Dyskusja na temat rodziny roślin (Solanaceae) z rzędu psiankowców.
ODPOWIEDZ
Posty: 579 • Strona 53 z 58
  • 2532 / 603 / 0
Tak jest,jak ktoś chce z jakiegoś powodu jej używać to z wielkim szacunkiem.
Uwaga! Użytkownik Atro nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 578 / 180 / 0
@badzingla
Jak chcesz (względnie) bezpiecznie używać tej roślinki, to właśnie zbierz ileś tam nasion i zmieszaj wszystko co masz tak żebyś miał jedną masę tak samo silnego materiału. W ten sposób możesz zminimalizować ryzyko jednej porcji będącej silniejszej od drugiej.

Najlepiej było by zmielić nasiona/susz. Nie wiem niestety jak jest ze stabilnością substancji aktywnych po zmieleniu, oraz trudniej było by wtedy dawkowac bez wagi. Liczenie całych nasionek jest jednak dość łatwiejsze jeśli nie ma się sprzętu.

Pamiętaj też że delirianty potrafią być nieprzewidywalne nawet jak masz takie same dawkowanie. Ilość snu i zmęczenie mają bardzo duży wpływ na siłę działania. Chociaż ta sama dawka i tak potrafi być silniejsza lub słabsza, nawet przy pozornie podobnym set&setting.
śmieszkowy podpis usunęli, no dosłownie 1984
  • 2532 / 603 / 0
Nie no,ale nasionka z jednej szyszki chyba powinny być o podobnej mocy co nie? Pozatym jeśli celem są te progowe efekty to myślę,że nawet lepsze będą liście,czy to jedzone,czy palone.

scalono - WRB
02 maja 2022NiebieskiLis pisze:
Najlepiej było by zmielić nasiona/susz. Nie wiem niestety jak jest ze stabilnością substancji aktywnych po zmieleniu
Ja pociąłem liście a następnie ususzyłem w piekarniku,używałem ich paląc i zawsze działały bez zarzutu.Byly dość mocne,pół lufki - lufka i już pojawiał się deliryczny klimat oraz oevy i hipnagogi.
Uwaga! Użytkownik Atro nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 578 / 180 / 0
Nawet z jednego kasztanami mogą być trochę inne, chociaż na pewno nie tak bardzo jak z różnych. Ogólnie chodzi o to żeby przy różnych próbach używać towaru z tego samego "zapasu". Czy to z tej samej szyszki, czy z tego samego woreczka z zebranymi nasionami.

Osobiście nie próbowałem nasionek, tylko właśnie herbaty ze świeżych liści. Na tyle małe ilości że nie miałem halucynacji, tylko trochę stymulacji i "dziwności". No i suchość w ustach.

Jeśli ktoś chcę dojść do poziomu halucynacji to najlepiej zaopatrzyć się w zaufanego, trzeźwego i rozumiejącego trip-sittera.

Warto też pamiętać że datura jest toksyczna, więc lepiej nie używać jest zbyt często i dużo.
śmieszkowy podpis usunęli, no dosłownie 1984
  • 860 / 264 / 0
@Atropolamine opowiedz coś więcej o paleniu, bo o ile boję się tej roślinki, tak jaranie troche mnie pociąga.
Jaki czas działania, jakie haluny (jeśli pamiętasz) itp. Kiedyś robili z tego fajki dla astmatyków. Ciekawe, czy da się jeszcze taką apteczną dature gdzieś dorwać.
Straszy mnie to ale kusi. Chyba dlatego, że straszy.
23 października 2020Dualizm22 pisze:
CHCESZ WIEDZIEĆ WIĘCEJ ? DOPAL TO CO ZOSTAŁO W BUTELCE.
:halu:
  • 2532 / 603 / 0
Czas działania chyba podobny jak jedzone,może nieznacznie krócej,nw.Ja nie dochodziłem do dawek,które by dawały konkretne haluny,ale oevy tak - pamiętam,że przez rzeczy przepływało takie niebieskie światło,zajebiscie ładnie to wyglądało.Takich dokładnie wizuali to nie miałem ani po Aviomarinie ani cipaczu.No i ogólnie dość typowe deliryczne smugi itd.
No i pozatym hipnagogi,kiedy leżałem z zamkniętymi oczami,całkiem przyjemne jak dla mnie,ja lubię.
Uwaga! Użytkownik Atro nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 186 / 36 / 0
Ja wciąż podziwiam że są amatorzy dla substancji która działa zupełnie losowo i powoduje poważne straty fizyczne i psychiczne. Nie lepiej zarzucić coś bezpieczniejszego?
Gdyby podróże w czasie były możliwe, udusiłbym sam siebie poduszką w czasie snu 21 grudnia 2018 roku. Oszczędziłoby to wielu problemów.
  • 2532 / 603 / 0
No jeśli o mnie chodzi to po pierwsze fascynuje mnie ta roślina a po drugie chciałem mieć ją w CV.No i tak naprawdę jeśli rozsądnie dobierze się dawkę,najmniejszą działającą psychoaktywnie to wcale nie jest to aż tak niebezpieczne.
Uwaga! Użytkownik Atro nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 1121 / 157 / 0
Radzę uważać na te gówno, pamiętam jak byłem młodzieniaszkiem to kumple wjebali tego całą garść, nawet nie wiem ile tego było, ale dwóch wylądowało w szpitalu ze strasznymi halunami, a pozostali nieźle odpierdalali w domu przez wiele godzin, jeden zbierał jagody na ziemi w pokoju, drugi widział pająki na ścianach i rozmawiał sam z sobą myśląc że rozmawia z kolegą obok, a tam nikogo nie było. Możliwe że jak się dobierze dobrą dawkę to jest okej, ale ja po takich historiach miałbym obawy.
"Nieśmiertelny jak Ciro Di Marzio"

