Luźne dyskusje na temat opioidów. Posty napisane w tym dziale nie sumują się do licznika postów.
ODPOWIEDZ
Posty: 87 • Strona 8 z 9
  • 1455 / 596 / 0
Ja nie lubie , opio sa dla ludzi ktorych cos boli - zdrowy czlowiek nie ma czego szukac imho
Życie jest zdrojem rozkoszy; ale tam, gdzie pije zeń motłoch, zatrute są wszystkie studnie.
  • 111 / 31 / 0
Ja uważam, że w opio zakochałby sie każdy, kto chociaż raz odczuje tą prawdziwą błogość i ten inny "boski" wymiar. Nie chodzi tu o lekkie ciepełko, spokój czy wyjebanie na wszystko (choć to też dla wielu przyjemne). Chodzi o ten stan do którego wszyscy dążą. Wszyscy którzy choć raz go uświadczyli. Na niejednego opio nie podziała, lub lekko poklepie ,lekki chill itd. Natomiast nie każdy ma to szczęście (lub może bardziej pecha, patrząc na następujące konsekwencje) aby po spożyciu opio doświadczyć tego stanu. Jestem wstanie zrozumieć, że ktoś kto zażyje opio, doświadczywszy jego różnego w tym wypadku działania się w tym nie zakocha. Nie jestem sobie jednak w stanie wyobrazić, iż ktoś kto wejdzie w ten "najwyższy" stan pełnej błogości i czystej przyjemności się w tym nie zakocha. Jest to oczywiście tylko moja subiektwyna opinia. Ten pożądany stan, jest czymś co miłośnicy opio z nimi właśnie utożsamiają, i tymże stanem definiują same opioidy. Dlatego też wiele osób, które osobiście kochają tą grupe substancji, są niemalże zawsze zdania, że nie da się w tym nie zakochać. Wychodzą oni po prostu z założenia (moim zdaniem słusznego %-D ) , iż jest to stan absolutnego szczęścia, spokoju i przyjemnośći, co z definicji musiałoby podobać się każdemu. Jednakże przede wszystkim stanu tego trzeba doświadczyć...
"Naznaczona blizną haju twarz narkomana"
  • 2532 / 602 / 0
09 listopada 2022CieplaPoduszka pisze:
Ja nie lubie , opio sa dla ludzi ktorych cos boli - zdrowy czlowiek nie ma czego szukac imho
A działania rekreacyjnego? nie znajdzie?
A acodin jest na kaszel xd
Uwaga! Użytkownik Atro nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 1455 / 596 / 0
@Atropolamine niekoniecznie tylko fizycznie , weltschmerz albo inne dolegliwosci psychiczne przede wszystkim
kto o zdrowych zmyslach inaczej zabieralby sie za najbardziej uzalezniajaca grupe subst ?
Życie jest zdrojem rozkoszy; ale tam, gdzie pije zeń motłoch, zatrute są wszystkie studnie.
  • 2532 / 602 / 0
Mowie tylko,że zdrowy człowiek może w nich szukać działania rekreacyjnego,oto czego.A powiedzieć,że nie ma czego,bo to jest tylko na bol,to jak powiedzieć,że Acodinu się nie ćpa bo jest na kaszel i tyle.Teraz możemy jeszcze polemizować,czy zdrowy człowiek w ogóle szuka rekreacyjnego działania,czy jeśli szuka,to już znaczy,że zdrowym go nazwać nie możemy,ale to inny temat.

A dobra skumałem o co Ci chodzi :P Myślałem,że chodzi Ci stricte o chorobę fizyczną.No to w sumie to samo napisałem.
Uwaga! Użytkownik Atro nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 52 / 6 / 6
"Opio to jedyne dragi które powodują nie euforię, a szczęście. Tylko głupiec rezygnuje ze szczęścia"
w razie potrzeby proszę o kontakt prywatny
  • 1 / / 0
"Opio to jedyne dragi które powodują nie euforię, a szczęście. Tylko głupiec rezygnuje ze szczęścia"

Może, tyle tylko, że rodzice czy partnerzy takiego "szczęściarza" widzą to nieco inaczej. Miałem w domu użytkownika opio, funkcjonował w 2 fazach, albo przymulony albo agresywny. Po kilku latach poszukiwania "szczęścia" została z niego tylko wydmuszka. Praktycznie żyje już na ulicy, jedyne co go interesuje to codzienna dawka opioidów w formie metadonu (legalnie!). A zaczynał bardzo skromnie, od herbatki z maku. On może jest szczęśliwy, ale mi się o mało z jego powodu rodzina nie rozpadła. Jego widok żebrzącego na ulicy rozdziera serce, dosłownie.
Więc taka moja prośba: jeśli koniecznie musicie zażywać tego "szczęścia", wyjedźcie gdzieś, gdzie was rodzina nie będzie mogła znaleźć. Nie zmuszajcie bliskich do przeżywania piekła współuzależnienia.
  • 227 / 77 / 0
Nie lubię opio nie sprawiają mi prawie żadnej przyjemności a próbowałem sporo od kodeiny do heroiny.

kodeina praktycznie na mnie nie działa powoduje tylko mocną senność i lekkie swędzenie. Stosuję ją czasem w mixie z alko bo dla mnie to wtedy instant sen przydatny gdy stymulanty nie pozwalają spać.

