05 kwietnia 2022Anonim512 pisze: Ja nie potrafię odmówić sobie napojów słodzonych. Czasem mam tak, że nie pije żadnych napojów słodzonych przez tydzień albo i więcej, pójdę na jakiś melanż i kończy się na przepijaniu wódki czymś słodkim i na drugi dzień mam ogromne ciśnienie na cukier. Czasem boję się, że skończę z cukrzycą albo zawałem...
05 kwietnia 2022Anonim512 pisze: Ja nie potrafię odmówić sobie napojów słodzonych. Czasem mam tak, że nie pije żadnych napojów słodzonych przez tydzień albo i więcej, pójdę na jakiś melanż i kończy się na przepijaniu wódki czymś słodkim i na drugi dzień mam ogromne ciśnienie na cukier. Czasem boję się, że skończę z cukrzycą albo zawałem...
Zastanawia mnie trochę jaka jest szansa na zachorowanie na cukrzyce pijąc praktycznie codziennie butelkę coli (1.5-2l)
Dlaczego ograniczenie marihuany do listy chorób to katastrofa dla pacjentów – historia Adriana
Marihuana to gorsze wyniki w nauce i stres emocjonalny
Logika Valium, a nie LSD: narkotyki, artyści, mieszczaństwo i codzienność do znieczulenia [WYWIAD]
„Narkowaluta” w Warszawie. Za podwózkę zapłacili bezdomnemu... marihuaną
To historia, w której dramat życiowy przeplata się z dość absurdalnym paragrafem. Policjanci z warszawskiego Żoliborza, kontrolując zaparkowaną Kię, nie spodziewali się, że trafią na „mobilne mieszkanie” z bardzo nietypowym systemem rozliczeń za usługi transportowe.
Mikrodawkowanie LSD przegrywa walkę z depresją ze zwykłą kawą?
Przez ostatnią dekadę w Dolinie Krzemowej (ale nie tylko) funkcjonowało przekonanie, że mikrodawkowanie psychodelików to „szwajcarski scyzoryk” dla mózgu – poprawia fokus, libido i leczy depresję. Najnowsze, rygorystyczne badanie kliniczne pokazuje jednak coś zupełnie innego. Pacjenci przyjmujący placebo (w tym przypadku kofeinę) radzili sobie z depresją lepiej niż ci na LSD.
Fernando i Horacio gotowali "metę", teraz grozi im 20 lat więzienia
Poszukujący pracy obywatele Meksyku trafili, przez Hiszpanię, do gminy Osielsko. Tak brzmiały tłumaczenia zatrzymanych. Teraz w sądzie rozpocznie się proces dwóch obcokrajowców i Marcina P., właściciela posesji, na której działała fabryka metamfetaminy.