Ktoś coś we Wro? Zwinął się gościu i teraz lipa, a od nieznajomych małolatów z osiedla strach
Seta- 20
Pakiet 3- 50
Pół- 70
Giet to już zależnie od jakości (ale raczej w Legnicy gówna nie ma, a przynajmniej ja nigdy się nie zawiodłem) 120-150
Wiadomo przy hurcie dużo mniej
ja mam katar ty masz katar
możemy razem polatać
jak cię boli głowa to nie potrzebny jest ci Apap,
pokaże ci kto tu ma pazur choć to ty będziesz drapać,
wiem, ze lubisz gryźć ale nie rozgryziesz co mam w planach
Edit: sztuka już skruszona gotowa do spożycia hmm... Co sądzicie o tym???
Lubuskie : od 130 do 200 zł , zależy u kogo . Co najlepsze ... Ten sam sort u 1 osoby będzie za 200 a u innej 130 ... Gdzie te piękne czasy gdzie g ( taki od serca ,że się tak wyrażę :) ... Czyli często 1,25 albo i więcej kosztował 120 zł . W większych ilościach można było za 80 ... I zawsze sort był prawilny , nie jakieś żółte ,czy szare kryształki .... " ..ale to już było ... I nie wróci więcej " ehhh...
Ps- z ceną 140zl jeszcze się nie spotkałam :D taki psikus albo 130 , 150 , 180 ,200 . ;)
Od 2019 roku trwa złota era medycyny psychodelicznej
Młodzież i marihuana w Polsce – jak realnie minimalizować ryzyko?
Dlaczego ograniczenie marihuany do listy chorób to katastrofa dla pacjentów – historia Adriana
Leki z Poznania jechały do Ukrainy. Tam produkowano z nich narkotyki
26 stycznia 2026 roku do Sądu Okręgowego w Poznaniu trafił akt oskarżenia przeciwko siedmiu osobom podejrzanym o udział w zorganizowanej grupie przestępczej działającej na terenie Polski i Ukrainy. Sprawę opisała Prokuratura Okręgowa w Poznaniu.
Alkohol znika ze stacji paliw, a jednak... nadal tam będzie. To nie zakaz, a zmiana reguł
Czy alkohol zniknie ze stacji paliw? Na razie nic na to nie wskazuje. Napoje procentowe jedynie mogą przestać być widoczne, a chętni na taki asortyment wciąż będą mogli zrobić zakupy. Za tak zwaną sprzedażą bezwitrynową opowiada się branża paliwowa. Rozwiązanie to miałoby wpłynąć na ograniczenie zakupów impulsywnych i zmniejszyć społeczne koszty nadużywania alkoholu.
Mikrodawkowanie LSD przegrywa walkę z depresją ze zwykłą kawą?
Przez ostatnią dekadę w Dolinie Krzemowej (ale nie tylko) funkcjonowało przekonanie, że mikrodawkowanie psychodelików to „szwajcarski scyzoryk” dla mózgu – poprawia fokus, libido i leczy depresję. Najnowsze, rygorystyczne badanie kliniczne pokazuje jednak coś zupełnie innego. Pacjenci przyjmujący placebo (w tym przypadku kofeinę) radzili sobie z depresją lepiej niż ci na LSD.
