Skoki dopaminy to mam ale tylko na zjebie.
Na trzeźwo na samopoczucie nie narzekam. Raz w życiu tylko przez krótki czas byłem na antydepresantach(sertralina chyba)+benzo(Xanax 0,5mg Sr).
Tylko że wtedy byłem w naprawdę tragicznej formie psychicznej. Depresja głęboka była jak rów mariański+do tego fobia społeczna taka że kurwa bałem się do sklepu pójść. Na szczęście przeminęło z wiatrem heh
14 grudnia 2022MefedronowyKoneser pisze: Ja to nie rozumiem tych ketonowych zwał...
Wczoraj zrobiłem 1g kryształu i w ogóle nie mam zwały.... Wręcz humor dziś mam ponad przeciętny. Za to jak robiłem 1g w piątek to myślałem że umrę na zjeździe... Nie mogłem spać, depresja tak duża że myślałem że samobója jebnę i do tego ta niemoc znalezienia zajęcia na zabicie czasu... Wszystko irytowało. Od czego zależą te zwały? Temat na 100% ten sam bo kończyłem torbę z piątku.
( jezeli: nie przesadzałeś z dorzutkami i max co wdupcyłes to 200mg na raz, nie opierdzielileś 5-10 worków w noc a i tacy się zdarzali... )
ketony, jesli się wię - jak z nimi latać... nic Ci nie zrobią złego ( mef czy tez sławetne 3MMC )
nie mówię o zmianach stałych czy tez o osobach strasznie wrażliwych na pewne zmiany w neuronach po zażyciu czegokolwiek a mądrzyć się nie chcę z pkt widzenia naukowca bo nim nie jestem, ale z pkt widzenia osoby, która na tym żyła przez ost lata to mam spore doświadczenie.
ćpię już 12 lat... żyję, formę mam olimpijska, nie mam dziurawych zebów, mam szcześliwą rodzinę, troje dzieci i psa ;)
da się? da się! Ale mniej więcej połowę tego ćpania uczyłem sie JAK NIE PRZYPIERDOLIĆ CODZIENNIE...
teraz raz na tydzień / dwa .... jest Si... i tego każdemu ćpunowi życzę.
@Mefistofeles1945 spk, gdyby tfu, tfu dopadło mnie to co w niepamiętnym maju(oby kurwa nigdy więcej...) to zasugeruje się twoją opinią.
Jak czytałem na tym forum lata temu, jak ludzie walą codziennie, to w pale mi sie nie mieściło jak tak można żyć.
Aż tu nagle, nawet nie wiem kiedy, jak, i robię to samo.
No ale każdy jest inny i u każdego kwestie uzależnienia trzeba rozpatrywać indywidualnie. Oczywiście nie każdy musi się uzależnić, podobnie jak w naszej rozwiniętej kulturze picia alkoholu.
I z całego serca życzę ci jak najlepiej jednak z mojego doświadczenia (i nie tylko mojego) każde próby ograniczania substancji, to wyraźna lampka ostrzegawcza.
Wiem z własnego doświadczenia, że jak nie jest sie uzależnionym, to nie trzeba niczego kontrolować. Po prostu robisz to jak masz ochotę a później nie myślisz, żeby zamotać sobie może grama na jutro.
Np. zajebałem węgorza ścierwa na sylwestra bo czekała na mnie kreska na stole, bawiłem się zajebiście ale później, cały rok o tym nie myślałem, tak po prostu, tak naturalnie, przez myśl mi nawet nie przeszło, żeby załatwiać se amfetaminę.
Jednak będąc już w uzależnieniu (jestem uzależniony od czegos innego, zresztą, nie ma to większego znaczenia) jak zajebałem kreskę, to następnego dnia juz mi tego brakowało i poleciałem kupić i tak to trwało ze dwa miesiące z przerwami małymi. Jak się już przekroczy pewną granicę, to idzie sie w opór we wszystko co ci sie spodoba.
PS @DuchPL jak tu nie chcę zabrzmieć jak bym chciał kogolwiek pouczać czy uważać siebie za kogoś bardziej doświadczonego czy coś z tych rzeczy. Ja tylko tak se lubie rozmawiać na te tematy.
Pozdro.
Dodano akapity -- 909
Jeżeli pierwsza opcja jest poprawna to odpocznij od środków serotoninowych min. 2tyg. Lub/i zainteresuj się suplementacją 5-htp(nie testowałem, ale ludzie polecają). A jeżeli druga opcja jest poprawna to klasycznym powiedzeniem polecę: "ZMIEŃ DILERA" xD
staram się żyć normalnie, a czy mi to wychodzi mogą powiedzieć tylko osoby postronne, ja przecież wszystko sobie mogę "jakoś" tłumaczyć.
ograniczam wszystko do absolutnego minimum, ale wiem dziś, że za tydzień może dwa, a może za miesiąc znowu sobie COŚ przypier...le
po prostu to wiem... nie wiem co by sie musiało wydarzyć bym nie myślał o braniu
może moje ( błędne ) przekonanie, że to kontroluję, pozwala mi na "okazjonalnie" walnięcie sobie kreski/dwóch ... nie wiem...
ale wolę to niż piwo czy łiskacze...
Rzetelna historia kryminalizacji konopi (USA + kontekst międzynarodowy)
Czechy luzują prawo konopne. Duży krok naprzód, ale z gwiazdką
Śmierć na zamówienie. Z dostawą na oddział psychiatryczny
„Narkowaluta” w Warszawie. Za podwózkę zapłacili bezdomnemu... marihuaną
To historia, w której dramat życiowy przeplata się z dość absurdalnym paragrafem. Policjanci z warszawskiego Żoliborza, kontrolując zaparkowaną Kię, nie spodziewali się, że trafią na „mobilne mieszkanie” z bardzo nietypowym systemem rozliczeń za usługi transportowe.
Alkohol znika ze stacji paliw, a jednak... nadal tam będzie. To nie zakaz, a zmiana reguł
Czy alkohol zniknie ze stacji paliw? Na razie nic na to nie wskazuje. Napoje procentowe jedynie mogą przestać być widoczne, a chętni na taki asortyment wciąż będą mogli zrobić zakupy. Za tak zwaną sprzedażą bezwitrynową opowiada się branża paliwowa. Rozwiązanie to miałoby wpłynąć na ograniczenie zakupów impulsywnych i zmniejszyć społeczne koszty nadużywania alkoholu.
CBZC rozbija packzomatową dystrybucję
Współpraca policjantów z Centralnego Biura Zwalczania Cyberprzestępczości i wydziału kryminalnego z Chełmna doprowadziła do zatrzymania 44-latka, który z wykorzystaniem paczkomatów, wysyłał do odbiorców paczki z narkotykami. Przy zatrzymanym funkcjonariusze zabezpieczyli znaczną ilość narkotyków i gotówkę. Mężczyzna trafił na 3 miesiące do aresztu.