Moje posty Ci pomogły - podziękuj mi za post!
ale do pracy na skręcie to ja nie wiem, to musi być bardzo lekki skręt
Na brak sil i depresję można się bawić w SSRI.
Kurde zasób możliwości jest duży ale to nie o to chodzi.
Wiem coś o chodzeniu do pracy na skręcie i tym pojebanym nałogu.
Weź sobie zwolnienie lekarskie, przelez skręt w domu tak jak grypke i zobacz co się wtedy stanie. Sam skręt to tylko grypka czasem silniejsza tak że wykręci Ci ze wszystkich płynów ustrojowych czasem słabsza ale nie ważne problem jest dużo głębszy i wychodzi na wierzch gdy się z tego opio fizycznie wyjdzie. Jeśli skręt minie i będziesz miał problemy z funkcjonowaniem w innych obszarach to działaj od razu w kierunku terapii bo potem każdy nawrót pozwoli Ci o tym zapomnieć aż wrócisz do punktu wyjścia.
W innym wypadku jest duża szansa że skończysz jak większość próbujących rzucić opio w ten sposób. Czyli wrócisz do nałogu i sobie dojebiesz dodatkowe środki do skompletowania zespołu uzależnienia.
Nie wierzę w każdym razie że ktoś rzeczywiście wjebany w opio ot tak bez konkretnych zmian w życiu sobie postanowil rzucić i wytrwał przeczekując skręt przy zestawie lekowym (co jest osiągalne), albo obniżał dawki do zera osiągając inny efekt niż częściowe przygaszenie nałogu.
Opiat tak subtelnie uzależnia że bardzo mi się nasuwa tutaj porównanie do seksu.
Jest on wgrany od urodzenia. Można iść na łatwiznę i chodzić na dziwki albo oglądać porno zwiększając tolerancję na doznania.
Można obrac odwrotna drogę i zostać fapabstynentem kontrolując w pełni popęd seksualny.
Ale to nie jest rozwiązanie problemu.
Popęd będzie zawsze. Trzeba go rozładować tak samo jak chodząc na dziwki czy oglądając porno. Czyli naturalnie zdrowo znaleźć partnerkę do zadowalajacego współżycia.
Jeśli opio to dziwka (a nią jest) to gdzie znaleźć partnerkę.
Może trzeba iść pobiegać, albo znaleźć jakas zajawkę np ciekawą pracę? (Osoby uzależnione wyczują ironię XD to dobra gadka dla wraków którzy już nie mają kompletnie nic do roboty i nie pragną za wiele)
"Mówiłem nigdy więcej, a czas mi przyniósł plaster
Zagoiło się nieźle skoro goiło z otwartej
Zasypiam w pół do pierwszej, zasypiam w pół do czwartej
Albo znów kurwa nie śpię przez co jeszcze nim zasnę..."
Sukcesem jest nie wrócić. To frazesy ale taka jest prawda.
Wiem, jak ciężko się do czegoś zmusić po odstawce. Nic nie daje radości. Trzeba mieć świadomość, że to stan przejściowy - powiedzmy taki czyściec ;)
Później organizm uczy się ponownej produkcji dopaminy i powoli wszystko wraca do "normy", czego Wam serdecznie życzę.
scalono - WRB
Zapomniałem dodać, że po detoksie czeka Ciebie depresja. Znacznie dłuższa niż samo odtrucie. Leki na depresję od psychiatry to minimum na przetrwanie, jeśli nie chcesz wchodzić w substytucję.
Brał ktoś ogólnie ssri w celu wyjścia z tego uzależnienia i podzieliłby sie wrażeniami?
27 stycznia 2022Chlodwig pisze: Niestety. Brak aktywności, silnych bodźców i mocnych przeżyć to szybka droga powrotna do opio. Sam detoks jaki by nie był bolesny to dopiero początek drogi.
Sukcesem jest nie wrócić. To frazesy ale taka jest prawda.
Wiem, jak ciężko się do czegoś zmusić po odstawce. Nic nie daje radości. Trzeba mieć świadomość, że to stan przejściowy - powiedzmy taki czyściec ;)
Później organizm uczy się ponownej produkcji dopaminy i powoli wszystko wraca do "normy", czego Wam serdecznie życzę.
Jedna dawka "molekuły duszy" może pokonać depresję na pół roku
Psychoaktywny kameleon. Dlaczego marihuana to nie psychodelik?
Polska 2026 wygląda jak Stany Zjednoczone w 1996
O polskim systemie leczenia uzależnień opioidowych - z perspektywy pacjenta po dziewięciu ośrodkach.
Mentzen radzi młodym, by pili alkohol i palili. "Nie piją (...), nie ma z tego dzieci"
Zdaniem Sławomira Mentzena młodzi ludzie powinni robić tylko trzy rzeczy: uczyć się, pracować i... pić alkohol. Swoimi przemyśleniami prezes Nowej Nadziei i lider Konfederacji podzielił się w środę, 20 maja, podczas spotkania z mieszkańcami Świebodzina.
Palenie marihuany zmniejsza chęć na alkohol? Nowe badania kliniczne przynoszą zaskakujące wnioski
Coraz więcej osób na świecie eksperymentuje z zastępowaniem alkoholu konopiami indyjskimi, a trend ten zyskał w popkulturze miano „California sober”. Choć do tej pory opieraliśmy się głównie na niejednoznacznych obserwacjach, najnowsze badanie opublikowane na łamach American Journal of Psychiatry rzuca nowe światło na ten fenomen. Kontrolowany eksperyment udowadnia, że doraźne zapalenie marihuany znacząco zmniejsza ilość spożywanego alkoholu i opóźnia moment sięgnięcia po pierwszego drinka.
Alkohol wciąż na czele uzależnień w Holandii
Alkohol pozostaje najczęstszą przyczyną leczenia uzależnień w Holandii i odpowiada za 43 procent wszystkich przypadków terapii. Tak wynika z najnowszych danych krajowego systemu monitorowania problemów związanych z alkoholem i narkotykami za 2025 rok.
