Leki przeciwdepresyjne, tymoleptyki - SSRI, SNRI, iMAO, TLPD i inne
Zobacz też: Wikipedia
ODPOWIEDZ
Posty: 281 • Strona 19 z 29
  • 348 / 264 / 0
Ja osobiście bym tego nie polecił. Owszem, lek tolerowałem lepiej niż inne SSRI ale oprócz lekkiej poprawy nastroju - brak dzialania na lęki + nudności od samego początku, a im dalej w las tym te nudności stawały się co raz większe i trudniejsze do zniesienia aż wreszcie po 3 tygodniach rzuciłem to w pizdu. Może gdybym poczekał dłużej.... ale na drugs com wypada w opiniach gorzej niż inne leki SSRI (ok, wiem że to nie do końca SSRI ale wiecie ocob). Na reddicie w dziale poświęconym tejże substancji ludzie również narzekają że lek jest badziewny i nie przynosi efektów. Ale warte spróbowania na depresję jeśli inne SSRI zawiodły.
null
  • 510 / 111 / 0
Jeeeezu, wszedłem na to, 5mg dziennie, trzeci dzien... I mam po tym takie zawroty głowy, że ledwo mogę skręcać jak chodzę.

Ktoś tak miał? To przejdzie? A może to nie po tym?

Wcześniej na wenli było całkiem spoko i zejście z niej też w miarę ok. Trochę na siłę ten lek zmieniony.

