Jeśli zmontujesz / kupisz namiot z lampami, to wystarczy, choć taki zestaw to sobie możesz zorganizować nawet za połowę ceny. Do tego tam jest kokos zamiast ziemi, a uprawa w kokosie jest nieco trudniejsza.
Nigdy w nim nie uprawiałem, ale na pewno trzeba podlewać częściej, niż ziemię. A odnośnie podlewania, to wbrew pozorom nie jest temat, który można wyczerpać w 1 zdaniu. Poczytaj sobie o uprawie - bez tego nawet się nie zabieraj za to.
Rozejrzyj się za dobrym spotem, a na outdoorze sprawa jest łatwiejsza - w sensie warunki są zapewnione, ale tu z kolei jest starcie z naturą. Ślimaki, insekty, pleśń i inne złodzieje... Duże więcej też trzeba zachodu, jeśli nie ma się tego pod ręką. Można zastosować taktykę przygotuj, posadź i wpadnij na spota łącznie ze 3 razy. Jeśli się posadzi z zapasem i dobrze wszystko przygotuje (ziemia, pokarm typu kompost, czy obornik, hydrożel), to te rośliny sobie same dadzą radę.
Jeśli już zaczynać indoor, to nie pod małą żarówką led, tylko docelowym namiocie. Przecież o tej porze roku tylko to zostaje więc nie ma sensu zaczynać pod przejściową lampą.
Dlaczego ograniczenie marihuany do listy chorób to katastrofa dla pacjentów – historia Adriana
Czechy luzują prawo konopne. Duży krok naprzód, ale z gwiazdką
Śmierć na zamówienie. Z dostawą na oddział psychiatryczny
Używanie marihuany zwiększa ryzyko wystąpienia chorób psychicznych u młodzieży
Używanie marihuany przez nastolatki i młodych dorosłych ma związek z wyższym ryzykiem wystąpienia u nich chorób psychicznych, zwłaszcza psychozy i choroby afektywnej dwubiegunowej – wynika z badania, które publikuje czasopismo „JAMA Health Forum”.
Irvin Rosenfeld: Człowiek, który wypalił 120 000 jointów od rządu USA
Wyobraź sobie, że co 25 dni listonosz puka do Twoich drzwi i wręcza Ci przesyłkę od rządu federalnego. W środku nie ma jednak pism z urzędu skarbowego, lecz metalowa puszka przypominająca opakowanie od kawy. Po jej otwarciu widzisz 300 starannie skręconych jointów.
Holandia: Marihuana zastąpiła kokainę w liczbie przejęć
Holandia była kiedyś uważana za europejskie centrum konopi, jednak w ubiegłym roku port w Rotterdamie został nagle zalany zagraniczną marihuaną. Jednocześnie liczba przechwyceń kokainy w porcie znacząco spadła. Według dziennika AD handel konopiami okazuje się dla przestępczego półświatka niemal tak samo dochodowy jak kokaina, ale przy znacznie mniejszym ryzyku.
