Organiczne substancje psychoaktywne oddziałujące na receptory opioidowe.
Więcej informacji: Opioidy w Narkopedii [H]yperreala
ODPOWIEDZ
Posty: 8 • Strona 1 z 1
  • 2392 / 659 / 0
Generalnie walilem opio prawie 8 lat. wiadomo ze w tym czasie moja jedyna kochanka była co co najwyżej majka. Od jakiegos czasu sie przezucilem na buprę i odstawiam to gówno. Zauważylem ze wrócila chec na wychodzenie do ludzi , socjalizację, Wróciło zainteresowanie dziewczynami . Super/
Ale im mocniej wracam do świata żywych. I kiedy na imprezie biore np od wlasnie 8 lat nie używanego spida. Wracaja do mnie te PRAWDZIWE ludzkie uczucia. Jak Milość, Zazdrość, możność zauroczenia sie drugim czlowiekiem, Pogarda, Wkurwienie i Nienawisć, itd etc. Ja nie wiem czy to zawsze tak wyglądalo ale motyw typu że nie mozesz w spokoju czegos ogladać bo myślisz o drugiej osobie nie jest fajny =/ Wgl całe to przeżywanie tego wszystkiego odczuwam teraz tak silnie jak był bym jakims dzieckiem. Jak już sie wkurwiam to na całego. Jak jestem smutny placze jak dziecko. Jak nie mam towarzystwa , wrecz losowych znajomych dodaję na siłę na komunikatorach.... Mozliwe iż przez to ze mialem to wszystko tyle lat stłumione budzi się teraz z taka siłą ?? Czy to po prostu mój mózg tego nie ogarnia ??? Dopiero jak zaczynam przeżywać to wszystko powraca myśl [a z drugiej strony mysli tej nie mialem juz od 3 miesięcy bo wszystko w życiu się względnie układało ]- PIERDOL TO WSZYSTKO I ZAJEB SE OXY - BĘDZIE GIT. JAK BYŁO......
  • 47 / 10 / 0
Ja właśnie przeżywam coś podobnego przy odstawce morf/ hery i bupry. Jestem dopiero w 6 dniu bez brązu, ale dokładnie doświadczam tego samego natężenia emocji. W moim przypadku akurat podoba mi się, bo w końcu czuję ze żyje. Kolory i muzyka są nasączone jak na jakimś lekkim psychodeliku. Wszystko jest tak podkręcone że mam ochotę czasami płakać, ale to ze szczęścia że w końcu wyrwałem się z tego syfu.
Myślę że to jak najbardziej naturalna reakcja organizmu który wraca do ustawień fabrycznych. Tak smakuje uzdrowienie. Zajebiscie ze dałeś rade. Cos pięknego byc wolnym.
Uwaga! Użytkownik DraggingThroughHell nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 2538 / 215 / 0
Tak, gdy minie skręt pojawia się natłok emocji. Największy + muzyka brzmi cudnie, na opio jest nijaka, a na trzeźwo porywa, wywołuje ciary. Z minusów to właśnie nadwrażliwość, spada na głowe wszystko to co zagłuszaliśmy opio, przeżywam sytuacje, zdarzenia, tęsknoty.
  • 190 / 33 / 0
Ja po opio zazwyczaj aktywnie spędzam czas
Nie czuje wtedy tego bólu i napięcia gdy np załatwiam coś na mieście lub gdy musze spędzać czas w miejscu gdzie przebywa dużo ludzi, co za tym idzie faza po opioidach pomaga mi też sie skoncentrować na tym co mam do zrobienia zamiast myśleć o jakichś nerwicowych wkrętach
To prawda że opioidy zazwyczaj biorą ludzie z problemami psychicznymi, ciężkimi traumami itd
Gdybym miał cudowne życie pewnie nie robiłoby mi to aż takiej różnicy czy czas poza domem spędzam na trzeźwo czy po kodeinie lub oksykodonie
Też zaletą jest to że po opioidach jest niskie ryzyko zrobienia czegoś głupiego, jest tylko spokój i opanowanie, ciężko po tym sie głupio zachowywać jeśli bierzemy średnią dawke, bo po dużych ilościach to pewnie senność mogłaby komuś przeszkadzać
  • 1195 / 223 / 32
Mi się widzi najgorsza pokusa, kiedy właśnie wszystko jest za intensywne, by przyjebać i złapać błogi dystans. Wyzwanie, aby takiej nie ulec i nie wrócić przez to do nałogu. Potrzeba naprawdę silnej woli.
Kto pisze, ten pamięta! Pisząc dla NeuroGroove.info nie tylko nie zapomnisz swoich doświadczeń z substancjami odmieniającymi świadomość, ale również powierzysz je pamięci tysięcy czytelników. Wiesz, co to oznacza? Pisz!
  • 47 / 10 / 0
Za każdym razem gdy się łamałem i zaczynałem grzać od nowa, przyczyną była ta przyjebana depresja i poczucie izolacji. Mimo ze mam rodzinę i spoko znajomych to jednak wszystko to traciło swoja wartość i czulem się samotny jak palec. Chyba najgorsze ze wszystkich odczuć jakie doświadczyłem. Totalna czarna dziura gdzie nie ma nic.
Ostatnio zmieniony 11 listopada 2021 przez DraggingThroughHell, łącznie zmieniany 1 raz.
Uwaga! Użytkownik DraggingThroughHell nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 7 / / 0
U mnie najgorsze bylo to brak zainteresowania praktycznie niczym, kompletna antypatia i wypranie z uczuć czy emocji na ciagach. Ale teraz jestem na buprenorfinie i jesli uzywa sie jej wedlug z góry przyjętego harmonogramu ( w moim przypadku 3-4mg dzień), a nie dorzuca sie... chyba glównie po to by zwyczajnie dozycić :] to jest ok. Nie powraca ta pustka...
  • 415 / 55 / 0
Osobiście biorąc OXY i DHC czuje się niesamowicie zmotywowaną osobą idealną do pracy. Bez wzięcia zastanawiam się co mnie czeka w życiu, czasami widzę bezsens robienia tego wszystkiego i ogólnie nic mi się nie chcę.