Myślę o tym, że by tak skoro zszedłem z wenli, ta warioksetyna jeszcze się nie rozkręciła, to może zupełnie sprawdzić, przypomnieć sobie jak to jest bez antydepresantów? ... I może sobie zamiast tego zjeść magiczne grzyby, które na SSRI nie działają, co uważam za skandal.
  • 1 / / 0
Cześć wszystkim!
Brintellix zacząłem brać od stycznia, miałem przez tydzień brać 5mg, ale po 3 dniach nie czułem żadnych uboków, więc sam zwiększyłem od razu do 10mg, na początku czułem się mega słabo, ze skutków ubocznych to na początku na pewno biegunka, no i dziwne mrowienie w nogach i bóle w klatce. Po miesiącu byłem już na 15mg i nagle poczułem się lepiej. Wcześniej byłem w takim stanie, że z niechęci chciało mi się wymiotować. Jadę do pracy rano i czuję taki wstręt, że chciało mi się rzygać..
Może to dziwne, ale kiedy byłem już na 15mg, pewnego dnia chciałem iść zrobić zakupy, ale czułem taki wstręt i niechęc, że musiałem się aż położyć (dość często tak robiłem) leżałem chwilę i nagle mi puściło, wstalem z lepszym nastrojem i poszedłem po zakupy. Na drugi dzień wstalem rano bez problemu, za każdym dniem bylo ciut lepiej. Po kolejnej wizycie lekarz zalecił wejście na 20mg. Od lutego jestem na 20mg i ten stan utrzymuje się aż do teraz, czyli to znaczy, że mogę normalnie funkcjonować, wstaję bez problemu, ze skutków ubocznych nie mam już żadnych, nie czuję nawet, żebym coś brał. Lekarz stwierdził, że jeśli poprawa się utrzyma, to w grudniu będziemy z niego schodzić.
Podsumowując:
Poprawa ogromna, biorąc pod uwagę to, jak czułem się na początku roku..
Chociaz cały czas myślę, że to jeszcze nie to, co było kiedyś, tak przynajmniej z 2 lata temu. Tzn, ciężko czasem z motywacją, żeby iść na ten basen, czy rower a kiedyś bardzo lubilem. Lekarz próbuje dobierać do tego leku coś jeszcze, ale ostatnie które brałem wyszły średnio. Najlepiej zadziałał Edronax, ale on ma w cholerę skutków ubocznych i chyba wolę być w takim stanie w jakim jestem teraz.
  • 392 / 95 / 2
Dołączam 10 mg wortio do 5 mg esci. Powiem szczerze, że nie wierzę ani trochę, że sama wortioksetyna może cokolwiek zdziałać na depresję. No, może w dawkach 15 mg +, ale ta dziesiątka na pewno nie wyleczy nikogo z depresji, ani lęków. Za to pamiętam, że była poprawa pamięci i funkcji seksualnych. Pamięć ulega poprawie chyba przez antagonizm 5HT-7. Aktualnie funkcjonuję na pregabalinie, ona jest moim antydepresantem, bo 5 mg escitalopramu nie ma prawa za bardzo działać, może tyle, że człowiek nie ma myśli, by wyskoczyć z okna.. Wortio można dodać, nie zaszkodzi, możliwe, że coś tam minimalnie poprawi. To słabiutki psychotrop. Pozdro all.
!מרנא תא
  • 29 / 2 / 0
Aktualnie jestem na 15mg Brintellixu i potrzymuję moją opinię, że to bardzo dobry lek. Oczywiście nie dla wszystkich, jednemu podejdzie, innemu nie. Wychodzi dość drogo, bo ok 56 zł/mc, ale uważam, że warto. Żaden SSRI mi tak dobrze nie leżał. Do rzeczy: lepsza asertywność, pewność siebie, nie mam problemu żeby pójść i coś załatwić, sprawę w urzędzie czy reklamację. Sen na plus. Żadnych skutków ubocznych. Rozmawiam normalnie z ludźmi. Ograniczone do minimum myśli lękowe, myśli S brak już od dawna. No i na plus pamięć, szybkość kojarzenia, zdolności poznawcze. Czuję się (prawie) jak normalny człowiek. Plus do tego dochodzi terapia dla DDA.
  • 2 / / 0
Zaczynam dopiero przygodę z tym lekiem, cierpię na bezsenność (krótki beznadziejny sen, brak senności w dzień). Na efekty trzeba ponoć czekać z 2 tyg. więc może za wczasu z ciekawości zapytam:
1. Czy ktoś z podobną przypadłością brał dłużej ten lek (solo)? Niby ma polepszać sen, ale nie jest to typowy usypiacz jak mirtazapina, która mi nie służy w dzień :<. Pogłębia to jakoś znacznie sen?
2. Wyczytałem, że niby jakoś można chlać i nie zwiększa kaca. A czy mocno chce się po tym miksie rzygać (załóżmy po 4 browarach)?
  • 117 / 34 / 0
Próbowałem zamienić 10mg escitalipramu na 10 a potem 20mg wortioksetyny i oto moje odczucia co do wortio:

+ wejście łagodne i bez uboków
+ skupienie i klarowny umysł
+ pamięć krótkotrwała
+ brak senności
+ aktywizacja
+ relatywnie większe libido

~ nie zwiększa apetytu (daje w neutralnych, bo przeważnie omijam posiłki i jem mniej niż bym chciał)
~ działa "w tle"

- słaby na lęki
- brak wyciszenia
- brak polepszenia nastroju i pewności siebie
- spłaszczenie emocji (również pozytywnych)
- brak poprawy jakości snu (czasami też koszmary)
- bardziej chwiejny nastrój
- kontakt z ludźmi nie sprawia przyjemności
- nie redukuje ciśnienia na ćpanie
- drogie w chuj

Myślę, że może być fajny na lekką/średnią depresję, brain foga i brak chęci do wykonywania codziennych czynności.

Nie poleciłbym na lęki, tiki nerwowe ogólnie melancholijny nastrój. Wracam na esci, bo czuje się na nim duuużo lepiej. Niby jest na nim gorzej z libido, ale co mi po tym jak w ogóle nie czuję siły na otwarcie się na jakiekolwiek głębsze relacje. Na pewno też dużo słabiej wychwytuje serotoninę, bo 20mg wortio (maksymalna dawka) nie ma podjazdu do 10mg esci, które jak przestanie działać można podbić do 20mg.

