11 sierpnia 2022Rehox pisze: Próbował ktoś Phenibut + kanna?
Nie wydaje mi się, aby podkład z phenibutu działał lepiej lub gorzej od podkładu z alkoholu (być może także pregabaliny i baclofenu — tu nie mam doświadczenia). Ot, większe rozluźnienie, czyli współdziałanie, a nie dająca się opisać, zmierzyć i przewidywalnie replikować synergia.
Moja ocena może być zaburzona przez bardzo dużą tolerkę na THC. Wyobrażam sobie, że osobom bez takiej tolerancji i większych doświadczeń psychoaktywnych, takie połączenie może początkowo wywoływać ciekawszy efekt.
Weź natomiast pod uwagę to, że bardzo często łączenie 2-3 słabszych substancji w celu wywołania fazy, jest bardziej szkodliwe niż przyjęcie dobrze znanego i zbadanego narkotyku, który Cię fest porobi.
W moim przypadku konopie służą wsparciu leczenia ADHD i zastępują masę środków mających zmniejszać częstotliwość napadowych myśli samobójczych, a phenibut to rozluźniacz i poprawiacz nastroju. Gdy chce się naćpać, to przeważnie łączę psychodeliki z dysocjantami.
Dawka jaką przyjmuję to 1200mg (65kg).
To balansowanie na granicy działania nootropowego a rekreacyjnego.
Uważam, że mógłbym zejść do jednego grama, spróbuję to zrobić gdy skończą mi się kapsułki.
Działanie rekreacyjne: 1g+
Działanie nootropowe: 500-1000mg
Zalecałbym branie max 2-3 dni w tygodniu.
//edit
Okej, 1200mg to zdecydowanie dawka rekreacyjna, żadne balansowanie
I thought I was someone else, someone good
Ostatnio zmiksowałem z pregabaliną i mam drugi dzień po tym gówniane samopoczucie.
A wcześniej nawet po miksach na takiej samej dawce nic się takiego nie działo, a nawet czułem na następny dzień jeszcze euforie.
To normalne przy fenibucie?
20 sierpnia 2022Andromaliuss pisze: Siemano. Tak się stało ze jestem od maja do początku sierpnia na dawkach 2-3g fenia w krysztale dziennie. Teraz udało mi się zejść do 0.4 dziennie ale niżej juz ciężko przejsc bo załączają sie wszystkie efekty uboczne naraz. Ogólnie jak wstaje rano to dopóki nie wezmę tego to mam w głowie gowno, jak juz zacznie działać to mam tylko zjebany nastrój cały dzień. Zero empatii do ludzi jakbym miał najgorszy autyzm xd wspomagam sie pregabaliną, od której de facto jestem krzyżowo uzależniony ale z tego będę schodził jak poradzę sobie z feni. Ktoś doświadczony ma może pomysł jak to najbardziej bezbolesnie odstawic? Rok temu odstawiłem fenka cold turkey i przeszedłem tydzień jebanego piekła, nie polecam
Marihuana w psychiatrii. Dlaczego „nie leczy” nie oznacza „nie działa”?
Ciemna strona zieleni: Wszystko, co musisz wiedzieć o negatywnych skutkach nadużywania konopi
Marihuana po reklasyfikacji: wciąż daleka droga do federalnej legalizacji w USA
Administracja Donald Trump ogłosiła wykreślenie marihuany z najbardziej restrykcyjnej kategorii federalnych substancji kontrolowanych. To ważna decyzja dla branży i inwestorów. Nie oznacza jednak, że Stany Zjednoczone zalegalizowały marihuanę rekreacyjną na poziomie federalnym. Do tego droga pozostaje długa i politycznie trudna. Po reklasyfikacji, zgodnie z zasadą „kupuj plotki, sprzedawaj fakty”, akcje firm z branży najpierw silnie wzrosły, a potem mocno spadły.
MZ: Nielegalna marihuana i legalny alkohol to balans pomiędzy zdrowiem publicznym, a innymi dziedzi
Do Ministerstwa Zdrowia trafiło zapytanie „Czy Ministerstwo uznaje, że alkohol jest substancją mniej szkodliwą niż marihuana? Czy też uznaje, że poziom szkodliwości nie jest jedynym kryterium regulacyjnym? A jeśli tak to jakie są te kryteria?”. Autor zapytania chciał się w ten sposób dowiedzieć, z czego faktycznie wynika status prawy marihuany w kontekście statusu alkoholu. W odpowiedzi resort zdrowia wyjaśnił w jaki sposób ocenia się szkodliwość danej substancji oraz przyznał, że szkodliwość używania konopi jest znacznie mniejsza od szkodliwości alkoholu i to na każdym polu – zarówno w przypadku wpływu bezpośrednio na użytkownika ale także na społeczeństwo. MZ w swoim piśmie przyznaje też, że nie o zdrowie publiczne tu chodzi. Oto więcej informacji.
Badanie: użytkownicy psychodelików mogą inaczej przetwarzać emocje
Użytkownicy psychodelików inaczej przetwarzają emocje, m.in. szybciej rozpoznają zagrożenie - wynika z badania UJ. Kierujący nim prof. Michał Bola podkreślił, że przeciera ono szlaki w obszarze neuroobrazowania użytkowników psychodelików, jednak pełne zrozumienie ich wpływu na mózg wymaga wielu lat pracy.