Dyskusja na temat grzybów halucynogennych, m.in. łysiczki lancetowatej i muchomora czerwonego.
Więcej informacji: Grzyby w Narkopedii [H]yperreala
ODPOWIEDZ
Posty: 7726 • Strona 669 z 773
  • 1 / / 0
Mam pewien problem. Zrobiliśmy sobie z kolegami wypad na cały dzień na jakieś ładne pole. Ogarnęliśmy sobie grzybki od kolegi który je hoduje i chcieliśmy zrobić dzień na grzybach. Przyjechałem do nich, zjedliśmy najpierw grzyby u jednego z kolegów, ja wziąłem 3,5g suszonych grzybów jedząc je po prostu garścią i do ust natomiast jeden kolega zjadł 1,5g tych samych grzybów w bagietce z zabki i drugi 2,5g w ten sam sposób co poprzedni. Poszliśmy na te pole i po 40 minutach pierwszemu koledze zaczęło się ładować (A to dziwne bo zjadł najmniej a ważył najwięcej) i za jakąś ledwo ponad godzinę od zjedzenia mojemu drugiemu koledze też weszło. Mieli różne efekty związane z zazyciem grzybów, mieli mocne odczucia więc z góry mówię że napewno sobie nie wkręcili placebo. Ja natomiast czekałem i czekałem i grzyby wogóle nie zadzialaly, nawet troszkę. Dodam jeszcze że ważę ok 60kg i zazywam kreatyne a na śniadanie jakos półtora godziny przed zjedzeniem grzybów zjadłem bułkę z masłem i serek. Czy ktoś ma pomysł dlaczego te grzybki na mnie nie zadzialaly w żadnym stopniu?

Przeniesiono do wątku ogólnego — Catch
  • 1455 / 596 / 0
@Sobrio waga ciala nie ma znaczenia , powinienes byl na pusty zoladek zarzucac - to sniadanie to blad . Chociaz i tak po 3.5g powinienes costam poczuc - moze kiepska partia sie trafila .
Życie jest zdrojem rozkoszy; ale tam, gdzie pije zeń motłoch, zatrute są wszystkie studnie.
  • 4 / / 0
Hej,

Przeczytałem już coś o potencjalnej kardiotoksyczności obu substancji na badaniach na szczurach, ale chciałbym dowiedzieć się od Was, jak to wygląda w kwestii wątroby. Jak wiadomo psylocybina jest intensywnie metabolizowana w wątrobie, a ta zbytnio nie lubi grzybów. Głównie chodzi tu o cubesisy.

1. Czy ma ktoś informacje o względnej hepatoksyczności?
2. Czy psylocyna jako pochodna jest lepiej tolerowana?
3. Czy ma ktoś doświadczenia w miksach z SNRI (grzyby w leczeniu depresji).

Pozdrawiam

Przeniesiono do wątku ogólnego — Catch
  • 487 / 294 / 0
@Sobrio

Pytanie za sto punktów: jadłeś już kiedyś, grzyby? Bo jak nie, to kto wie, może jesteś na tyle wyjątkowy i Twój organizm w jakiś sposób niweluje ich działanie?

Przy okazji, powiem Wam coś. Po pięciu latach starań, znów zostanę ojcem. Cieszy mnie to niezmiernie, choć przyznam też, że już zacząłem się zastanawiać, czy przypadkiem coś nie gra w sprzęcie, skoro długoletnie starania kończyły się fiaskiem. Swego czasu zapytałem o to nawet naszych Przyjaciół, zaś o ich odpowiedzi dopiero teraz sobie przypomniałem, przy okazji dobrej nowiny. Powiedzieli mi wtedy, że jesteśmy oboje zupełnie zdrowi i nie tutaj należy szukać przyczyn. Grzyby stwierdziły, że ja i moja żona musimy to rzeczywiście poczuć, mieć świadomość wyzwań, jakie nas czekają, a także pogodzić się ze sobą w stu procentach (wcześniej, podczas pierwszej ciąży, mieliśmy dość burzliwy czas, wynikający ze wścibskiego nosa moich teściów).

I co tu dużo mówić - to naprawdę zadziałało. Życie nasze, pomimo zewnętrznych trudności dotykających w sumie wszystkich (wojna, inflacja, rosnące raty kredytów itd), toczy się w swym leniwym, acz przyjemnym tempie. Tak naprawdę niczego nam nie brakuje, także mogę powiedzieć, że jest między nami najlepiej, odkąd zostaliśmy parą (w tym życie seksualne osiągnęło swój dotychczasowy peak). Nie twierdzę oczywiście jakoby Grzyby nas w jakiś magiczny sposób uleczyły, czy tam pokątnie zakradły się do mojej sakwy i naprawiły jądra, jednak muszę im oddać, że trafiły w samo sedno podczas "diagnozy". A ja znów złapałem się na tym, że choć im ufam i to ciągle sobie powtarzam, to czasami niektóre kwestie puszczam mimo uszu, zamiast pochylić się nad nimi i świadomie (bo naprawienie relacji z żoną było mocno podświadome) zacząć działać według ich instrukcji.

