Co z tym można zrobić? A trzeba coś z tym robić? I tak je miałeś naginać
A na przyszłość jak masz problemy ze światlem to sadź krzaki najpierw w małych kubkach, wtedy jak wybiegną do światła, to przy przesadzaniu w większe doniczki można je wsadzić w ziemie po same pierwsze liście i po sprawie.
czy takie cos jest dobrym zestawem? jesli nie to moglby mi ktos wyslac linki do rzeczy ktore dobrze dzialaja
Powiedz co tu się wydarzyło...
Pierwszy raz mam taką tragiczną sytuację
Przez pierwsze dwa tygodnie, może trzy, były na balkonie, na słońcu. Teraz są na pełnym indoorze.
Temperatura wacha się między 24-27 stopni celsjusza
Wilgotność powietrza utrzymuje się między 50-60%
Wątpię, abym przelał krzaki
Zaczęło pojawiać się to praktycznie od samego początku, na pierwszych liściach, ale zignorowałem. I teraz zaraża kolejne, nowe liście (od dołu do góry) no i jest tragedia. Co to jest, czym to potraktować? Najlepiej jakieś domowe albo jakieś tanie sposoby. Jedyne co znalazłem w internecie, że może być to mączniak rzekomy, ale nie jestem pewny.
Ja czytałem sporo o dodawaniu krzemu - podobno powoduje, że roślina staje się zwyczajnie mniej smaczna i trudniej jest czemukolwiek się tam zadomowić. Ale to może być równie dobrze marketing. Z drugiej strony skrzyp polny nigdy nie jest atakowany (a przynajmniej ja nie widziałem), a to on właśnie jest mega bogaty w krzem.
Niektórzy twierdzą, że to "game changer" - osobiście testuję dopiero pierwszy sezon więc nie mam żadnego doświadczenia.
Legalizacja marihuany w Polsce: 15 g suszu i jedna roślina. Sejm zdecyduje
Rekordowe konsultacje: Polacy mają dość karania za roślinę.
DMT, meskalina i psylocybina mogły wyewoluować jako narzędzia ekologiczne
Chińscy naukowcy uważają, że naturalne substancje halucynogenne mogły ewoluować przede wszystkim jako narzędzia ekologiczne, pomagające organizmom przetrwać, bronić się i wchodzić w interakcje z innymi gatunkami.
Wolne Konopie: Mamy dowód, że policyjna machina działa dla statystyk
WK: Pamiętacie nasz niedawny tekst o KPP w Głogowie, która wydała ponad 1000 zł publicznych pieniędzy i zmarnowała 13 godzin pracy systemu na ściganie 0,06 grama marihuany? Wtedy zastanawialiśmy się, czy te kosztowne, absurdalne procedury prowadzą do wykrywania jakichkolwiek poważnych przestępstw. Policja nie potrafiła nam odpowiedzieć. Wysłaliśmy więc kolejny wniosek UIP. I właśnie dostaliśmy odpowiedź, która potwierdza całkowity bezsens tej polityki. Komendant Powiatowy Policji w Głogowie oficjalnie przyznał, że ta cała „walka z dilerami” to fikcja, a system produkuje puste zatrzymania.
Czysta fikcja. Dlaczego MSWiA udaje, że nie ma rąk ubrudzonych wojną z narkotykami?
Klasyczny urzędniczy unik w Polsce opanowano do perfekcji. Gdy obywatele pytają o absurdalne koszty i społeczne dramaty wynikające z obecnej polityki narkotykowej, Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji (MSWiA) zasłania się procedurami: „Idźcie do Ministerstwa Zdrowia”. Problem w tym, że w rzeczywistości nie lekarze w kitlach, ale policjanci w mundurach zamykają rocznie tysiące ludzi za przysłowiowego grama. Czas wreszcie zacząć o tym rozmawiać.
