Więcej informacji: Powoje w Narkopedii [H]yperreala
Z własnych doświadczeń najbardziej polecam ekstrakcje wodną (nie trzymać dłużej niż 10h), bo najmniej siada na bebech.
https://indian-spirit.nl/happy-caps-trip-e
Rzekomo ma w sobie 150 mg HBWR, ale nie wiem ile to ziaren, jak to przeliczać, nie jest napisane czy Hawaje czy Madagaskar... W każdym razie po przyjęciu jednej godzinie nudności, które utrzymują się do teraz (prawie 3h), doszło rozmycie obrazu lekkie i niepokój i w sumie tyle. Jeszcze wrócił ból zęba.
Edit: godzinę później przeszły nudności, czyli prawie po 4h. Mało się dzieje, jest po prostu inaczej. W każdym razie po zapaleniu odrobiny ekstraktu szałwi x10 przez pięć minut było dość tryptaminowo. Potem wróciło do tego samego.
Powój określiłbym raczej jako deliriant z nutą psychodeliczną.
Ja tak z 10-15 lat temu testowałem nasiona i również bolał mnie brzuch do tego stopnia że musiałem się położyć z termoforem na żołądku próbowałem zasnąć ale przeszkadzały mi w tym wizualne szumy przy zamkniętych oczach.
Co prawda nie były to tabletki z jakiegoś Smart shopu, tylko kupione W ogrodniczym pestki firmy legutko :p
Nie dość, że trzeba zjeść ich dużo dla efektu byle jakiego to jest to okupione kosztem, który- według mnie- przewyższa zyski.
Nie pamiętam ile tego było ale konkluzja była taka że po testach stwierdziłem, iż więcej lub mocniej to ja nawet bym nie chciał, ponieważ co nasiona, co firma- to inna siła, moc i... ilość środków ochrony roślin (które raczej nie sprzyjają zdrowiu. patrz tematy o PST i maku)
Zdecydowanie lepiej sobie zamówić cztery kartony kwasu który wcale nie jest taki drogi (chociaż i tak kurewsko drożeją używki razem z wojną, opałem i kredytami), ewentualnie MDMA w krysztale, a od biedy epicki DXM! (Tak acodin który jest w c*** mocny jak na swoją cenę i dostępność. Wiem że to dysocjant i wiem że chód robota, ale to co ma do zaoferowania pod kątem cewów i ogólnie tripa, mogłoby niemal iść w szranki z DMT)
"Rutyna to rzecz zgubna "
Ciemna strona zieleni: Wszystko, co musisz wiedzieć o negatywnych skutkach nadużywania konopi
Grzybki zmieniają połączenia w mózgu. Czy to dobrze?
Efekty terapii wspomaganej psychodelikami są zachwycające
Badanie naukowe, które porządkuje temat kiełkowania konopi
Wolne Konopie: "Od lat powtarzamy jedno, że wiedza jest lepsza niż strach, a odpowiedzialność lepsza niż czarny rynek. Nasze hasła „Zmień dilera na farmera” i „Nie kupuj jej, tylko siej” nigdy nie były zwykłą prowokacją. Chodziło nam o zmianę myślenia i w wielu przypadkach ta zmiana naprawdę się dokonała. Uważamy, że jeśli ktoś interesuje się konopiami, powinien robić to świadomie, rozumiejąc podstawową biologię rośliny, procesy jej wzrostu i mechanizmy funkcjonowania, zamiast opierać się na mitach czy czarnorynkowych schematach."
Polskie wyroki a światowa nauka – kto ma rację w sprawie THC?
W Polsce przez lata obowiązywało uproszczone i krzywdzące równanie: wykryto THC we krwi, a więc automatycznie byłeś pod wpływem. Sytuacja uległa pozornej poprawie, gdy Instytut Ekspertyz Sądowych im. prof. Jana Sehna w Krakowie opracował wytyczne, które miały pomóc sądom rozróżnić stan „po użyciu” od stanu „pod wpływem”.
Marihuana wpływa na chorych odwrotnie niż na zdrowych. Jest nadzieja na nową terapię?
Używanie konopi indyjskich wiąże się z łagodniejszymi objawami choroby afektywnej dwubiegunowej (ChAD) – wynika z badań opublikowanych na łamach „Translational Psychiatry”. Okazuje się, że na osoby z ChAD konopie mogą wpływać odwrotnie niż na osoby zdrowe. Autorzy badań przestrzegają jednak przed wyciąganiem zbyt daleko idących wniosków (czyli na przykład przez zalecaniem chorym stosowania konopi). Mimo to w ich ocenie uzyskane wyniki powinny stanowić przyczynek do dalszych, zakrojonych na szerszą skalę, analiz.
