...czyli jak podejść do odstawienia i możliwie zminimalizować jego konsekwencje
ODPOWIEDZ
Posty: 50 • Strona 5 z 5
  • 113 / 21 / 0
No mógł,bym tu dużo napisać ,jak pomóc itd. Tylko pytanie po co? Przecież ty tego nie chcesz. Więc powiem ci tak.
Witaj po drugiej stronie lustra. Moja rada(dobra),to zamień mefa na seks i mefa,czy seks i amfa. Albo chociaż filmy porno i co tam chcesz. W tedy zobaczysz co to uzależnienie. Moja nowina(zła). Kolego już z tego nie wyjdziesz nigdy. Pamiętasz ten dzień w którym przyjełeś ten narkotyk i moment w którym powiedziałeś samemu sobie w głębi duszy." Boże jakie to piękne,będę to brał zawsze,całe życie"? W tedy wypowiedziałeś zaklęcie i podpisałeś kontrakt. Na pociechę mogę ci powiedzieć ,że czeka cię długi życiowy trip,ale musisz mieć trochę w głowie. Z góry mówię,nie da się ćpać z głową i zdrowo zwłaszcza na początku. Ale można przeżyć.(a wiem co mówię,jestem 23 lata w branży czyli na stimach). Wiem wiem teraz w bani meksyk,natłok myśli wiją się jak piskoż w siatce ,ale nie nieprzejmuj się tym,stimy wszystko wyrównają. Każdą fałtke,wszystkie splątane myśli wyrzucą do śmieci i zapomniał bym eeeee jak by ci to powiedzieć....wyrównają ci życie do zera. Tyle będzie wynosił twój status. I tu dobra wiadomość ,będziesz miał to gdzieś. Pamiętaj z każdym dniem to nowy ty. Narkoman ,narkotyki czyli w naszym przypadku stimy zabiorą wszystko i wszystkich. Ale po raz kolejny nieważna nikt i nic nie będzie ci potrzebne. (Oprócz jednego oczywiście,nie mówię tu o narkotykach i muszę dodać odziwo ich nigdy ci nie zabraknie)ale co innego ze sprzętem ,wiem wiem można,pożyczyć od kolegi,ewentualnie od kogoś obcego,jest jeszcze jedna opcja zapamietać gdzie się rzuciło ostatni(ostatni?haha dobre sobie ostatniego miesiaca też się nada). W powyższym odnajdziesz ukryty sens ,instrukcij czego nie robić aby ten trip nie był taki krótki.
Teraz trochę poważnie,jeżeli nie chcesz by twoje życie wyglądało jak ta krótka historyjka,którą pisał facet ,który poraz tysięczny czy milionowy odstawił wszystko już czwarty tydzień i nic nie bierze(Wygląda to mniej więcej tak,że mam ciężką grypę cały czas,niby nic ale muszę żyć chodzic do pracy itd.) Ostatnim takim poważnym detoxem trzymał mnie taki stan prawie sześć miesięcy. Puszcza dopiero latem(a jaki mamy miesiąc teraz?gdzie tam do lata) Więc jeśli nie chcesz tego przechodzić,to dam ci złotą radę i zapewniam cię iż to jedyna metoda jaka może ci pomóc i chociaż będziesz próbował milion razy i nic nie pomoże to dam ci teraz sposób ,który zadziała. O to on.
Zaraz jak tylko przeczytasz ostatnie słowo . To wykasuj w swoim kompie i każdym urządzeniu medialnym wszystko co kiedy kolwiek mogło by ci się kojarzyć z narko-biznesem. Zmień wszystko w swoim życiu,zwłaszcza wszytkich ćpunów,wracaj do swojego szczęśliwego życia i zajmij się czymś z czego nikt ani nic nie będzie mogło cię oderwać. Nie wiem kariera,zawodowa,sport co kolwiek i nigdy tu nie wracaj ......W tedy jest jeszcze bardzo mała,nikła szansa iż nigdy nie wrócisz...........
.....................................End



