpowiednich wytycznych państwa? Kurwa, ludzie, przejrzyjcie na oczy. Rząd to też ludzie, a nie nadistoty z Kryptona :rolleyes: Akcje edukacyjno-uświadamiające równie dobrze mogłyby więc prowadzić różne NGOsy. Sądzę, że poradziłyby sobie z tym zadaniem lepiej, niż rząd. W końcu jest ich więcej i są "bliżej" zwykłego człowieka, niż państwowi biurokraci.
Uwaga! Użytkownik Sundazed nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 21 / 1 / 0
Nieprzeczytany post autor: TW Leszek »
Fakt
To wam chyba kurwa mózgi pierze.
To konto zostało zbanowane a osoba za nie odpowiedzialna strącona do ciemnego lochu.
                                                                                             Pozdrowienia z Jamajki.
  • 915 / 4 / 0
Nieprzeczytany post autor: feydewey »
To właśnie one, obserwując zachowanie ćpających znajomych i konfrontując je z propagandowym, przejaskrawionym obrazem ćpuna, często dochodzą do wniosku, że to wszystko pic na wodę, a ćpanie ma same superlatywy i żadnych ciemnych stron. Nic, tylko żyć, brać i nie umierać; a stąd już tylko parę kroków do wjebania się w jakieś gówno i spierdolenia sobie życia.

klucz to osiągnięcie równowagi między dwoma sprzecznymi przekazami.

Czy sądzisz, że ludzie są tak głupi, że widok obsranego helupiarza na dworcu nie wywoła żadnej refleksji bez odpowiednich wytycznych państwa? Kurwa, ludzie, przejrzyjcie na oczy. Rząd to też ludzie, a nie nadistoty z Kryptona :rolleyes: Akcje edukacyjno-uświadamiające równie dobrze mogłyby więc prowadzić różne NGOsy. Sądzę, że poradziłyby sobie z tym zadaniem lepiej, niż rząd. W końcu jest ich więcej i są "bliżej" zwykłego człowieka, niż państwowi biurokraci.

ale co ma jedno do drugiego? pokaż mi w polskim rządzie posła ,który z uśmiechem na twarzy poprze pomysł delegalizacji - to była by śmierć polityczna. Politycy RP przy temacie dragów są tak samo skostniali i konserwatywni jak izba lordów - odpowiednią ustawę można przepchnąć raczej w sytuacji ,gdy dilerzy będą już tak syfili proszki strychliną albo muchozolem ,że ludzie będą marli od tego - i ten proceder wyjdzie na jaw.
Uwaga! Użytkownik feydewey nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 21 / 1 / 0
Nieprzeczytany post autor: TW Leszek »
...o kurwa. Żaden wygar nie jest w stanie oddać tego, co sobą prezentujesz. Żaden. O kurwa...
To konto zostało zbanowane a osoba za nie odpowiedzialna strącona do ciemnego lochu.
                                                                                             Pozdrowienia z Jamajki.
  • 2179 / 31 / 0
@sundazed

dobrze tylko XIX a XXI wiek to dwa różne światy. Inna mentalność, inny system kształcenia i wychowywania. I inne mozliwości. Nie da sie tego tak bezpośrednio przełożyć na dzisiaj ;)

właśnie dlatego popieram pomysł Ksionca ;) Zrobić eksperyment. Zalegalizować miękkie dragi czyli marihuane i pixy. Do tego dodać jakiś jeden mocny, np. amfetamine i/lub powiedzmy LSD. I obserwować, robić badania po kilku/kilkudziesięciu latach. Tylko jeśli sie okaże że ilość narkomanów wzrośnie to ktoś będzie musiał za to zapłacić. Dlatego żadna ekipa na to nie pójdzie :-P

Ale jestem bardzo ciekaw właśnie jak wyglądałyby statystyki. Pewnie dlatego że chciałbym pokazać niektórym mądralom z forum kto miał racje. Teraz niestety nie jestem w stanie a oni są w większości :D
Ostatnio zmieniony 12 czerwca 2008 przez Blepharospasm, łącznie zmieniany 1 raz.
Hidden mefedron User
ODPOWIEDZ
Posty: 221 • Strona 12 z 23
NarkoMemy dodaj swój
[mem]
Newsy
[img]
"Narcos z Podlasia" skazani. Ich narkotyki miały zalać polski rynek

Meksykańscy narcos, którzy produkowali metamfetaminę na Podlasiu, zostali skazani przed sądem w Białymstoku. To pierwszy przypadek w Polsce, który pokazuje zmianę modelu działania karteli - zamiast szmuglować narkotyki do Europy, wysyłają "kucharzy". Tylko w Polsce toczą się procesy jeszcze dwóch innych grup z Meksyku.

[img]
Polak zatrzymany na granicy. Próbował wwieźć do Rosji 40 kg haszyszu

Na przejściu granicznym w Grzechotkach polskie służby zatrzymały mężczyznę, który próbował wjechać do Rosji z ponad 40 kg haszyszu o czarnorynkowej wartości ponad 2 mln zł - poinformowała Krajowa Administracja Skarbowa w Olsztynie.

[img]
Mentzen radzi młodym, by pili alkohol i palili. "Nie piją (...), nie ma z tego dzieci"

Zdaniem Sławomira Mentzena młodzi ludzie powinni robić tylko trzy rzeczy: uczyć się, pracować i... pić alkohol. Swoimi przemyśleniami prezes Nowej Nadziei i lider Konfederacji podzielił się w środę, 20 maja, podczas spotkania z mieszkańcami Świebodzina.