1. Ciągły strach przed wystąpieniem u mnie choroby psychicznej. Boje się że wszelkie dźwięki jakie słyszę okażą się nie prawdziwe i w końcu zacznę słyszeć głosy.
2. Mam przytłaczający natłok myśli, czesto prowadzący nawet do bólu głowy. Moje myśli wydają się powtarzać i wręcz "krzyczeć".
3. Boje się, że wszytsko jest nierealne, a ja w pewnym momencie po prostuje się obudzę/wybudze ze śpiączki.
4. Jestem wręcz zmuszony do dzielenia wyrazów na sylaby i podziału ich na równe połówki- to jed AK chyba typowy aspekt zok
5. Ciągle, przytłaczające uczucie lęku, które można porównać do narastającej sceny akcji w horrorze.
Najbardziej jednak mimo wszystko mam schize, że zaraz zacznę słyszeć dźwięki, lub mi po prostu odpierdoli.
Nie ćpam nic btw
Masz historię choroby psychicznej w rodzinie?
Dlaczego tak się jej boisz?
12 września 2021bulku pisze: Hej JajoElo420, na pewno nie palisz trawki? Twój nick by na to wskazywał. Jeśli palisz to przestań natychmiast.
Masz historię choroby psychicznej w rodzinie?
Dlaczego tak się jej boisz?
12 września 2021visitorQ pisze: Skonsultuj się jeszcze z jakimś innym lekarzem, nawet z kilkoma. Trochę to pod psychozę podchodzi. A te leki co bierzesz pomagają coś?
Badanie: Brak dowodów na resztkowe efekty marihuany w prowadzeniu pojazdów
Czechy luzują prawo konopne. Duży krok naprzód, ale z gwiazdką
Śmierć na zamówienie. Z dostawą na oddział psychiatryczny
Spali w lesie i zażywali narkotyki. Policja zatrzymała rodziców trójki dzieci
Jedna z mieszkanek zadzwoniła na policję i poinformowała, że rodzice wraz z trójką dzieci w wieku 1, 4 i 6 lat przez ostatnią dobę przebywali w samochodzie, w lesie. Na miejsce natychmiast skierowano policyjny patrol.
1 dziennie i ryzyko drastycznie rośnie. Alarm: Polacy nic sobie z tego nie robią
Nawet niewielkie ilości alkoholu mogą istotnie zwiększać ryzyko raka jamy ustnej – wynika z badania opublikowanego w „BMJ Global Health”, które szczególnie alarmujące dane przynosi z Indii.
Fałszywy narkotest, prawdziwe konsekwencje. Jak policyjna procedura zniszczyła życie 20-latka
W teorii miał to być rutynowy patrol drogówki. W praktyce - początek koszmaru, który na wiele tygodni wywrócił życie młodego człowieka do góry nogami. Fałszywie dodatni wynik policyjnego narkotestu, medialny rozgłos i społeczny ostracyzm okazały się silniejsze niż późniejsze, prawdziwe wyniki badań krwi. Bo gdy prawda w końcu wyszła na jaw, szkody były już nieodwracalne.