Początek leczenia (około 3 dni) wyjęte z życia, całe dnie w łóżku, miałam wrażenie, że przeżywam największego kaca w swoim życiu mimo niespozywania alkoholu.
Później coraz lepiej, aktualnie że skutków ubocznych pozostała mi biegunka (nie mogę się jej pozbyć.. Możliwe, że przyczyną jest to, że mało jem + biorę leki na czczo).
Ale więcej jeść jest ciężko... Pojawił się jadłowstręt, jedzenie zmieniło smak.
Z dobrych rzeczy to mam wrażenie, że jestem spokojniejsza. Sertagen biorę z powodu początku depresji i silnych ataków paniki. Mimo tego, że jestem trochę bardziej wyciszona, niestety atakow paniki nie pozbyłam się jeszcze do końca, aczkolwiek zmniejszyła się ich częstotliwość.
Wydaje mi się, że wpływ na poprawę mojego życia ma nie tyle lek co fakt, że wraz z pierwsza dawką leku odrzuciłam całkowicie alkohol (a piłam baaaardzo dużo).
Zobaczymy, co będzie dalej.
wenlafaksyna oprócz serotoniny ma w szponach noradrenalinę, bo to snri.
Wszystkie z tej grupy są "silniejsze", czyli dodatkowo pchają do działania z racji dobrze kontrolowanej noradrenaliny właśnie.
W sensie większe skupienie, chęć do działania, w większości czasu jest się na prawilnej czujce.
Na początku może dojść do poddenerwowania, takiego uczucia spięcia i rozkojarzenia, lęku. Jak już się rozkręci na dobre i przetrwasz początkowe uboki, to jest szansa na ruszenie z kopyta do przodu.
I tak: kastruje.
Jeśli niebezpieczne to ile dni przed wzięciem fety odstawić Sertre?
Mundur nie izoluje od rzeczywistości. O hipokryzji, która pęka na komisariatach
Ciemna strona zieleni: Wszystko, co musisz wiedzieć o negatywnych skutkach nadużywania konopi
Psychodeliki w szczepionkach i piwie. Ujawniono tajne dokumenty CIA
DMT, meskalina i psylocybina mogły wyewoluować jako narzędzia ekologiczne
Chińscy naukowcy uważają, że naturalne substancje halucynogenne mogły ewoluować przede wszystkim jako narzędzia ekologiczne, pomagające organizmom przetrwać, bronić się i wchodzić w interakcje z innymi gatunkami.
Marihuana pod kontrolą czy na sprzedaż? Badanie pokazuje różnicę
Debata o marihuanie zwykle sprowadza się do prostego pytania: legalizować czy nie? Analiza opublikowana w The Lancet Psychiatry wskazuje jednak, że ważniejsza jest odpowiedź na pytanie, jak wprowadzona jest legalizacja.
Czysta fikcja. Dlaczego MSWiA udaje, że nie ma rąk ubrudzonych wojną z narkotykami?
Klasyczny urzędniczy unik w Polsce opanowano do perfekcji. Gdy obywatele pytają o absurdalne koszty i społeczne dramaty wynikające z obecnej polityki narkotykowej, Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji (MSWiA) zasłania się procedurami: „Idźcie do Ministerstwa Zdrowia”. Problem w tym, że w rzeczywistości nie lekarze w kitlach, ale policjanci w mundurach zamykają rocznie tysiące ludzi za przysłowiowego grama. Czas wreszcie zacząć o tym rozmawiać.