Chcesz coś ważnego ode mnie? Jestem mniej na forum, zajmuje się raczej tylko "moderacją", masz coś ważnego? to zapraszam PW, czad
  • 1080 / 95 / 0
Osobiście nie pracowałem z tą rośliną póki co. Wśród moich znajomych 1 osoba próbowała sił z tą mocą i wspomnienia ma negatywne. Mimo, że w naszym klimacie roślina ta jest dość pospolita nie znaczy to, że obycie z nią jest jakąkolwiek tradycją. Nasuwa mi się tu analogia z amanita Muscaria, dostępna od ręki w dużej części kraju, jednak znajomość przyjmowania jej to raczej niewiadoma. Ciekawe, że takie podstawowe rośliny i nie tylko są nieznane, gdy coraz to nowsze research chemicals są testowane przez rzesze osób. Woń pieniądza wisi w powietrzu. Jeśli już się interesować takimi doświadczeniami, to zaczynać od możliwie jak najmniejszej dozy. To nie jest wyścig, nie ma potrzeby od razu docierać do początku, a warto od początku zacząć.
ODPOWIEDZ
Posty: 579 • Strona 53 z 58
NarkoMemy dodaj swój
[mem]
Artykuły
Newsy
[img]
Indonezja: Najstarszy dowód na użycie substancji psychoaktywnej - sprzed 25 tys. lat

Mieszkańcy indonezyjskiej wyspy Sulawesi już 25 tys. lat temu wykorzystywali orzechy betelowe jako substancję psychoaktywną - wykazały nowe badania. Nawyk, który początkowo mógł być sposobem na złagodzenie bólu zębów, stał się najstarszym na świecie dowodem używania substancji psychoaktywnej.

[img]
Bezpieczna likwidacja nielegalnych laboratoriów – specjalistyczne CBŚP

Na terenie Centrum Szkolenia Policji w Legionowie, w ośrodku ITCCCL (International Training Center for Combating Clandestine Laboratories) prowadzonym przez CBŚP, policjanci wzięli udział w szkoleniu dotyczącym likwidacji nielegalnych laboratoriów narkotyków syntetycznych z wykorzystaniem zespołów specjalnych CBŚP i kontrterrorystów. Przedsięwzięcie zorganizował Wydział do Zwalczania Zorganizowanej Przestępczości Narkotykowej Centralnego Biura Śledczego Policji.

[img]
Marihuana zmniejsza stres? To nie musi być prawda

Regularni użytkownicy konopi często deklarują, że marihuana pomaga im w walce ze stresem. Najnowsze ustalenia naukowców pokazują jednak, że subiektywne poczucie ulgi w dużej mierze wynika z efektu placebo. Choć THC faktycznie wpływa na niektóre wskaźniki fizjologiczne, inne pozostają bez zmian, a część – jak tętno – wręcz rośnie. Badanie przeprowadzone przez naukowców z Washington State University oraz Arizona State University objęło 120 osób regularnie sięgających po marihuanę. Eksperyment przeprowadzono metodą podwójnie ślepej próby (ani uczestnicy, ani badacze nie wiedzieli, kto otrzymuje substancję czynną).