- Staraj się określać połączenie jako pozytywne, bądź negatywne – bazując na doświadczeniu, uwzględniając czy miałeś dobry set&setting.
- Każda substancja się liczy, chyba że nie ogarniasz. Niewiadome ilości też należałoby podać.
- Nie doradzaj, jeśli to nie jest oczywiste. Łatwiej zapytać, aby dyskusja mogła nastać. To nie jest takie proste.
Pregabalina 150 plus 75 2 godz po.
Wczesniej bromazepan 3 a potem dorzutka 5.
Chill plus sprzątanko.
Piwko popijane 2 godz
Generalnie leki terapeutyczne ze względu na wysoki poziom stanow lękowych i skrajnej empatii prowadzącej do zajmowania się wszystkimi dookola zapominając o sobie.
Mysle, ze jestem na dobrej drodze, dobrze dobrane leki , z szacunkiem wiem bede podchodzić. Potrzebowałam sie wyluzować stad niska dawka rekreacyjna. Moze taki rzut bede robic raz na 2 tyg.
Polecam dla ludzi bez torebki.
a jestem po ~3 letniej przerwie od brania pregaby (2x 300 lub 600 dziennie) oraz zdarzało się brać dawki rzędu 8 gram nie odczuwając już żadnego działania rekreacyjnego.
Potrzebuje aktualnie mo niejszego kopnięcia, bo 20 mg clona mnie niezbyt rusza (jak widać)
Moja GABA i tak jest rozwalona, lekarz uznał ze zrobiłam sobie z niej jajecznicę i dlaczego nic mi się nie dzieje, on szczerze nie wie.
Mając ostrzeżenia z głowy, czy to w ogóle coś da?
przeniesiono do odpowiedniego wątku - detronizator
"Do mniejszych dawek trzeba dorosnąć"
Jedna dawka "molekuły duszy" może pokonać depresję na pół roku
Co dzieje się w mózgu pod wpływem psychodelików? Nowe badanie daje odpowiedzi
Psychodeliki mogą sprawiać, że ludzie doświadczają siebie i świata w uderzający sposób – kształty ulegają przeobrażeniom, dźwięki zniekształceniu, a niekiedy dochodzi nawet do zaniku poczucia własnego „ja”, zjawiska określanego jako „ego death”. Jednak to, co dokładnie dzieje się w mózgu, by wywołać takie wrażenia, wciąż nie jest w pełni zrozumiałe.
Cyfrowe klony ludzkiego umysłu. Naukowcy testują psychodeliki na wirtualnych mózgach
Wyobraź sobie, że lekarze mogą przetestować wysoce eksperymentalną terapię na Twoim mózgu, w ogóle nie podając Ci leku.
Koniec ery alkomatów. W polskich firmach zaczyna się era narkotestów
Kilkanaście lat temu problem używek w miejscu pracy kojarzył się niemal wyłącznie z alkoholem. Kontrola trzeźwości, alkomaty, procedury odsuwania pracownika od obowiązków – to wszystko zamieniło się w standard w wielu branżach. Dziś jednak punkt ciężkości wyraźnie się przesunął. Coraz częściej mówi się nie o alkoholu, lecz o narkotykach i innych substancjach psychoaktywnych. Wydaje się, że ta zmiana nie jest przypadkowa, ale wpisuje się w szerszy trend społeczny, szczególnie widoczny w młodszym pokoleniu.