UPS...........ej stary sory mam Ps
Ps
Masz może jakieś stimy?No może ci coś zostało tak?A ty przecież już nie potrzebujesz? Mogę podjechać jak coś,daj znać mordo
  • 113 / 21 / 0
nasienie14 pisze:
a tak btw. stimowanie wywołało u mnie te białe plamki na paznokciach a do tego ból piszczeli i czuje ze kosci są bardzo słabe. Jakieś rady?
Kolego dla ciebie mam bardzo poważną tym razem na prawdę poważną wiadomość. Idz jak najszybciej do lekarza i opowiedz mu o tych paznokciach i od czego je masz. Nie zawsze oczywiście ,będzie to poważna sprawa ale objawy te mogą być przyczyną microwylewów krwi do mózgu ,idz i to zbadaj
  • 5434 / 1002 / 0
Do autora.
Stimy mozna zaienic na ekstremalny sport i podrywanie pieknych dziewczyn, czesto stosunki z mlodymi kobietami, prostytutkami . Nic innego nie wypierdoli Ci dopaminy do takiego poziomu.
Podejmowanie ryzyka zawodowo.
Mozna zrobic harm reduction : cpac cos innego, z innej grupy , albo ogolnie robic przerwy zeby sie nie zniszczyc

Nie wpadnij na pomysl sexu po stymulantach bo sie nie wykaraskasz.

Tak jak wspomnial jh poczatki sa najgorsze tzn. ekscytacja dragami. Najtrudniejszy etap, bo chcesz cpac, sprawia to radość .... Dopoki psychozy, zjazdy nie zaczna dokuczac, to ciezko jest w ogole jakis hamulec nacisnac.

PS- mialem takie biale plamki na poznokciach zanim zaczalem cpac. Objawialo sie w zimie, gdy spozywalem mniej warzyw i owoców.
Ostatnio zmieniony 04 grudnia 2017 przez ledzeppelin2, łącznie zmieniany 1 raz.
The beautiful thing about DMT is that it makes no sense at all, but everything makes sense at the same time!
The methapor of Life

ledzeppelin2@safe-mail.net
  • 113 / 21 / 0
Retrowirus pisze:
Nasienie, dobrze jest sobie zrobić domowy izotonik z 500 ml wody, 2 łyżki miodu, sok z 1 cytryny i szczypta soli. Pic po przefazowaniu.
Wit B compositum tez ważne.
Orzechy włoskie są teraz na bieżąco więc polecam codziennie sobie ich podejść, np wieczorem. Ja mam orzecha na ogrodzie więc jak są, to jem. Sprawdź jakie to bogate źródło wielu witamin i elementów! I tłuszczy. W końcu wyglądają jak mózg a to zobowiązuje! :)

