Więcej informacji: Dekstrometorfan w Narkopedii [H]yperreala
No i nie wiem nawet kiedy, ale w pewnym momencie to zniknęło. Większość osób chyba zna ten zjazd, podobno nie tylko mi zdarzyło się czasem zjeść kaszlaka tylko dla samego zjazdu.
Afterglow zniknęło ostatecznie i ostatnie około 50 tripów w ogóle nie istniało. Niezależnie od dawki, przerwy, innych leków, wyspania się, żywienia, inhibicji enzymów wątrobowych, itd.
Wydaje mi się, że ten wspaniały stan był wynikiem mocnej blokady wychwytu zwrotnego serotoniny, co było wyczuwalne właśnie pod koniec jazdy. W każdym razie zniknęło, a więc pytam Was, kochani, kto jeszcze ma podobne odczucia, itd. Podzielcie się swoimi historiami
Dziś dexuję. Jutro zdam relację jak aktualnie u mnie z afterglow.
Nie jest to afterglow, które było przy pierwszych tripach. Zdecydowanie to już nie to. Niemniej dalej jest, nie przepadło jak u Ciebie.
Proszę o scalenie - Klamm
I thought I was someone else, someone good
Młodzież i marihuana w Polsce – jak realnie minimalizować ryzyko?
Rzetelna historia kryminalizacji konopi (USA + kontekst międzynarodowy)
Jedna dawka "molekuły duszy" może pokonać depresję na pół roku
Sposób studentów na problemy psychiczne: melisa i marihuana
Aż 96 proc. studentów deklaruje, że stosuje przynajmniej jedną metodę samodzielnego radzenia sobie z problemami psychicznymi. Najczęściej wybierają aktywność fizyczną lub techniki relaksacyjne, ale część sięga także po preparaty roślinne, a nawet marihuanę – wynika z badań wrocławskich naukowców.
Ekspert: szkodliwość kawy jest mitem
Kawa, do niedawna uważana za używkę, w świetle najnowszych badań wykazuje liczne korzyści zdrowotne: obniża ryzyko nadciśnienia tętniczego, chorób serca i kamicy nerkowej, wspiera zdrowie wątroby i naczyń, zmniejsza stan zapalny oraz ryzyko zgonu. Warunkiem jest, aby pić ją w sposób regularny i umiarkowany - podkreśla lek. Stanisław Surma.
Picie we wczesnej dorosłości powiązane z problemami poznawczymi w średnim wieku
Stres i alkohol idą w parze. Alkohol może pomagać w radzeniu sobie ze stresem, ale jednocześnie zmniejsza zdolność mózgu do samodzielnego rozwiązywania problemów. To może prowadzić do częstszego sięgania po kieliszek, by poradzić sobie z kolejnym stresem. Z drugiej strony pijąc więcej narażamy się na większy stres z powodu złych decyzji podejmowanych pod wpływem alkoholu. Pojawia się samonapędzający się mechanizm, z którego trudno się wyrwać z powodu zmian w mózgu. Naukowcy z University of Massachusetts Amherst donoszą, że picie alkoholu w celu radzenia sobie ze stresem we wczesnej dorosłości ma negatywny wpływ w wieku średnim, nawet jeśli przez kilka dekad nie piliśmy.
