Jestem dzbanem, dziurawiec jest induktorem, a nie inhibitorem CYP3A4... I poszedł w pizdu i cały misterny plan też w pizdu.
Podsumowując grzeje fajnie, lecz nie jakoś specjalnie lepiej, na pewno lepsze to niż nic. Ale plus ląduje dla grejfruta, bo mogło w ogóle nie zaskoczyć.
A z taka dawka kody sie dobrze znam i zawsze dawala mi nic wiecej niz lajtowa fazke.
Tym razem nic tylko czekalem, az zacznie schodzic, a na zlosc trzymalo ze dwa razy dluzej niz zwykle.
Przygrzalo jakbym na Sloncu wyladowal, oddech ciezko bylo lapac, w ogole jakos dziwnie bylo. Minely 4h i dalej glowe i oczy mam ciezkie, przynajmniej juz sie git oddycha i w koncu wchodzi zimno zamiast grzania.
Dalej w to nie wierze, ze jakis owoc na kiju tak mi podbil i porobil. Nie wiem, jest na to jakies inne wytlumaczenie? XD
Wedlug specjalistow tutejszych to jest niemozliwe, sam tak myslalem, z kolei jakies tam medyczne raporty mowia, ze grejpfrut jak najbardziej moze o 50% wzmacniac substancje, chyba zaczne sie sklaniac ku tej wersji
A też jest opcja combo pieprz+grejp. Trzeba stestować w stosunku do kody. Raz tak zrobiłem przy kratomie i jakoś dziwnie się czułem. Lekko struty. A dexem jeszcze nie mam ochoty podbijać, choć znam ten mix. Ale ja robiłem 300 mg dexa + 240 kody co najmniej jakoś zawsze jeszcze za szaleńczych czasów. Czyste opio boże jest dobre i tego się trzymam.
przeniesiono do odpowiedniego wątku - WRB
Ja jeszcze praktykuję poddobijanie kapsaicyną. Coś ostrego na zgrzewie zjeść. Ja lubię. Sama kapsa jest spoko a w tym stanie oszukuje trochę oganizm. "Dogrzało, dogrzało..." I kawczana mocnego po takiej pizzy z sosem trinidad scorpion też akurat zarzuciłem to jest biedabogaty DIY speedball. Albo Yerba Mate mocna do tego i się czujesz jak Cejrowski w Złotym Trójkącie.
Niby jak ma to działać? Pytam, bo jedni mówią o inhibicji enzymu, drudzy o indukcji, kolejni o zwiększeniu wchłanialności. Też mogę poteoretyzować: pieprz wywala endorfiny przez drażnienie receptorów bólowych, stąd wrażenie u niektórych podbicia fazy.
Grzybki zmieniają połączenia w mózgu. Czy to dobrze?
Jedna dawka "molekuły duszy" może pokonać depresję na pół roku
Psychoaktywny kameleon. Dlaczego marihuana to nie psychodelik?
83-latce z alzheimerem podano psychodelik. Niezwykła reakcja organizmu
Po jednorazowym podaniu wysokiej dawki psylocybiny 83-letnia pacjentka z ciężką chorobą Alzheimera, mówiąca dotąd głównie monosylabami, zaczęła inicjować rozmowę. Lekarze zauważyli też inne oznaki poprawy, a przypadek opisano w „Frontiers in Neuroscience” - uznanym, interdyscyplinarnym czasopiśmie naukowych poświęconym neurobiologii.
Psylocybina i medytacja w jednym badaniu klinicznym
USC uruchamia pierwszy w swojej historii kliniczny eksperyment z psylocybiną. Badanie finansowane przez agencję ARPA-H sprawdzi, czy ośmiotygodniowy trening uważności wzmacnia efekty terapii psylocybinowej u zdrowych dorosłych – i co to może oznaczać dla przyszłości psychiatrii.
Po zjedzeniu tego grzyba zaczniesz widzieć „malutkich ludzi”. A nawet nie zawiera psychodelików
Wyobraź sobie, że po zjedzeniu dziko rosnącego grzyba nagle zaczynasz dostrzegać wokół siebie… miniaturowe postaci. To jednak nie wina znanych substancji psychodelicznych – przypadek Lanmaoa asiatica całkowicie przeczy chemicznej logice.
