Witaj po drugiej stronie lustra. Moja rada(dobra),to zamień mefa na seks i mefa,czy seks i amfa. Albo chociaż filmy porno i co tam chcesz. W tedy zobaczysz co to uzależnienie. Moja nowina(zła). Kolego już z tego nie wyjdziesz nigdy. Pamiętasz ten dzień w którym przyjełeś ten narkotyk i moment w którym powiedziałeś samemu sobie w głębi duszy." Boże jakie to piękne,będę to brał zawsze,całe życie"? W tedy wypowiedziałeś zaklęcie i podpisałeś kontrakt. Na pociechę mogę ci powiedzieć ,że czeka cię długi życiowy trip,ale musisz mieć trochę w głowie. Z góry mówię,nie da się ćpać z głową i zdrowo zwłaszcza na początku. Ale można przeżyć.(a wiem co mówię,jestem 23 lata w branży czyli na stimach). Wiem wiem teraz w bani meksyk,natłok myśli wiją się jak piskoż w siatce ,ale nie nieprzejmuj się tym,stimy wszystko wyrównają. Każdą fałtke,wszystkie splątane myśli wyrzucą do śmieci i zapomniał bym eeeee jak by ci to powiedzieć....wyrównają ci życie do zera. Tyle będzie wynosił twój status. I tu dobra wiadomość ,będziesz miał to gdzieś. Pamiętaj z każdym dniem to nowy ty. Narkoman ,narkotyki czyli w naszym przypadku stimy zabiorą wszystko i wszystkich. Ale po raz kolejny nieważna nikt i nic nie będzie ci potrzebne. (Oprócz jednego oczywiście,nie mówię tu o narkotykach i muszę dodać odziwo ich nigdy ci nie zabraknie)ale co innego ze sprzętem ,wiem wiem można,pożyczyć od kolegi,ewentualnie od kogoś obcego,jest jeszcze jedna opcja zapamietać gdzie się rzuciło ostatni(ostatni?haha dobre sobie ostatniego miesiaca też się nada). W powyższym odnajdziesz ukryty sens ,instrukcij czego nie robić aby ten trip nie był taki krótki.
Teraz trochę poważnie,jeżeli nie chcesz by twoje życie wyglądało jak ta krótka historyjka,którą pisał facet ,który poraz tysięczny czy milionowy odstawił wszystko już czwarty tydzień i nic nie bierze(Wygląda to mniej więcej tak,że mam ciężką grypę cały czas,niby nic ale muszę żyć chodzic do pracy itd.) Ostatnim takim poważnym detoxem trzymał mnie taki stan prawie sześć miesięcy. Puszcza dopiero latem(a jaki mamy miesiąc teraz?gdzie tam do lata) Więc jeśli nie chcesz tego przechodzić,to dam ci złotą radę i zapewniam cię iż to jedyna metoda jaka może ci pomóc i chociaż będziesz próbował milion razy i nic nie pomoże to dam ci teraz sposób ,który zadziała. O to on.
Zaraz jak tylko przeczytasz ostatnie słowo . To wykasuj w swoim kompie i każdym urządzeniu medialnym wszystko co kiedy kolwiek mogło by ci się kojarzyć z narko-biznesem. Zmień wszystko w swoim życiu,zwłaszcza wszytkich ćpunów,wracaj do swojego szczęśliwego życia i zajmij się czymś z czego nikt ani nic nie będzie mogło cię oderwać. Nie wiem kariera,zawodowa,sport co kolwiek i nigdy tu nie wracaj ......W tedy jest jeszcze bardzo mała,nikła szansa iż nigdy nie wrócisz...........
.....................................End
UPS...........ej stary sory mam Ps
Ps
Masz może jakieś stimy?No może ci coś zostało tak?A ty przecież już nie potrzebujesz? Mogę podjechać jak coś,daj znać mordo
nasienie14 pisze:a tak btw. stimowanie wywołało u mnie te białe plamki na paznokciach a do tego ból piszczeli i czuje ze kosci są bardzo słabe. Jakieś rady?
Stimy mozna zaienic na ekstremalny sport i podrywanie pieknych dziewczyn, czesto stosunki z mlodymi kobietami, prostytutkami . Nic innego nie wypierdoli Ci dopaminy do takiego poziomu.
Podejmowanie ryzyka zawodowo.
Mozna zrobic harm reduction : cpac cos innego, z innej grupy , albo ogolnie robic przerwy zeby sie nie zniszczyc
Nie wpadnij na pomysl sexu po stymulantach bo sie nie wykaraskasz.
Tak jak wspomnial jh poczatki sa najgorsze tzn. ekscytacja dragami. Najtrudniejszy etap, bo chcesz cpac, sprawia to radość .... Dopoki psychozy, zjazdy nie zaczna dokuczac, to ciezko jest w ogole jakis hamulec nacisnac.