Oczywiście to tylko moje doświadczenia. Na was może zadziałać inaczej.
  • 2 / / 0
Brałem to przez 4 tygodnie w dawce 10mg. Później tydzień 20mg.
Totalnie zero jakiegokolwiek pozytywnego działania. Mam wrażenie, że gorzej sypiałem. Libido na początku niby lepsze (głównie mocniejsze wzwody). Szybko później okazało się, że dużo trudniej było mi dojść (teraz po odstawce czuję mega różnicę).
Jedyna zaleta to to, że po 4 dniach od wzięcia ostatniej tabletki nie mam żadnych efektów odstawienia. Jak dla mnie lek do dupy.
  • 1 / / 0
Hej!
Aktualnie jestem w szpitalu z powodu kolejnego nawrotu epizodu depresyjnego. Aktualnie schodzę z duloksetyny i lekarze chcą mi wstawić właśnie wortio. Jestem pozytywnie nastawiona bo przerobiłam chyba wszystkie możliwe SSRI/SNRI a z tego co czytałam to wortio ma trochę inny mechanizm działania. I tutaj moje pytanie skoro wortio działa trochę inaczej czy nie ma tutaj jakiś przeciwwskazań żeby zażyć sobie kiedyś grzyby 😇?
  • 15 / 2 / 0
Mnie ten lek wybawia od lęków, kiedy zapadam w depresję lękową. Wyciąga szybko w tydzień a potem jestem po prostu zmulony.
Aktualnie próbowałem odstawić chloroprotixen który brałem ma sen. Oprócz tego nic nie brałem. Po odstawieniu chloroprotixenu przyszły leki z myślami s. Brintellix zadziałał w tydzień. Leków brak. Motywacji do czegokolwiek brak. Ale tak było nawet po jego dłuższym stosowaniu.
ODPOWIEDZ
Posty: 281 • Strona 19 z 29
Newsy
[img]
Rekiny na „bombie”. Przechodzą pozytywnie testy na narkotyki i kofeinę

Rekiny pod wpływem kokainy? To brzmi jak przepis na absurdalny horror. Niestety, to nasza ziemska rzeczywistość. U drapieżnych ryb żyjących w rajskich wodach Bahamów wykryto obecność narkotyków, leków i kofeiny. To nie oznacza jednak, że rekiny zmieniły styl życia na „imprezowy” – to my zmuszamy je do udziału w niebezpiecznym eksperymencie chemicznym.

[img]
Badanie ścieków 2025: Marihuana dominuje w europejskich miastach, kokaina i ketamina w górę

Badanie ścieków to dynamicznie rozwijająca się dziedzina nauki. Pozwala ona naukowcom bardzo dokładnie oszacować, jakie narkotyki i w jakich ilościach spożywają mieszkańcy. Najnowsze badanie z 2025 roku miało ogromną skalę. Badacze sprawdzili ścieki w około 115 miastach na terenie Europy.

[img]
Picie we wczesnej dorosłości powiązane z problemami poznawczymi w średnim wieku

Stres i alkohol idą w parze. Alkohol może pomagać w radzeniu sobie ze stresem, ale jednocześnie zmniejsza zdolność mózgu do samodzielnego rozwiązywania problemów. To może prowadzić do częstszego sięgania po kieliszek, by poradzić sobie z kolejnym stresem. Z drugiej strony pijąc więcej narażamy się na większy stres z powodu złych decyzji podejmowanych pod wpływem alkoholu. Pojawia się samonapędzający się mechanizm, z którego trudno się wyrwać z powodu zmian w mózgu. Naukowcy z University of Massachusetts Amherst donoszą, że picie alkoholu w celu radzenia sobie ze stresem we wczesnej dorosłości ma negatywny wpływ w wieku średnim, nawet jeśli przez kilka dekad nie piliśmy.