Oxykodon niby przyjemny, ale tylko 20 minut po wejściu później wywołuje u mnie jakieś drgawki i lekkie napady paniki + mam dziwny słumiany drgający głos jakbym się czegoś kurewsko bał, dorzutki tylko to nakręcają.

morfina najbardziej mi siada, nawet jest miło i błogo ale nie uświadczyłem jakiejkolwiek eufori a o wiele, wiele lepsze odprężenie i euforię daje mi alko.

heroina totalna porażka paliłem ją i wciągałem, robiło mi się błogo i przyjemnie na parę sekund po czym bełt i brak efektów na parę minut i tak w kółko przez całą fazę

Dla mnie opio to porażka, albo mam rozjebaną biochemię mózgu, albo coś robię nie tak.
Zdecydowanie wolę stimy i alkohol. Nie urzekła mnie ta grupa substancji.
Uwaga! Użytkownik MefedronowyKoneser nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 137 / 39 / 0
To ciesz się kolego i życzę Ci żebyś nigdy nie zmienił zdania. Też kilka lat temu jak zrobiłam pierwszą ekstrakcję z Antka w sumie z ciekawości i wypiłam, to pomyślałam sobie, że co to za chujoza. Po nocach mi się śnił raczej mefedron %-D
Przekonał mnie dopiero tramadol, a potem poszło.
  • 227 / 77 / 0
@technodziewczynka Nie wiem co mogłoby mnie w sumie przekonać spróbowałem z ciekawości każdego szczebla drabinki opioidowej.

Powiem tak próbując pierwszy raz helu dalej nie rozumiem ćpunów co walą w kabel i już żył nie mogą znaleźć. Jarając pierwszy raz cracka zrozumiałem czarnoskórych koczujących w namiotach i motających hajs dla 5 minut fazy...
Methheadów też zrozumiałem, ale bardzo, bardzo źle te zrozumienie się dla mnie skończyło.
Uwaga! Użytkownik MefedronowyKoneser nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
ODPOWIEDZ
Posty: 87 • Strona 8 z 9
Newsy
[img]
Coraz więcej zatruć dopalaczami wśród nieletnich. Rzeczniczka Praw Dziecka apeluje do MEN

Rzeczniczka Praw Dziecka Monika Horna-Cieślak ponownie zaapelowała do Ministerstwa Edukacji Narodowej o wzmocnienie edukacji o dopalaczach i substancjach psychoaktywnych w szkołach. Powodem są rosnące statystyki dotyczące zatruć dopalaczami wśród dzieci i młodzieży w Polsce. Według danych systemu SMIOD w 2024 roku odnotowano 557 interwencji medycznych związanych z podejrzeniem zatrucia nowymi substancjami psychoaktywnymi.

[img]
Picie we wczesnej dorosłości powiązane z problemami poznawczymi w średnim wieku

Stres i alkohol idą w parze. Alkohol może pomagać w radzeniu sobie ze stresem, ale jednocześnie zmniejsza zdolność mózgu do samodzielnego rozwiązywania problemów. To może prowadzić do częstszego sięgania po kieliszek, by poradzić sobie z kolejnym stresem. Z drugiej strony pijąc więcej narażamy się na większy stres z powodu złych decyzji podejmowanych pod wpływem alkoholu. Pojawia się samonapędzający się mechanizm, z którego trudno się wyrwać z powodu zmian w mózgu. Naukowcy z University of Massachusetts Amherst donoszą, że picie alkoholu w celu radzenia sobie ze stresem we wczesnej dorosłości ma negatywny wpływ w wieku średnim, nawet jeśli przez kilka dekad nie piliśmy.

[img]
Kofeina naprawia zaburzenia w pracy mózgu wywołane brakiem snu

Gdy po nieprzespanej nocy nie radzimy sobie z zadaniami wymagającymi myślenia, składamy to na karb zmęczenia. Jednak, jak dowiadujemy się z badań przeprowadzonych na Narodowym Uniwersytecie Singapuru, problemem nie jest zmęczenie, a fakt, że brak snu zaburza funkcjonowanie konkretnych obszarów mózgu odpowiedzialnych za kawę. Naukowcy nie zostawili nas jednak samych sobie z tą wiedzą. Stwierdzili bowiem, że kofeina może przywracać prawidłową pracę neuronów.