Substancje wykazujące działanie prokognitywne.
Zobacz też: Wikipedia
ODPOWIEDZ
Posty: 135 • Strona 13 z 14
  • 521 / 103 / 0
No niestety mam listki luzem. Chyba wole już do psychiatry uderzyć w tej sprawie, bo i tak mam wizyte w przyszłym tygodniu. Bo mam rozumieć, że ten supel Winpocetyna Swansona to szit, tak?
  • 210 / 18 / 0
Czy stosował ktoś winpocetyne w dawkach rzędu 40-60 mg ?
Uwaga! Użytkownik Uszkodzonabania nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 2532 / 602 / 0
Polecam tą substancje.Ktos ładnie to ujął,robi się "jaśniej" w głowie.Wzrasta koncentracja i prędkość kojarzenia.Samopoczucie chyba delikatnie się podnosi.Skutków ubocznych nie zarejestrowałem.Cos jak taka lepsza wersja kofeiny,efekty na podobnym poziomie intensywności.
Uwaga! Użytkownik Atro nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 2814 / 366 / 0
@Atropolamine w jakiej dawce bierzesz ?
  • 2532 / 602 / 0
3x po 10mg na dzień.
Uwaga! Użytkownik Atro nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 3245 / 622 / 0
Jakie są kryteria przepisania fachowego profesjonalnego leku z tą substancją przez psychiatrę lub rodzinnego?
Uwaga! Użytkownik Verbalhologram nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 2532 / 602 / 0
Nie wiem,zajebałem z kosza na przeterminowane leki,2 lata do terminu XD
Uwaga! Użytkownik Atro nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 3245 / 622 / 0
Byłem dzisiaj u psychiatry i powiedziała mi że lekarstwa winpocetynowe to bardziej neurolog, tak samo psychiatra powiedział mi że ketonalu to jużcałkiem nie może wypisać. Jeśli chodzi o pewne leki to wogóle są różne kategorie specjalizacji, rodzinny może przepisywać wiele leków z różnych dziedzin, ale najczęściej potrzebuje zaświadczenia od lekarza właśnie określonego specjalisty.
Uwaga! Użytkownik Verbalhologram nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 2814 / 366 / 0
Mi rodzinny przepisuje winpocetyne bez problemu mam 6 op wypisanych :) ale trzeba wytłumaczyć lekarzowi po co lek i dać argument. ja akurat miałem moja choroba pasuje do winpocetyny
  • 341 / 115 / 3
06 marca 2023Verbalhologram pisze:
Jeśli chodzi o pewne leki to wogóle są różne kategorie specjalizacji, rodzinny może przepisywać wiele leków z różnych dziedzin, ale najczęściej potrzebuje zaświadczenia od lekarza właśnie określonego specjalisty.
To jest dramat. Ostatnio czytałem artykuł jednego amerykańskiego psychiatry, który pisał, że te wszystkie klasyfikacje leków są przestarzałe i nie mają żadnych podstaw poza jakimiś zaszłościami historycznymi a niekiedy zwyczajnie przypadkiem. Chyba na Wykopie go czytałem i to chyba w dziale o nootropach. Możesz podsunąć go swojemu lekarzowi. Oczywiście jeśli się nie obrazi.
ODPOWIEDZ
Posty: 135 • Strona 13 z 14
Newsy
[img]
CBŚP zlikwidowało kolejne laboratorium narkotyków. Zabezpieczono narkotyki o wartości ponad 28 mln

Funkcjonariusze CBŚP, przy wsparciu policjantów z KPP w Śremie, zlikwidowali na terenie powiatu śremskiego nielegalne laboratorium klofedronu. Zatrzymano dwóch podejrzanych i zabezpieczono znaczne ilości niebezpiecznych substancji.

[img]
92% czy 1,9%? Jak nagłówki zmieniają odbiór badań o marihuanie

W ostatnich tygodniach w medium Medonet pojawił się alarmujący nagłówek mówiący o „92% wyższym ryzyku poważnych zaburzeń psychicznych u młodych osób używających marihuany”. Taka liczba silnie działa na wyobraźnię i niemal automatycznie wywołuje emocjonalną reakcję czytelnika. Zanim jednak potraktujemy ją jako dowód nadciągającej katastrofy zdrowotnej, warto przyjrzeć się samemu badaniu, jego metodologii oraz temu, co w języku statystyki ta liczba faktycznie oznacza.

[img]
Endometrioza, opioidy i droga do macierzyństwa

Kamila mówi wprost, że gdyby nie terapia konopna, prawdopodobnie zdecydowałaby się na histerektomię (usunięcie macicy) jako ostateczne rozwiązanie. W jej ocenie poprawa jakości życia pozwoliła jej podjąć inne decyzje terapeutyczne i odzyskać nadzieję. Dziś uważa, że bez tej zmiany nie byłoby ciąży i nie byłoby Gabrysia.