Z kronikarskiego obowiązku raz spróbuję wziąć 10 mg rano, ale tak to spróbuję 5 mg rano i po 5 godzinach kolejne 5 mg. Choć myślę, że i tak efekt będzie mizerny, skoro teraz taki jest, po trzech tygodniach.
Czy możliwe, żeby w dawce 5 mg wpływało chociaż trochę na metabolizowanie tyraminy? Miałem dziwne uczucie w głowie i ustach, jak wypiłem piwo pszeniczne niefiltorwane i to samo uczucie po zjedzeniu większej ilości sera.
Ja brałem 10mg selegiliny, mieszałem z różeńcem i wpierdalałem dużo sera i jakoś tyramina mnie nie ruszyła. Z kulturką miałem tylko paraliże przysenne i mną nakurwiało po pokoju po 4 dniu z różeńcem, ale po odstawieniu było git.
Selegilina bardziej działa w tle. Im więcej robisz tym bardziej boostuje gratyfikacje z tego działania. Ja mam listę obowiązków do zrobienia. Po każdym odhaczeniu obowiązku, dostaje większy zastrzyk motywacji i dłuższy niż bez selegiliny. To nie jest ćpanie, efekt nie jest mocno widoczny jak przy MPH, ale mi wystarczy takie działanie. Już nie chcę ciągłej jazdy, chcę mieć stabilne życie i selegilina ma dla mnie odpowiednią moc bez jakiś kurwa fajerwerków i tęczy w tle. Dodatkowo nikt mi nie mówi, że coś brałem (tak jak to było po MPH małych dawkach)
A jaki prowadzisz tryb życia? Robisz coś produktywnego?
Brałem sobie tianeptyny przez około miesiąc świetnie zbił anxiety, ale depresja mnie coś po tym zaczęła łapać. Spróbowałem Rasagiline jako dodatek w między czasie dwa razy morsowalem w wodzie około 2-5 stopni i odpaliły mi się straszne bóle pleców, do tego stopnia, ze czuje się jak kaleka i stekam z bólu, maści i painkillers nie pomagają za bardzo. Oba specyfiku odstawiłem kilka dni temu.
Ktoś kompetentny się wypowie czy to przez ta kombinacje czy stricte to wina przebodzcowania się morsowaniem. (Bóle nerwicowe występowały u mnie dosyć często plecy i okolice pośladka, ale tego co teraz przeżywam to jeszcze nie uraczyłem)
29 grudnia 2022Morfeo pisze: @Maciejj
A jaki prowadzisz tryb życia? Robisz coś produktywnego?
29 grudnia 2022Bradd pisze: Miał ktoś po tym lub Rasagiline ostre nasilenie np. Bólu pleców ?
Brałem sobie tianeptyny przez około miesiąc świetnie zbił anxiety, ale depresja mnie coś po tym zaczęła łapać. Spróbowałem Rasagiline jako dodatek w między czasie dwa razy morsowalem w wodzie około 2-5 stopni i odpaliły mi się straszne bóle pleców, do tego stopnia, ze czuje się jak kaleka i stekam z bólu, maści i painkillers nie pomagają za bardzo. Oba specyfiku odstawiłem kilka dni temu.
Ktoś kompetentny się wypowie czy to przez ta kombinacje czy stricte to wina przebodzcowania się morsowaniem. (Bóle nerwicowe występowały u mnie dosyć często plecy i okolice pośladka, ale tego co teraz przeżywam to jeszcze nie uraczyłem)
Ale powszechnie wiadomo, że zwiększona ilość dopaminy może nasilać spięcie mięśni, co może powodować większe bóle związane ze spięciem mięśni i uciskiem na nerwy. Tak było u mnie w przypadku flupentyksolu i selegiliny.
Przed przystąpieniem do testu ww substancji sporo czytałem forum więc jakiś ogólny zarys co i jak był.
Główny powodem jakim było przystąpienie do testu to chęć poprawy samopoczucia wzrost Energi i poprawa kontaktów międzyludzkich.
1 dzień dawka 2.5mg pod język rano na czczo wjazd piękny po ok 10 15 min z porannej zamuly wjechał odrazu uśmiech i energia coś jak by bardzo delikatnie piko libido bardzo up
Wyśmienite samopoczucie i motywacja do działania towarzyszy cały dzien ubokow brak, brak konieczności dodatkowej stymulacji kofeina gdzie wcześniej bez tabletki 200mg kofeina po południu był straszny muł. Libido niesamowite. Stan taki utrzymywał się ok 2 do 3 tygodni i powoli wygasa coś czuć ciągle w tle ale to nie juz ten lever co na początku. Kilka razy na test dołożyłem mała dawkę modanafil 100mg efekt mocne spotęgowanie działania modanafilu jak dla mnie za mocne pojawiały się leki fobie i drażliwość
Segan solo w zupełności starcza na chwilę obecną akurat od dziś test dawkowania 1.25mg rano i 1.25mg po południu zobaczymy czy będzie Innaczej.
Pytanie propozycje zmian aby poprawić efektywność działania jak na początku, odstawić i po np 2 tyg wznosić, otwarty na sugestie
Od 5-ciu lat wcinam 480mg kodeiny oraz 12.5mg tianeptyny (ta druga skutecznie blokuje zjawisko tolerancji w moim przypadku).
Osobiście nie znam się na MAOI, po za podstawową wiedzą.
Można sobie zrobić krzywdę, skoro biorę w/w substancje dopaminergiczne?
EDIT:
Poszło "For the science!" i wszystko OK.
Odpowiem na każde zapytanie
Mundur nie izoluje od rzeczywistości. O hipokryzji, która pęka na komisariatach
Rekordowe konsultacje: Polacy mają dość karania za roślinę.
Ciemna strona zieleni: Wszystko, co musisz wiedzieć o negatywnych skutkach nadużywania konopi
Nowy sposób rozprowadzania narkotyków w Berlinie. Rodzice muszą być szczególnie ostrożni
Policja w Berlinie wydała ostrzeżenie dotyczące nowego sposobu rozprowadzania narkotyków: kolorowe ulotki z danymi kontaktowymi dealerów wrzucane są bezpośrednio do skrzynek pocztowych razem z saszetką kokainy, haszyszu, ekstazy, marihuany lub innego narkotyku.
Alarm w całej Polsce! To miał być mak do ciasta ;)
Główny Inspektorat Sanitarny wydał ostrzeżenie publiczne dotyczące partii maku niebieskiego, w której wykryto przekroczenie dopuszczalnego poziomu alkaloidów opium. Jak podkreślono, spożycie produktu może stanowić zagrożenie dla zdrowia konsumentów. To nie są „zwykłe nasiona” – skażony mak może działać na organizm jak opioidy, wywołując objawy podobne do zatrucia narkotykami.
Po zjedzeniu tego grzyba zaczniesz widzieć „malutkich ludzi”. A nawet nie zawiera psychodelików
Wyobraź sobie, że po zjedzeniu dziko rosnącego grzyba nagle zaczynasz dostrzegać wokół siebie… miniaturowe postaci. To jednak nie wina znanych substancji psychodelicznych – przypadek Lanmaoa asiatica całkowicie przeczy chemicznej logice.