Jeśli chodzi o lit, to w moim przypadku bardzo szybko i wyraźnie podniósł samopoczucie w depresji, zresztą lit uważany jest za lek zmniejszający ryzyko samobójstwa. Zmniejsza też on natężenie moich górek. Jednak miksem, który działa na mnie najlepiej jest lit w połączeniu z kwasem walproinowym, kwetiapiną i ssri. Dawki trzeba oczywiście modyfikować wraz ze zmianą faz, dlatego dobieranie leków czy ich łączenie to długi proces i ciężko przewidzieć co akurat mogłoby pomóc Tobie. Warto też zaznaczyć, że zarówno przy licie, jak i walproinianach czy karbamazepinie trzeba regularnie wykonywać badania na ich poziom we krwi, bo może dojść do zatruć.
Każdy stabilizator jest ogólnie w jakiś sposób inny: lamotrygina pomaga bardziej w depresji, lit jest skuteczny u wielu osób i jego działanie jest najlepiej udokumentowane a karbamazepina często sprawdza się u osób źle reagujących np. na lit. Przy doborze leków ważne jest też jaki masz typ chadu, częstotliwość i natężenie faz, to czy aktualnie masz jakiś epizod oraz czy nie masz jeszcze innych zaburzeń. Pytałeś jak się po nich człowiek czuje - z mojego doświadczenia mogę przez długi czas nie mieć żadnych objawów i być w remisji, czyli czuję się jak zdrowy człowiek po prostu.
A taka diagnoza padła po jednej wizycie?
a powierzchnia okazuje się dnem głębi."
Stanisław Ignacy Witkiewicz
15 lutego 2022Pan Cietrzew 69 pisze: Dlaczego się nie nadaje? Atypowe neuroleptyki stabilizują nastrój w ChAD, oczywiście niektórzy lekarze wolą zwykłe normotymiki, w typie II raczej stawia się na lamotryginę albo lit czasami łącznie, popularna jest też kweta czy arypiprazol ale sama olanzapina też może sobie dać radę to kwestia osobnicza. Pamiętajmy że skuteczność antydepresantów w leczeniu depresji w przebiegu BD nie została udowodniona (nie licząc połączenia olanzapiny z fluoksetyną i słabych dowodów na skuteczność dołożenia wenli do typowego leczenia). Za to w najnowszym przeglądzie całkiem wysoko postawiony jest pramipreksol, ciekaw jestem kiedy się to przyjmie u nas.
22 stycznia 2022burahu pisze: Wczoraj mój chłopak wrócił do domu (od mojego zaufanego psychiatry) z diagnozą chad typu II. Dostał olanzapinę i szczerze mnie to zdziwiło, że nie dostał lamotryginy lub innego stabilizatora. Ktoś mnie oświeci dlaczego padła taka decyzja? Czy po prostu stany maniakalne są na tyle mocne, że potrzebne jest od razu wprowadzanie olanzapiny?
Nie chodzi mi o jakieś słupki, wykresy, ale odnotowane przypadki wśród naszych użytkowników i jak to wspominają
@starysteve również mam pregabalinę w swoim "zestawie". Co masz na myśli mówiąc "przestała działać"? Że przestałeś odczuwać jej lekko rekreacyjne działanie, które daje na początku, a później to zanika i fizycznie nie czujesz nic? Właśnie tak działa. Ty jej nie czujesz, ale ona w środku robi swoje. 300 jak mniemam dobowo? Lepsze to, niż wjebka w benzo i potem płacz przy odstawce – wtedy dopiero są pojebane myśli. Wjebałam się w benzo mając 17 lat, byłam wtedy nie do końca doedukowana, nie wiedziałam że zaprzestanie tak po prostu oznacza kuku. A więc skończyły się cukierki, za to zaczęły się najgorsze demony kręcić nad mą głową i o mało nie skończyło się samobójem. Stąd też odkąd weszłam w dorosłość to mam styczność z psychiatrami. Najpierw po prostu "depresja", prawie przez 14 lat ewoluowało, niczym najrzadszy Pokemon.
Pogadaj z lekarzem o tym, może Ci zwiększy pręgę do 225?
U mnie również stabilnie, ale amotywacja to głupia cipa. Lawiruje między ssri'kami, teraz znowu zmieniam, z tym że na snri. Oby karbamazepina opuściła trochę gardę, jeśli dojdzie do synergii między nimi to będzie malina
Choć lekarz ostrzega przed manią przy tej zmianie...
scalono - ss
Co do ssri to nie wiem, ja mam taki obraz choroby, że klona mi piszą lekką ręką, ale ssri nie chcą za chuja. Raz sobie sam zaordynowałem prozac, to po 3 tygodniach skończyło się stanem mieszanym i odstawką. Na razie na 400 lamo w monoterapii daję radę, tylko te lęki... zapisałem się na CBT i zostawiłem na razie psychoanalizę, bo tamto już za bardzo obciążało, a cele terapeutyczne osiągnięte. Może to CBT mnie jakoś ustawi, kiedyś pomogło.
Rekordowe konsultacje: Polacy mają dość karania za roślinę.
Legalizacja marihuany w Polsce: 15 g suszu i jedna roślina. Sejm zdecyduje
Mundur nie izoluje od rzeczywistości. O hipokryzji, która pęka na komisariatach
Leczenie uzależnionych od opioidów bardziej dostępne, ale pod ścisłym nadzorem
Choć leczenie substytucyjne, czyli terapia uzależnień od opioidów polegająca na podawaniu legalnych leków zastępczych, jest stosowane w naszym kraju od ponad 30 lat, wciąż liczba objętych nim osób jest stosunkowo niska. Aby ułatwić do niego dostęp, wprowadzona ma zostać możliwość przepisywania tych produktów przez lekarzy. Ministerstwo Zdrowia określa zasady, na jakich ma się to odbywać.
USA: DEA tymczasowo zaklasyfikuje 7-OH do tej samej kategorii co heroinę i LSD
W środę amerykańska Agencja ds. Walki z Narkotykami (DEA) ogłosiła zamiar tymczasowego zaklasyfikowania 7-hydroksymitagyniny (7-OH) oraz trzech powiązanych substancji jako narkotyków Grupy I, czyli tej samej kategorii co heroina i LSD.
Alarm w całej Polsce! To miał być mak do ciasta ;)
Główny Inspektorat Sanitarny wydał ostrzeżenie publiczne dotyczące partii maku niebieskiego, w której wykryto przekroczenie dopuszczalnego poziomu alkaloidów opium. Jak podkreślono, spożycie produktu może stanowić zagrożenie dla zdrowia konsumentów. To nie są „zwykłe nasiona” – skażony mak może działać na organizm jak opioidy, wywołując objawy podobne do zatrucia narkotykami.
