Ktoś tak miał? To przejdzie? A może to nie po tym?
Wcześniej na wenli było całkiem spoko i zejście z niej też w miarę ok. Trochę na siłę ten lek zmieniony.
Myślę o tym, że by tak skoro zszedłem z wenli, ta warioksetyna jeszcze się nie rozkręciła, to może zupełnie sprawdzić, przypomnieć sobie jak to jest bez antydepresantów? ... I może sobie zamiast tego zjeść magiczne grzyby, które na SSRI nie działają, co uważam za skandal.
Brintellix zacząłem brać od stycznia, miałem przez tydzień brać 5mg, ale po 3 dniach nie czułem żadnych uboków, więc sam zwiększyłem od razu do 10mg, na początku czułem się mega słabo, ze skutków ubocznych to na początku na pewno biegunka, no i dziwne mrowienie w nogach i bóle w klatce. Po miesiącu byłem już na 15mg i nagle poczułem się lepiej. Wcześniej byłem w takim stanie, że z niechęci chciało mi się wymiotować. Jadę do pracy rano i czuję taki wstręt, że chciało mi się rzygać..
Może to dziwne, ale kiedy byłem już na 15mg, pewnego dnia chciałem iść zrobić zakupy, ale czułem taki wstręt i niechęc, że musiałem się aż położyć (dość często tak robiłem) leżałem chwilę i nagle mi puściło, wstalem z lepszym nastrojem i poszedłem po zakupy. Na drugi dzień wstalem rano bez problemu, za każdym dniem bylo ciut lepiej. Po kolejnej wizycie lekarz zalecił wejście na 20mg. Od lutego jestem na 20mg i ten stan utrzymuje się aż do teraz, czyli to znaczy, że mogę normalnie funkcjonować, wstaję bez problemu, ze skutków ubocznych nie mam już żadnych, nie czuję nawet, żebym coś brał. Lekarz stwierdził, że jeśli poprawa się utrzyma, to w grudniu będziemy z niego schodzić.
Podsumowując:
Poprawa ogromna, biorąc pod uwagę to, jak czułem się na początku roku..
Chociaz cały czas myślę, że to jeszcze nie to, co było kiedyś, tak przynajmniej z 2 lata temu. Tzn, ciężko czasem z motywacją, żeby iść na ten basen, czy rower a kiedyś bardzo lubilem. Lekarz próbuje dobierać do tego leku coś jeszcze, ale ostatnie które brałem wyszły średnio. Najlepiej zadziałał Edronax, ale on ma w cholerę skutków ubocznych i chyba wolę być w takim stanie w jakim jestem teraz.
1. Czy ktoś z podobną przypadłością brał dłużej ten lek (solo)? Niby ma polepszać sen, ale nie jest to typowy usypiacz jak mirtazapina, która mi nie służy w dzień :<. Pogłębia to jakoś znacznie sen?
2. Wyczytałem, że niby jakoś można chlać i nie zwiększa kaca. A czy mocno chce się po tym miksie rzygać (załóżmy po 4 browarach)?
+ wejście łagodne i bez uboków
+ skupienie i klarowny umysł
+ pamięć krótkotrwała
+ brak senności
+ aktywizacja
+ relatywnie większe libido
~ nie zwiększa apetytu (daje w neutralnych, bo przeważnie omijam posiłki i jem mniej niż bym chciał)
~ działa "w tle"
- słaby na lęki
- brak wyciszenia
- brak polepszenia nastroju i pewności siebie
- spłaszczenie emocji (również pozytywnych)
- brak poprawy jakości snu (czasami też koszmary)
- bardziej chwiejny nastrój
- kontakt z ludźmi nie sprawia przyjemności
- nie redukuje ciśnienia na ćpanie
- drogie w chuj
Myślę, że może być fajny na lekką/średnią depresję, brain foga i brak chęci do wykonywania codziennych czynności.