Właśnie sobie robiłem badania krwi i moczu, a jestem w ciągu na kocie. Wyszła mi hipoglikemia a do tego w moczu obecne są kryształy szczawianu wapnia.
Jaki więc jest mechanizm zależności cukru od brutalnego zalewana się dopamina i noradrenalina? Spożywamy stosunkowo dużo węglowodanów więc nie wiem skąd takie odchylenie. A kryształy mogly być następstwem spożywania dużych ilości Wit c. Albo dużych ilości kota :/ ostatnio rekord padł, tj 4 koty w tygodniu ale za to zrekompensowalem to np 300 kody i raz 300 DXM. Więc tak i tak trucie.
Ja jestem uzależniony od kota i żałuję w ogóle że się nauczyłem go robić. Serio, po nim już koda i dex są nudne. Jedynie ta maczana na fufie mnie zaspokajala, tzn jak miałem czarodzieja to nie czułem potrzeby kocenia. Ale to jest jednak fent, więc kurwa niezłe combo i nie wiem która alternatywa gorsza dla organizmu. Po maczanie mój mocz potrafił wyglądać jak nektar pomarańczowy, taki metny. Jeśli by się tylko dało wygrać walkę ze słaba wola, by palić 1-2 lufki dziennie codziennie, to myślę że by mi odpowiadal taki schemat zaspokajania potrzeby odurzania. I w moim przypadku dodałbym jeszcze 1-2 tab zolpidemu dziennie by poczuć miła amnezje i coś na kształt dysocjacji. I dzienny głód zaspokojony lufka i max dwoma tabsami. Potencjał fazowy jest zachowany, a przez wzgląd na dawki praktycznie terapeutyczne to szkodliwość znikoma.
A w moim wypadku to by było zestawione z ~7-15 kotami tygodniowo (straszne konsekwencje dla psychiki i dla kondycji. Chorobliwe chudniecie i braki witamin obawiając się np zajadami=Wit B2)
Witaj retro stary przyjacielu,zanim zobaczyłem treść twojego posta to najpierw ujrzałem twój nick i pierwsza myśl jaka mi przyszła ,to żeby zapytać kiedy kotek był. Ale no widać jesteś dalej w grze(zazdroszczę) I wiesz co mnie spotkało?Czwarty tydzień na detoxie a właśnie do mojego sklepu przyjechała dostawa acatary ,sudafedy,antidol co chcesz ile chcesz i bez żadnej recepty i bez limitów poprostu kupujesz(co innego cena 6€) Ale kurwa co tam kotek jest zajebisty. Nie mam nad.m.potasu ,znaczy mam ale żona schowała,no i oczywiście mój detox zależy od tego kiedy to znajdę. Codziennie jestem w sklepie i patrze jak mi go kradną,ze łzami w oczach ,ach ciężko mi.
Kurwa ujarałem się na skręcie i pierdolę głupoty ,jak tam ,co tam,wszystko oki
  • 9752 / 1928 / 2
04 grudnia 2017JackHollywod pisze:
nasienie14 pisze:
a tak btw. stimowanie wywołało u mnie te białe plamki na paznokciach a do tego ból piszczeli i czuje ze kosci są bardzo słabe. Jakieś rady?
Kolego dla ciebie mam bardzo poważną tym razem na prawdę poważną wiadomość. Idz jak najszybciej do lekarza i opowiedz mu o tych paznokciach i od czego je masz. Nie zawsze oczywiście ,będzie to poważna sprawa ale objawy te mogą być przyczyną microwylewów krwi do mózgu ,idz i to zbadaj
A moze brak witamin i mineralow?
Wchodzić i głosować
https://hyperreal.info/talk/viewtopic.php?t=77897&start=700
Mile widziane krótkie uzasadnienie.
  • 3701 / 617 / 1
JackHollywod pisze:
Retrowirus pisze:
Nasienie, dobrze jest sobie zrobić domowy izotonik z 500 ml wody, 2 łyżki miodu, sok z 1 cytryny i szczypta soli. Pic po przefazowaniu.
Wit B compositum tez ważne.
Orzechy włoskie są teraz na bieżąco więc polecam codziennie sobie ich podejść, np wieczorem. Ja mam orzecha na ogrodzie więc jak są, to jem. Sprawdź jakie to bogate źródło wielu witamin i elementów! I tłuszczy. W końcu wyglądają jak mózg a to zobowiązuje! :)

