A są też takie, które są zupełnie zmielone, na drobny proszek i cholera wie, co w nich siedzi. Wiele jest odmian i rodzajów, zazwyczaj wszystko, co mieliśmy pod ręką, to mieszaliśmy i używaliśmy takiego misz-maszu.
Nigdy nie zaobserwowałem, żeby ktoś od kadzidła odpłynął, niezależnie od ilości, jaką się kopciło. A był taki czas, parę lat temu, że używaliśmy go co tydzień, niedziela w niedzielę - ot, mieliśmy księdza, który lubił robić msze "z pompą". I nikt nigdy nie miał "fazy" - czasem tylko zdarzali się alergicy, którzy od tego dostawali kaszlu i oczy im łzawiły.
blood.luna pisze: ja najbardziej ciekawa jestem, z czego robią kadzidła o zapachu opium. ;)
recenzje, literatura, filmy, komiksy, wariaci, mordercy - takie tam...
+ dyskusje http://blood-luna.org ///
Od daru bogów do codziennej ucieczki. Co antropologia mówi o naszym związku z alkoholem
Konopie wygrywają z opioidami w badaniach klinicznych
Gdy dilera zastępuje kasjer. Dlaczego po legalizacji nastolatkom trudniej o marihuanę
Marihuana a palenie papierosów. Co ujawnia badanie?
Próbują rzucić palenie papierosów i wybierają marihuanę. Jak często? Nowy sondaż zestawia ją z lekami i wskazuje na ważne zastrzeżenia.
Pięć tryptamin w Schedule I: co ten wykaz realnie oznacza dla naukowca
Amerykańska DEA opublikowała 23 września projekt przepisu, który umieściłby pięć tryptamin w Schedule I — najostrzejszej kategorii federalnej ustawy o substancjach kontrolowanych. Spór nie dotyczy tego, czy ktoś będzie mógł te związki legalnie kupić, bo nie będzie i dziś nie może. Dotyczy tego, ile czasu i pieniędzy pochłonie po tej zmianie zwykłe badanie laboratoryjne. Sam wniosek opisaliśmy w tekście o tym, jak DEA chce zakazać pięciu tryptamin. Tutaj idziemy w konsekwencje.
Badanie: LSD w mikrodawce poprawia koncentrację, ale tylko u kobiet
Badanie pilotażowe sugeruje, że niskie dawki LSD mogą odmiennie wpływać na zdolność utrzymania uwagi u kobiet i mężczyzn. Takie ustalenia przedstawiono na dorocznym kongresie Europejskiego Kolegium Neuropsychofarmakologii (ECNP) w Monachium. Mikrodawkowanie polega na przyjmowaniu bardzo małej ilości substancji psychodelicznej, czyli takiej, która zazwyczaj nie wywołuje typowych halucynacji, zaburzeń postrzegania czasu i przestrzeni czy gwałtownych zmian nastroju.