W sumie to Enigma jest mutacją strainu Penis envy, dlatego ją wyodrębniłem. Kształtem w ogóle nie są podbone do Cube'ów czy też Penis envy, zamiast typowej budowy grzyba trzon-kapelusz, wyglądają podobnie do koralowców. Dużo o nich nie wiem, wiem jedynie z relacji forumowiczów reddita, że są potężne. Oglądając je zastanawiam się jak powinno się z nich zdejmować odcisk.
@serotoninowy ma rację, nie raz nieodpowiednia (za wysoka) dawka kończyła się dla mnie utratą kontroli, a w konsekwencji utratą racjonalnego myślenia, wkrętki z umieraniem, że WSZYSCY wiedzą co odjebałem, odcięcie na >30min czy też pierdoły są zajebiście wyolbrzymione. Nieodpowiedzialne używanie psychodelików może nieść ze sobą negatywne skutki dla twojego zdrowia psychicznego.
Ta moc nie ma znaczenia, szczerze mówiąc, bo czasu to nie oszczędza (mocniejsze odmiany albo po prostu linie dłużej rosną), a wszystko i tak zależy od dawkowania. Tym bardziej że jak powiedzieli tu ludzie wcześniej, w grzybach za dużo to często nie fajnie. Jest taki przedział pomiędzy 4-5g cubensisów do 6-7g, gdzie ja to po prostu nazywam umieralnią i to nie jest ani breakthrough ani lekki trip dla zabawy lub przemyśleń. Miejsce dla masochistów i odkrywców. Albo mniej albo więcej niż to trzeba brać IMO, ale to dla mnie osobiście, normalnym ludziom mówię tylko mniej.
Najlepsze grzybki to takie które ci się podobają z wyglądu i które łatwo możesz sobie odmierzyć. Wielki grzyb o wielkim stężeniu to komu do czego potrzebny? Chyba tylko żeby móc powiedzieć że miałem trip taki jaki chciałem fajny po zjedzeniu tylko 1 grzybka. Innego zastosowania praktycznego nie widzę.
14 grudnia 2022Stich3k pisze: @CATCHaFALL znajdę gdzieś na forum wątek jak zrobic własną hodowlę w worku krok po kroku? I jak z kojenymi zrzutami? Co robisz żeby zresetować grzybnie i przygotować ja na kolejny zrzut?
Pozdrawiam cieplutko
Ja działam praktycznie cały czas, uwieczniam wszystkie metody, więc takie how to mogłoby zrobić furorę.
Zarówno szczepienie w workach (niezmiennie mój faworyt), jak i na ciastkach:
post3531850.html#p3531850 , którego nigdy nie dokończyłam i nie skleiłam w całość, a to zdecydowanie podbiłoby ilość mykologów-amatorów, jak ja.
Jak chcecie, to mogę tak na sztywno krok po kroku wszystko opisać i sfotografować, hm?
Chodzi o ten trud, który się wklada w to wszystko, a tu jeb: na marne...
Nie ma co się zniechęcać.
Postaram się to skleić już naprawdę konkretnie, z każdą metodą krok po kroku. Będę musiała wrzucać zdjęcia i filmiki na jakiś serwer, bo w poście jest limit na chyba 10 (?) zdjęć.
Obecnie w kolejce Thai Elephant, oraz po przeprowadzce (akurat wyjeżdżam niebawem) Red Boy'ie, także będzie okazja, żeby właśnie na nich ogarnąć tą foto-instrukcję. Torby są dostępne na allegro btw. A słyszeliście o takich odmianach w ogóle?
Dawno Cię nie widziałem, nadal eksperymentujesz z nieoczywistymi odmianami? Ku pokrzepieniu Twojego serduszka, ten temat pchnął mnie w stronę "mykologii użytkowej" i rozpoczynam badania nad Jack Frostem wspomnianym przez Ciebie w pierwszym wpisie.
azurescens To to są pierwsze grzyby które miałem dostałem zarodniki na ząbkach drewnianych, ale pierwszy raz będę bawił się z odciskiem jakieś porady mile widziane.
Ciekawią mnie, bo wyglądają zupełnie inaczej, niż wszystko co miałem do tej pory, ale nie wiem jak z mocą, bo różne rzeczy czytałem.
Czechy luzują prawo konopne. Duży krok naprzód, ale z gwiazdką
GIF: Nielegalny handel w sieci lekami narkotycznymi zaczyna się od legalnej recepty [WYWIAD]
92% czy 1,9%? Jak nagłówki zmieniają odbiór badań o marihuanie
W ostatnich tygodniach w medium Medonet pojawił się alarmujący nagłówek mówiący o „92% wyższym ryzyku poważnych zaburzeń psychicznych u młodych osób używających marihuany”. Taka liczba silnie działa na wyobraźnię i niemal automatycznie wywołuje emocjonalną reakcję czytelnika. Zanim jednak potraktujemy ją jako dowód nadciągającej katastrofy zdrowotnej, warto przyjrzeć się samemu badaniu, jego metodologii oraz temu, co w języku statystyki ta liczba faktycznie oznacza.
Przełom w walce z depresją: jedna dawka DMT działa trzy miesiące
Wyobraź sobie, że jedna dawka substancji, trwająca zaledwie kilka minut, mogłaby rozpędzić ciężką depresję na pół roku. Naukowcy z Imperial College London przetestowali dimetylotryptaminę (DMT) u osób, u których standardowe leki zawiodły. Wyniki? Rewolucyjne. Czy to przełom w walce z depresją lekooporną, która dotyka milionów?
Polskie wyroki a światowa nauka – kto ma rację w sprawie THC?
W Polsce przez lata obowiązywało uproszczone i krzywdzące równanie: wykryto THC we krwi, a więc automatycznie byłeś pod wpływem. Sytuacja uległa pozornej poprawie, gdy Instytut Ekspertyz Sądowych im. prof. Jana Sehna w Krakowie opracował wytyczne, które miały pomóc sądom rozróżnić stan „po użyciu” od stanu „pod wpływem”.