Właśnie sobie robiłem badania krwi i moczu, a jestem w ciągu na kocie. Wyszła mi hipoglikemia a do tego w moczu obecne są kryształy szczawianu wapnia.
Jaki więc jest mechanizm zależności cukru od brutalnego zalewana się dopamina i noradrenalina? Spożywamy stosunkowo dużo węglowodanów więc nie wiem skąd takie odchylenie. A kryształy mogly być następstwem spożywania dużych ilości Wit c. Albo dużych ilości kota :/ ostatnio rekord padł, tj 4 koty w tygodniu ale za to zrekompensowalem to np 300 kody i raz 300 DXM. Więc tak i tak trucie.
Ja jestem uzależniony od kota i żałuję w ogóle że się nauczyłem go robić. Serio, po nim już koda i dex są nudne. Jedynie ta maczana na fufie mnie zaspokajala, tzn jak miałem czarodzieja to nie czułem potrzeby kocenia. Ale to jest jednak fent, więc kurwa niezłe combo i nie wiem która alternatywa gorsza dla organizmu. Po maczanie mój mocz potrafił wyglądać jak nektar pomarańczowy, taki metny. Jeśli by się tylko dało wygrać walkę ze słaba wola, by palić 1-2 lufki dziennie codziennie, to myślę że by mi odpowiadal taki schemat zaspokajania potrzeby odurzania. I w moim przypadku dodałbym jeszcze 1-2 tab zolpidemu dziennie by poczuć miła amnezje i coś na kształt dysocjacji. I dzienny głód zaspokojony lufka i max dwoma tabsami. Potencjał fazowy jest zachowany, a przez wzgląd na dawki praktycznie terapeutyczne to szkodliwość znikoma.
A w moim wypadku to by było zestawione z ~7-15 kotami tygodniowo (straszne konsekwencje dla psychiki i dla kondycji. Chorobliwe chudniecie i braki witamin obawiając się np zajadami=Wit B2)
Witaj retro stary przyjacielu,zanim zobaczyłem treść twojego posta to najpierw ujrzałem twój nick i pierwsza myśl jaka mi przyszła ,to żeby zapytać kiedy kotek był. Ale no widać jesteś dalej w grze(zazdroszczę) I wiesz co mnie spotkało?Czwarty tydzień na detoxie a właśnie do mojego sklepu przyjechała dostawa acatary ,sudafedy,antidol co chcesz ile chcesz i bez żadnej recepty i bez limitów poprostu kupujesz(co innego cena 6€) Ale kurwa co tam kotek jest zajebisty. Nie mam nad.m.potasu ,znaczy mam ale żona schowała,no i oczywiście mój detox zależy od tego kiedy to znajdę. Codziennie jestem w sklepie i patrze jak mi go kradną,ze łzami w oczach ,ach ciężko mi.
Kurwa ujarałem się na skręcie i pierdolę głupoty ,jak tam ,co tam,wszystko oki
Witam serdecznie!
Aktualnie moj stopien wjebania jest taki, ze max 6 kotow na tydzien. Przewaznje 3-4 ale zdarza sie thiocodin. Ciagle bie umiem sie od tego odwrocic z wlasnej woli. Zauwazylem spadek wydolności, nie umiem wstrzymać oddechu dluzej niz na 30 sekund, kiedys 2 min na luzie. Przy malym wysilku serce szybko wchodzi na szalone obroty. Ostatnie 2 tyg mam alpre wiec ogarniam jako tako psychike na zejsciu. Ale dawno juz nje walilem wiecej niz 1 dziennie wiec to tez inne efekty walenia.
Niestety nie umiem sobie znlezc substytutu. Ani koda, ani alko, THC, DXM nue rowna sie kotu i grze na kompie. Albo 2 godzina w towarzystwie. Ehh. Mize zainwestuje w rc dyso, tylko to mi teraz przychodzi do glowy. Jeszcze ostatnio jakies żołądkowe problemy mam.

Ciesze sie, ze Tobie 4 tygodnie juz stuknely bez pizdingu :) to świetny moment na wejscie w tory 'browar z kumplami w sobote w pubie' a w tygodniu moze jakis sport.
Mowisz, ze psychicznje ciągle masz ciśnienie? Ten mangan to trucizna! Lepiej truc sie THC albo alko. Aha- kazdy dzien absty od kota to wygrana walka w ofierze dla Twojego zwiazku. Mam nadzieje, ze Ona wie, ile to Cie kosztuje.

W jakim kraju mieszkasz ?

Trzymaj sie, nie rozpierdol tych 4 tyg ludzko przezytych, miesiac szkoda tracic na jeden wyskok!
Moze zauwazyles jakies plusy miesięcznego nie-cpania kota? Oprocz oszczedzonej kasy? :D
Teraz Ty daj mi jakas dobra rade. Najlepiej na pierwsze 3 dni moze tydzien. Pozniej z gorki

Pozdro!
"Które dragi brać, żeby nie musieć brać żadnych dragów?"