PS- mialem takie biale plamki na poznokciach zanim zaczalem cpac. Objawialo sie w zimie, gdy spozywalem mniej warzyw i owoców.
The methapor of Life
ledzeppelin2@safe-mail.net
Retrowirus pisze:Nasienie, dobrze jest sobie zrobić domowy izotonik z 500 ml wody, 2 łyżki miodu, sok z 1 cytryny i szczypta soli. Pic po przefazowaniu.
Wit B compositum tez ważne.
Orzechy włoskie są teraz na bieżąco więc polecam codziennie sobie ich podejść, np wieczorem. Ja mam orzecha na ogrodzie więc jak są, to jem. Sprawdź jakie to bogate źródło wielu witamin i elementów! I tłuszczy. W końcu wyglądają jak mózg a to zobowiązuje! :)
Właśnie sobie robiłem badania krwi i moczu, a jestem w ciągu na kocie. Wyszła mi hipoglikemia a do tego w moczu obecne są kryształy szczawianu wapnia.
Jaki więc jest mechanizm zależności cukru od brutalnego zalewana się dopamina i noradrenalina? Spożywamy stosunkowo dużo węglowodanów więc nie wiem skąd takie odchylenie. A kryształy mogly być następstwem spożywania dużych ilości Wit c. Albo dużych ilości kota :/ ostatnio rekord padł, tj 4 koty w tygodniu ale za to zrekompensowalem to np 300 kody i raz 300 DXM. Więc tak i tak trucie.
Ja jestem uzależniony od kota i żałuję w ogóle że się nauczyłem go robić. Serio, po nim już koda i dex są nudne. Jedynie ta maczana na fufie mnie zaspokajala, tzn jak miałem czarodzieja to nie czułem potrzeby kocenia. Ale to jest jednak fent, więc kurwa niezłe combo i nie wiem która alternatywa gorsza dla organizmu. Po maczanie mój mocz potrafił wyglądać jak nektar pomarańczowy, taki metny. Jeśli by się tylko dało wygrać walkę ze słaba wola, by palić 1-2 lufki dziennie codziennie, to myślę że by mi odpowiadal taki schemat zaspokajania potrzeby odurzania. I w moim przypadku dodałbym jeszcze 1-2 tab zolpidemu dziennie by poczuć miła amnezje i coś na kształt dysocjacji. I dzienny głód zaspokojony lufka i max dwoma tabsami. Potencjał fazowy jest zachowany, a przez wzgląd na dawki praktycznie terapeutyczne to szkodliwość znikoma.
A w moim wypadku to by było zestawione z ~7-15 kotami tygodniowo (straszne konsekwencje dla psychiki i dla kondycji. Chorobliwe chudniecie i braki witamin obawiając się np zajadami=Wit B2)
Kurwa ujarałem się na skręcie i pierdolę głupoty ,jak tam ,co tam,wszystko oki
04 grudnia 2017JackHollywod pisze:Kolego dla ciebie mam bardzo poważną tym razem na prawdę poważną wiadomość. Idz jak najszybciej do lekarza i opowiedz mu o tych paznokciach i od czego je masz. Nie zawsze oczywiście ,będzie to poważna sprawa ale objawy te mogą być przyczyną microwylewów krwi do mózgu ,idz i to zbadajnasienie14 pisze:a tak btw. stimowanie wywołało u mnie te białe plamki na paznokciach a do tego ból piszczeli i czuje ze kosci są bardzo słabe. Jakieś rady?
https://hyperreal.info/talk/viewtopic.php?t=77897&start=700
Mile widziane krótkie uzasadnienie.
JackHollywod pisze:Witaj retro stary przyjacielu,zanim zobaczyłem treść twojego posta to najpierw ujrzałem twój nick i pierwsza myśl jaka mi przyszła ,to żeby zapytać kiedy kotek był. Ale no widać jesteś dalej w grze(zazdroszczę) I wiesz co mnie spotkało?Czwarty tydzień na detoxie a właśnie do mojego sklepu przyjechała dostawa acatary ,sudafedy,antidol co chcesz ile chcesz i bez żadnej recepty i bez limitów poprostu kupujesz(co innego cena 6€) Ale kurwa co tam kotek jest zajebisty. Nie mam nad.m.potasu ,znaczy mam ale żona schowała,no i oczywiście mój detox zależy od tego kiedy to znajdę. Codziennie jestem w sklepie i patrze jak mi go kradną,ze łzami w oczach ,ach ciężko mi.Retrowirus pisze:Nasienie, dobrze jest sobie zrobić domowy izotonik z 500 ml wody, 2 łyżki miodu, sok z 1 cytryny i szczypta soli. Pic po przefazowaniu.
Wit B compositum tez ważne.