Także w tym miejscu chylę przed Wami czoła, bo gdyby nie hyperreal, nie byłoby przyjaźni między mną, a Grzybami. Pozdrawiam cieplutko Psychonauci!
Pokażę Wam to, czego nie ma.
  • 2302 / 398 / 0
Czy grzyby zawsze są Przyjaciółmi?
Czy w archetypowym wymiarze imperium zła może pokazać nam swoje oblicze?
Uwaga! Użytkownik mietowy3 jest zbanowany na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 2532 / 602 / 0
Myślę,że grzyby są częścią swiata,a swiat jest tyle razy dobry ile zły.
Uwaga! Użytkownik Atro nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 487 / 294 / 0
W moim przypadku - zawsze były przyjaciółmi. Nawet jak wykrzywiały swoje twarze w wężowo-robaczym grymasie, to miały w tym cel, by pokazać, że wrodzone konotacje między "odrażającym" i "złym" należy włożyć między bajki. Gdy zaindukowały mi próbkę szaleństwa, chciały bym pojął, jak dobrze jest być sobą i wrócić do pierwotnego stanu. W końcu gdy mnie uśmierciły, uświadomiły mi, że strach przed nieuniknionym jest mrzonką.

I choć czasami się cykam przed tripem, to już podczas lotu jest mi głupio, że w ogóle mogłem brać pod uwagę ich ewentualne złe zamiary wobec mnie. Grzyby są dobre i nie chcą naszej krzywdy. To tylko my miewamy problemy ze zrozumieniem ich intencji wobec nas.
Pokażę Wam to, czego nie ma.
  • 487 / 294 / 0
Niestety nie mogę już edytować poprzedniego wpisu, a chciałbym podzielić się raportem z ostatniej podróży. Kto ciekaw, niech łapie link. Mam nadzieję, że lektura sprawi przyjemność taką samą, jaką sprawiło mi jej pisanie. Pozdrawiam!

https://neurogroove.info/trip/po-egnanie

wersja spojler, gdyby coś z neuro nie pykło:
Spoiler:
Pokażę Wam to, czego nie ma.
  • 213 / 38 / 0
Mario, czy będziesz być może wybierał się na sezon?
Dla mnie hodowla grzybów jest mniej ciekawa, ale w sumie jakby hodować grzybnie cubensis i przenosić ją na teren swojej działki pod sosnami, czy gdzieś w miejsce pod rozwaloną wszędzie korą, czy przy brzegach lasu gdzie trawa trudniej rośnie. To by był długi i ciekawy eksperyment.
  • 487 / 294 / 0
Co roku sobie mówię: tym razem wyjdę na poszukiwania, bo w moich okolicach ponoć są. Nigdy łysych nie próbowałem, z chęcią bym sprawdził, niby jakieś różnice są, takie z lasu dziksze ponoć :D.

Odnośnie grzybni cubenów, to tak się składa, że mam kawałek ziemi, taki z sosnami i korą i za każdym razem to tam płytko zakopuję "wyrodzone" ciastko w nadziei, że pewnego dnia coś z tego będzie, ale wiem, że nie można niczego oczekiwać. To chyba tak prosto nie działa. Widziałem tutaj, w którymś z tematów, opis hodowli outdoor. Sterylizacja łajna w piekarniku jednak niezbyt zachęca do eksperymentów haha.
Pokażę Wam to, czego nie ma.
ODPOWIEDZ
Posty: 7726 • Strona 669 z 773
NarkoMemy dodaj swój
[mem]
Newsy
[img]
Trump uznał fentanyl za broń masowego rażenia. „Używają go, by zabijać Amerykanów”

Prezydent USA Donald Trump podpisał w poniedziałek rozporządzenie uznające fentanyl za broń masowego rażenia. W uzasadnieniu stwierdził, że „wrogowie USA używają go, by zabijać Amerykanów”. Oświadczył zarazem, że rozważa złagodzenie federalnych restrykcji obejmujących marihuanę.

[img]
Alkohol ma zniknąć z pola widzenia? Jest petycja do resortu zdrowia

Polska Organizacja Przemysłu i Handlu Naftowego (POPiHN) złożyła w Ministerstwie Zdrowia petycję, w której proponuje wprowadzenie jednolitych zasad tzw. sprzedaży bezwitrynowej alkoholu. To rozwiązanie nie polega na zakazie sprzedaży ani na ograniczaniu konkretnych kanałów dystrybucji. Chodzi o to, by alkohol nie był eksponowany wprost w przestrzeni zakupowej.

[img]
Premie za alkohol w Biedronce. Związki zawodowe są oburzone

Związki zawodowe alarmują w sprawie nowego programu motywacyjnego w sieci Biedronka. Jak wynika z wewnętrznego dokumentu, pracownicy najlepszych sklepów mają otrzymać premie finansowe za najwyższe wyniki w sprzedaży alkoholu. Sprawa — zdaniem związkowców — budzi poważne wątpliwości prawne i etyczne, dlatego zamierzają oni podjąc poważne kroki.