"Rutyna to rzecz zgubna "
  • 113 / 21 / 0
Plusy miesięcznego nie ćpania??? Uwierz dramat.samopoczucie itd do zera. Dziś jest pierwszy dzień kiedy w miare dobrze się czuję(nie mam grypy)ale nerwy i nerwy i jeszcze raz nerwy,ciało chodzi jak bym był cały czas nawalony. Tak szczerze czuję iż już długo nie pociągnę. A dotego jakoś dziwnie myślę o czarodzieju? Narazie nie mam dostepu,no i strach że to już będzie koniec(mój lub jego) Chociaż ostatnio spróbowałem kody,pierwszy raz był fajny bo zbiła zejście ale drugi,w ogóle mi nie podeszła faza. Tak że nie wiem z F by było.Chociaż czuję że przy IV to mógł bym się zakochać jak w meth. Rady dla ciebie,już to pisałem autorowi tego postu z tego się nie wychodzi. Możesz tylko przedłużyć swoje życie ale z tego nie wyjdziesz nigdy,przez 23 lata wmawiałem sobie i próbowałem wszystkiego,ale od jakiś 4 lat już nawet się nie oszukuję. Jeżeli chodzi o kota zastąp go meth na pewno lepsze gówno i nie pali tak tkanki tłuszczowej w mózgu ,ogólnie co mam ci powiedzieć witaj w piekle . Mieszkam w holandii . Kota ssobie wytłumaczyłem prosto ,szkoda zachodu i kasy no i meth która działa i działa. Do tego całkiem serio przejdz na IV bo szkoda tych twoich narządów ,zajeżdzasz je a tutaj jest jak z dominem coś siądzie i koniec leci pokolei . Mi lekarz powiedział gdybym przez lata młodości robił to co robiłem po czy sniff to juź chyba bym nie żył. Ale oczywiście nie namawiam tylko dla tego iż samo przyjdzie ,pozdrawiam ziom
W służbie jej królewskiej Mości Białej Damy
  • 113 / 21 / 0
Już po detoxie ,trzy dni na koksie i poszła piątka amfy
  • 22 / 1 / 0
Znając ten ból, jaki towarzyszy odstawce stimsów, ze swojej strony polecę DOPę z zieloną herbatą, oczywiście kurkumkę z pieprzem (jedna torebka z łyżką tego drugiego potrafi dla mnie zdziałać cuda), szafran (najlepiej w formie nieprzetworzonej, jako przyprawa, wiem wychodzi bardzo drogo, ale chwałę sobie to na stimowe i opio zje*anie, oprócz na sero działa również na dopaminę i reguluje przekaźnictwo glutaminergiczne [może skuszę się kiedyś na jakiś dluzszy post o tym wspanialym ziółku, bo naprawdę jestem pod wrażeniem], DCK i ketamina super na mnie podziałały w momentach, w których zaczynałam poważnie myśleć o odebraniu sobie życia ( Pamiętam sytuację, kiedy z kolegami byliśmy mocno spaleni ciągami i mieliśmy poważne plany samobójcze, czekaliśmy tylko już na ten doskonale zaplanowany dzień, kiedy wszystkie zapasy zostaną przećpane i sięgniemy po śmiercionośne pochodne fentanylu, żeby nie przeciągać naszego bólu. Z natury jestem trochę szaloną osobą i postanowiłam się pobawić w superbohaterkę... Na kolejny wieczór w towarzystwie tych chlopców we wprost beznadziejnym stanie przyniosłam ketaminę, oni nie mieli pojęcia o jej antydepresyjnym działaniu, po dosyć krótkim dyso odlocie i potem calonocnym śnie na kwetiapinie, zaczęły się dziać dziwne rzeczy, a mianowicie... jeden kumpel [chory na depresję] nagle przypomniał sobie rano o swojej chorej matce, kupił se bilet do rodzinnej miejscowości i zaczął pisać maile do prowadzących, żeby go ze studiów nie wywalili... drugi [z dwubiegunówką, faza depresyjna] zaczął ze mną rozmawiać o planach na zycie i leczeniu, tak w ogóle to dowiedział się ode mnie, że kwetiapina [którą stosował] może wywoływać myśli samobójcze, jakieś 2 czy 3 dni później poszedł do swojego psychiatry, nazwał go idiotą, bo, jak ma się tendencje do myslenia o śmierci, w miarę zdrowe nerki i taką chorobę, to powinno się mieć przepisywany lit, kolega tak na tym licie potem oszalał, że któregoś dnia oznajmił nam, że on to już więcej z wariatami nie będzie się zadawał i tyle go widzieliśmy, ale z fejsa wiemy, że ma nową dziewczynę i kontynuuje studia.) ketamina naprawdę wtedy uratowała nam życie, ja potem jeszcze podjadałam kwetiapinę w małych dawkach z szafranem, pojechałam do rodzinki na święta, dużo jadlam i spałam, nawet wtedy mnie nie kusiło, żeby coś brać. Nikt z rodziny nie skapną się, że jeszcze niedawno byłam w tak okropnym stanie psychicznym. Czułam taką dumę i radość, że nawet potem wymyśliłam piosenkę o bezbolesnym wychodzeniu ze stimowych ciągów o wymownym tytule ,,ketamina - Kwetiapina radość z życia przypimina". hehe
  • 15 / 4 / 0
Pozwolę sobie odświeżyć temat.

