Ale teraz przy odstawce hormony zaczęły mi świrować, wracać do normy (mam nadzieję) i zaczęły podniecać mnie błahe rzeczy. Jeszcze mam dość nietypowe preferencje i jestem biseksualna. Teraz jak zobaczę jakąś laskę na fb z grupy, to jak mi się spodoba, to od razu libido full.
Także fent to jedyne opio na którym mam dobre libido, reszta działa dokładnie odwrotnie.
Dodatkowo, co jest lepsze? buprenorfina czy Suboxone (buprenorfina/nalokson) przy odstawianiu?
Suboxone - jeśli nie robisz iniekcji różnica jest pomijalna. No może stwierdzisz nieco mniejsze objawy niepożądane takie jak zaparcia. Natomiast z perspektywy osób nadużywających dodatek naloksonu w tabletce to brak możliwości przerobienia jej do zastrzyku.
Na odstawienie to wszystko jedno, byle skutecznie.
29 stycznia 2022crocodilla pisze: Ja Bunorfin podjęzykowy dzieliłem wg potrzeb. Informacja z ulotki zapewne nawiązuje do tego, że masz przyjmować dawkę zaleconą przez lekarza.
Suboxone - jeśli nie robisz iniekcji różnica jest pomijalna. No może stwierdzisz nieco mniejsze objawy niepożądane takie jak zaparcia. Natomiast z perspektywy osób nadużywających dodatek naloksonu w tabletce to brak możliwości przerobienia jej do zastrzyku.
@jezus_chytrus , jest napisane w ulotce i to wyboldowane.
Ale to już nieważne. Wybrałem jednak detoks w Suchym Jarze. Tam ponoć dają buprę. Jedyny raz, kiedy ją wziąłem (bodaj 0,6mg) to było 12 albo 16 godzin po tym, jak ostatni raz brałem Oxy. Miałem jakieś dziwne prądy, dreszcze jakieś, nie do wytrzymania. Teraz już wiem, że buprę się podaje jak już jest skręt. Moje pytanie, jak to przeżyć w tym Suchym Jarze, skoro oni mają zamiar mi niczego nie dawać przez 2 dni powiedzmy. Jak kiedyś nie brałem oxy 24h i miałem tak ciężkie objawy fizyczne, że myślałem, że zwariuję. Nie mogłem usiedzieć na miejscu, lało się ze mnie jak z wodospadu, serce nawalało. Teoretycznie mam przepisane dziennie 300mg Pregabalinę przez psychiatrę i muszą mi to podawać, bo nie można z biegu odstawić. To może pomóc?
Mam 28 lat, zaczęłam brać trampka mając jakieś 20. Co najmniej 6 lat brałam co 3 miesiące, twardo trzymałam się tej zasady. 2-3 dni ćpania, 3 miesiące przerwy.
Potem przyszła pandemia, recepty zdalne stały się standardem i popłynęłam. Nie wiem w jak długim jestem ciągu, ale minimum pół roku. Dawki stosunkowo niewielkie, 2-4 tabletek 75 mg.
Odstawiam na sucho. Ale ból jest nie do zniesienia, szczególnie że mam dość mocno chory kręgosłup i bez uzależnienia też na co dzień cierpię. Ale teraz jest sto razy gorzej. To pierwszy dzień, a ja płaczę na kanapie z bólu i marzę o śmierci. Ośrodek odpada.
JAK MOGĘ TO JAKKOLWIEK ZAŁAGODZIĆ żeby było bezpiecznie? Jestem w zbyt złym stanie żeby przeglądać 200 stron tego wątku.
Druga kwestia: czy macie jakąś,
nie wiem, konfę wsparcia na discordzie albo innym takim? Miejsce gdzie na bieżąco mówicie sobie: stary dasz radę, kiedy ktoś chce z bólu wyskoczyć przez okno o 3 w nocy? xD Wiecie,
o co chodzi.
Boję się, że sama nie dam rady.
Psychodeliki w szczepionkach i piwie. Ujawniono tajne dokumenty CIA
Ciemna strona zieleni: Wszystko, co musisz wiedzieć o negatywnych skutkach nadużywania konopi
Psychoaktywny kameleon. Dlaczego marihuana to nie psychodelik?
"Narcos z Podlasia" skazani. Ich narkotyki miały zalać polski rynek
Meksykańscy narcos, którzy produkowali metamfetaminę na Podlasiu, zostali skazani przed sądem w Białymstoku. To pierwszy przypadek w Polsce, który pokazuje zmianę modelu działania karteli - zamiast szmuglować narkotyki do Europy, wysyłają "kucharzy". Tylko w Polsce toczą się procesy jeszcze dwóch innych grup z Meksyku.
Już 1 drink dziennie zwiększa ryzyko zgonu. Alkohol nie przynosi żadnych korzyści
W Journal of Studies on Alcohol and Drugs ukazało się jedno z najbardziej kompleksowych badań dotyczących wpływu alkoholu na zdrowie populacji amerykańskiej. Zostało przeprowadzone przez ponad trzydziestu badaczy z wiodących instytucji naukowych, w tym z Columbia University, University of California, Mayo Clinic, University College London czy Harvard Medical School. Dostarcza ono precyzyjnych szacunków ryzyka zgonu powodowanego przez spożycie alkoholu z uwzględnieniem płci, wieku i poziomu konsumpcji.
Prokurator częstował ciastkami z marihuaną. Zapadł wyrok
Przed Sądem Rejonowym w Lublinie zakończył się proces Bartosza F., prokuratora z Wrocławia oskarżonego o podanie kobiecie środka odurzającego w postaci ciastek z THC. Sąd uznał go za winnego i orzekł wobec niego grzywnę oraz pięcioletni zakaz zajmowania stanowiska prokuratora.