Nie poleciłbym na lęki, tiki nerwowe ogólnie melancholijny nastrój. Wracam na esci, bo czuje się na nim duuużo lepiej. Niby jest na nim gorzej z libido, ale co mi po tym jak w ogóle nie czuję siły na otwarcie się na jakiekolwiek głębsze relacje. Na pewno też dużo słabiej wychwytuje serotoninę, bo 20mg wortio (maksymalna dawka) nie ma podjazdu do 10mg esci, które jak przestanie działać można podbić do 20mg.
Oczywiście to tylko moje doświadczenia. Na was może zadziałać inaczej.
Totalnie zero jakiegokolwiek pozytywnego działania. Mam wrażenie, że gorzej sypiałem. Libido na początku niby lepsze (głównie mocniejsze wzwody). Szybko później okazało się, że dużo trudniej było mi dojść (teraz po odstawce czuję mega różnicę).
Jedyna zaleta to to, że po 4 dniach od wzięcia ostatniej tabletki nie mam żadnych efektów odstawienia. Jak dla mnie lek do dupy.
Aktualnie jestem w szpitalu z powodu kolejnego nawrotu epizodu depresyjnego. Aktualnie schodzę z duloksetyny i lekarze chcą mi wstawić właśnie wortio. Jestem pozytywnie nastawiona bo przerobiłam chyba wszystkie możliwe SSRI/SNRI a z tego co czytałam to wortio ma trochę inny mechanizm działania. I tutaj moje pytanie skoro wortio działa trochę inaczej czy nie ma tutaj jakiś przeciwwskazań żeby zażyć sobie kiedyś grzyby
Aktualnie próbowałem odstawić chloroprotixen który brałem ma sen. Oprócz tego nic nie brałem. Po odstawieniu chloroprotixenu przyszły leki z myślami s. Brintellix zadziałał w tydzień. Leków brak. Motywacji do czegokolwiek brak. Ale tak było nawet po jego dłuższym stosowaniu.
7 petycji przeciw reklamom i promocjom alkoholu, które mogą zmienić polskie prawo
Jedna dawka "molekuły duszy" może pokonać depresję na pół roku
Marihuana to gorsze wyniki w nauce i stres emocjonalny
Rekiny na „bombie”. Przechodzą pozytywnie testy na narkotyki i kofeinę
Rekiny pod wpływem kokainy? To brzmi jak przepis na absurdalny horror. Niestety, to nasza ziemska rzeczywistość. U drapieżnych ryb żyjących w rajskich wodach Bahamów wykryto obecność narkotyków, leków i kofeiny. To nie oznacza jednak, że rekiny zmieniły styl życia na „imprezowy” – to my zmuszamy je do udziału w niebezpiecznym eksperymencie chemicznym.
Badanie ścieków 2025: Marihuana dominuje w europejskich miastach, kokaina i ketamina w górę
Badanie ścieków to dynamicznie rozwijająca się dziedzina nauki. Pozwala ona naukowcom bardzo dokładnie oszacować, jakie narkotyki i w jakich ilościach spożywają mieszkańcy. Najnowsze badanie z 2025 roku miało ogromną skalę. Badacze sprawdzili ścieki w około 115 miastach na terenie Europy.
Picie we wczesnej dorosłości powiązane z problemami poznawczymi w średnim wieku
Stres i alkohol idą w parze. Alkohol może pomagać w radzeniu sobie ze stresem, ale jednocześnie zmniejsza zdolność mózgu do samodzielnego rozwiązywania problemów. To może prowadzić do częstszego sięgania po kieliszek, by poradzić sobie z kolejnym stresem. Z drugiej strony pijąc więcej narażamy się na większy stres z powodu złych decyzji podejmowanych pod wpływem alkoholu. Pojawia się samonapędzający się mechanizm, z którego trudno się wyrwać z powodu zmian w mózgu. Naukowcy z University of Massachusetts Amherst donoszą, że picie alkoholu w celu radzenia sobie ze stresem we wczesnej dorosłości ma negatywny wpływ w wieku średnim, nawet jeśli przez kilka dekad nie piliśmy.