Natomiast po wzięciu codziennej dawki oprócz reszty leków dostaje takiego powera, że mógłbym góry przenosić. "Leki" uratowały mi życie. Gdyby nie one to najprawdopodobniej bym tego do Was nie pisał tylko leżał gdzież na cmentarzu po udanym popełnionym samobójstwie.
ODPOWIEDZ
Posty: 8 • Strona 1 z 1
Artykuły
Newsy
[img]
Picie we wczesnej dorosłości powiązane z problemami poznawczymi w średnim wieku

Stres i alkohol idą w parze. Alkohol może pomagać w radzeniu sobie ze stresem, ale jednocześnie zmniejsza zdolność mózgu do samodzielnego rozwiązywania problemów. To może prowadzić do częstszego sięgania po kieliszek, by poradzić sobie z kolejnym stresem. Z drugiej strony pijąc więcej narażamy się na większy stres z powodu złych decyzji podejmowanych pod wpływem alkoholu. Pojawia się samonapędzający się mechanizm, z którego trudno się wyrwać z powodu zmian w mózgu. Naukowcy z University of Massachusetts Amherst donoszą, że picie alkoholu w celu radzenia sobie ze stresem we wczesnej dorosłości ma negatywny wpływ w wieku średnim, nawet jeśli przez kilka dekad nie piliśmy.

[img]
Endometrioza, opioidy i droga do macierzyństwa

Kamila mówi wprost, że gdyby nie terapia konopna, prawdopodobnie zdecydowałaby się na histerektomię (usunięcie macicy) jako ostateczne rozwiązanie. W jej ocenie poprawa jakości życia pozwoliła jej podjąć inne decyzje terapeutyczne i odzyskać nadzieję. Dziś uważa, że bez tej zmiany nie byłoby ciąży i nie byłoby Gabrysia.

[img]
Cannabis trafia do supermarketów w Niemczech. Netto sprzedaje nasiona marihuany jak zwykłe warzywa

Jeszcze niedawno coś takiego byłoby nie do pomyślenia. W niemieckim supermarkecie obok nasion pomidorów czy bazylii pojawiły się… nasiona cannabis. Popularna sieć Netto rozpoczęła testową sprzedaż produktu, który budzi ogromne zainteresowanie klientów i wywołuje dyskusję o nowych realiach po legalizacji. Wszystko odbywa się jednak zgodnie z obowiązującym prawem, które pozwala dorosłym na domową uprawę konopi. Dla wielu osób to znak, że marihuana w Niemczech powoli staje się zwykłym elementem rynku, a nie tematem tabu.