Kilka lat temu zadałem tu pytanie, 'odstawienie stymulantów, na co je zamienić'?

6 lat już się jebie z tym a wszystkie starania jak krew w piach.
4 próby terapii w ośrodku zamkniętym, ukończyłem jedną, z poprzednich zawsze mnie wyrzucali. I zawsze ten sam schemat, po odwyku maksymalnie miesiąc bez używek, nowe miejsce zamieszkania,fajna praca, auto, znajomi, rodzina wierzy że się ogarnę.. a ja co robię? Sam nie wiem, 'budze' się kilka dni później ze pompką wbitą w kabel, bo przecież sniff czy oral już nie wystarcza:)

I bez znaczenia czy to metkat, czy morfina, czy meth, czy heroina, byle by był haj.

Złamałem swoje wszystkie narkomanskie bariery, z roku na rok coraz niżej. A z drugiej strony w tych momentach gdzie jestem trzeźwy, to non stop siłownia, bieganie, nawet dystans maratonu udało mi się zrobić. Szybka jazda motocyklem, która jest moją największą pasją, też sprawia przyjemność. Ale co z tego, gdy parkując moto w garażu jedyne o czym myślę to że zaraz sobie przyjebie. Emocji, bodźców i dopaminy nigdy dość...

Nie wiem czy kiedyś się z tego uwolnie, chyba już zaakceptowałem że moje życie będzie tak wyglądać aż do samego końca. Ale jeśli ktoś z Was jest w takim miejscu jak ja w momencie pisania pierwszego postu w tym temacie, ratujcie się, detoks, odwyk, im dłuższa terapia tym lepiej.

Bo później jest już za późno by zawracać:)
ODPOWIEDZ
Posty: 50 • Strona 5 z 5
Artykuły
Newsy
[img]
Kontrolowane światłem opioidy mogą znosić ból bez skutków ubocznych?

Opioidy to jedne z najskuteczniejszych środków przeciwbólowych, ale ich działanie trudno jest ograniczyć do konkretnego miejsca. Morfina czy fentanyl pobudzają receptory opioidowe μ, które są obecne m.in. w mózgu, nerwach obwodowych czy jelitach. Jednak te same receptory odpowiadają za skutki uboczne. Konsekwencjami mogą być zaparcia, rozwój tolerancji czy uzależnienie. Szczególnie niebezpieczne jest zatrzymanie oddychania. Wielkim wyzwaniem jest zachowanie siły przeciwbólowej opioidów przy jednoczesnej kontroli miejsca i czasu działania.

[img]
Wspólne szkolenie CBŚP i PSP – bezpieczna likwidacja nielegalnych laboratoriów narkotykowych

W Międzynarodowym Centrum Szkoleniowym do Zwalczania Nielegalnych Laboratoriów Narkotykowych (ITCCCL), działającym na terenie Centrum Szkolenia Policji w Legionowie, odbyło się specjalistyczne szkolenie poświęcone bezpiecznej likwidacji miejsc nielegalnej produkcji narkotyków. W zajęciach uczestniczyli strażacy z województwa świętokrzyskiego oraz funkcjonariusze Centralnego Biura Śledczego Policji.

[img]
Lek na bazie LSD firmy Definium zmniejszył objawy lęku. Trzeci pozytywny wynik fazy III

Definium Therapeutics poinformowało o pozytywnych wynikach badania fazy III Panorama, w którym oceniano DT120 ODT – farmaceutyczną formulację lizergidu (LSD) – u dorosłych z uogólnionym zaburzeniem lękowym (GAD). Pojedyncza dawka 100 µg istotnie zmniejszała nasilenie objawów w porównaniu z placebo, a efekt utrzymywał się przez 12 tygodni. To trzecie pozytywne badanie fazy III programu DT120 ODT, po wcześniejszych wynikach w GAD i dużej depresji.