Jest sierpień 2018 roku. Decyduje się zmienić swoje życie. Kończę z porno i masturbacja (dla was to jest pewnie śmieszne ale po tylu latach uzależnienia to wielki wyczyn). Od tego czasu w ogóle nie oglądałem, masturbuje się rzadko. No ale właśnie. Początkowe miesiące to było cos strasznego, do listopada tracilem w ogóle kontakt z rzeczywistością, mialem jakies dziwne poczucia odrealnienia, duże jak nigdy. Całkowite otępienie. Wydawało się byc trochę gorzej niz wcześniej. Potem powoli poprawa, w sumie od miesiąca dopiero funkcjonuje w stopniu normalnym, czyli będąc lekko przykulonym i bez motywacji ale bez nerwicy, Derealizacji i depersonalizacji. I teraz pytanie do was. Kiedy mój organizm i układ dopaminoenergiczny całkowicie wróci do normy? Co mogę zrobić żeby przyspieszyć ten powrót do normalnego funkcjonowania? Czy ktoś też rzucał porno i masturbacje po wielu latach uzależnienia? Jak to u niego wyglądało? Z góry dzięki za pomoc, pewnie niektórzy ten temat wysmieja ale mi osobiście zniszczylo to życie, nie wiem czy nie na zawsze bo mija zaraz rok a ja dalej w sumie problemy z funkcjonowaniem. Pozdro!
Poprawiono literówki, scalono - wildwolf
Grzybki zmieniają połączenia w mózgu. Czy to dobrze?
Od operacji do legislacji – CBŚP kształtuje prawo UE w walce z narkotykami syntetycznymi
Polska inicjatywa przerodziła się w konkretne regulacje UE – nowe przepisy ograniczające dostęp do kluczowych prekursorów narkotykowych to bezpośredni efekt działań Centralnego Biura Śledczego Policji.
Ponad miliard euro w kokainie. Rekordowy transport przechwycony
Hiszpańskie służby przejęły statek towarowy Arconian, który mógł transportować od 30 do 45 ton kokainy wartej ponad miliard euro. Jednostka wystartowała z portu w Sierra Leone, gdzie zbiegł znany holenderski król przemytu narkotyków Bolle Jos Leijdekkers. Dla hiszpańskiej policji to największy udaremniony przemyt w historii.
Marihuana po reklasyfikacji: wciąż daleka droga do federalnej legalizacji w USA
Administracja Donald Trump ogłosiła wykreślenie marihuany z najbardziej restrykcyjnej kategorii federalnych substancji kontrolowanych. To ważna decyzja dla branży i inwestorów. Nie oznacza jednak, że Stany Zjednoczone zalegalizowały marihuanę rekreacyjną na poziomie federalnym. Do tego droga pozostaje długa i politycznie trudna. Po reklasyfikacji, zgodnie z zasadą „kupuj plotki, sprzedawaj fakty”, akcje firm z branży najpierw silnie wzrosły, a potem mocno spadły.