Orzechy włoskie są teraz na bieżąco więc polecam codziennie sobie ich podejść, np wieczorem. Ja mam orzecha na ogrodzie więc jak są, to jem. Sprawdź jakie to bogate źródło wielu witamin i elementów! I tłuszczy. W końcu wyglądają jak mózg a to zobowiązuje! :)
Właśnie sobie robiłem badania krwi i moczu, a jestem w ciągu na kocie. Wyszła mi hipoglikemia a do tego w moczu obecne są kryształy szczawianu wapnia.
Jaki więc jest mechanizm zależności cukru od brutalnego zalewana się dopamina i noradrenalina? Spożywamy stosunkowo dużo węglowodanów więc nie wiem skąd takie odchylenie. A kryształy mogly być następstwem spożywania dużych ilości Wit c. Albo dużych ilości kota :/ ostatnio rekord padł, tj 4 koty w tygodniu ale za to zrekompensowalem to np 300 kody i raz 300 DXM. Więc tak i tak trucie.
Ja jestem uzależniony od kota i żałuję w ogóle że się nauczyłem go robić. Serio, po nim już koda i dex są nudne. Jedynie ta maczana na fufie mnie zaspokajala, tzn jak miałem czarodzieja to nie czułem potrzeby kocenia. Ale to jest jednak fent, więc kurwa niezłe combo i nie wiem która alternatywa gorsza dla organizmu. Po maczanie mój mocz potrafił wyglądać jak nektar pomarańczowy, taki metny. Jeśli by się tylko dało wygrać walkę ze słaba wola, by palić 1-2 lufki dziennie codziennie, to myślę że by mi odpowiadal taki schemat zaspokajania potrzeby odurzania. I w moim przypadku dodałbym jeszcze 1-2 tab zolpidemu dziennie by poczuć miła amnezje i coś na kształt dysocjacji. I dzienny głód zaspokojony lufka i max dwoma tabsami. Potencjał fazowy jest zachowany, a przez wzgląd na dawki praktycznie terapeutyczne to szkodliwość znikoma.
A w moim wypadku to by było zestawione z ~7-15 kotami tygodniowo (straszne konsekwencje dla psychiki i dla kondycji. Chorobliwe chudniecie i braki witamin obawiając się np zajadami=Wit B2)
Kurwa ujarałem się na skręcie i pierdolę głupoty ,jak tam ,co tam,wszystko oki
Aktualnie moj stopien wjebania jest taki, ze max 6 kotow na tydzien. Przewaznje 3-4 ale zdarza sie thiocodin. Ciagle bie umiem sie od tego odwrocic z wlasnej woli. Zauwazylem spadek wydolności, nie umiem wstrzymać oddechu dluzej niz na 30 sekund, kiedys 2 min na luzie. Przy malym wysilku serce szybko wchodzi na szalone obroty. Ostatnie 2 tyg mam alpre wiec ogarniam jako tako psychike na zejsciu. Ale dawno juz nje walilem wiecej niz 1 dziennie wiec to tez inne efekty walenia.
Niestety nie umiem sobie znlezc substytutu. Ani koda, ani alko, THC, DXM nue rowna sie kotu i grze na kompie. Albo 2 godzina w towarzystwie. Ehh. Mize zainwestuje w rc dyso, tylko to mi teraz przychodzi do glowy. Jeszcze ostatnio jakies żołądkowe problemy mam.
Ciesze sie, ze Tobie 4 tygodnie juz stuknely bez pizdingu :) to świetny moment na wejscie w tory 'browar z kumplami w sobote w pubie' a w tygodniu moze jakis sport.
Mowisz, ze psychicznje ciągle masz ciśnienie? Ten mangan to trucizna! Lepiej truc sie THC albo alko. Aha- kazdy dzien absty od kota to wygrana walka w ofierze dla Twojego zwiazku. Mam nadzieje, ze Ona wie, ile to Cie kosztuje.
W jakim kraju mieszkasz ?
Trzymaj sie, nie rozpierdol tych 4 tyg ludzko przezytych, miesiac szkoda tracic na jeden wyskok!
Moze zauwazyles jakies plusy miesięcznego nie-cpania kota? Oprocz oszczedzonej kasy? :D
Teraz Ty daj mi jakas dobra rade. Najlepiej na pierwsze 3 dni moze tydzien. Pozniej z gorki
Pozdro!
"Rutyna to rzecz zgubna "
W służbie jej królewskiej Mości Białej Damy
Kilka lat temu zadałem tu pytanie, 'odstawienie stymulantów, na co je zamienić'?
6 lat już się jebie z tym a wszystkie starania jak krew w piach.
4 próby terapii w ośrodku zamkniętym, ukończyłem jedną, z poprzednich zawsze mnie wyrzucali. I zawsze ten sam schemat, po odwyku maksymalnie miesiąc bez używek, nowe miejsce zamieszkania,fajna praca, auto, znajomi, rodzina wierzy że się ogarnę.. a ja co robię? Sam nie wiem, 'budze' się kilka dni później ze pompką wbitą w kabel, bo przecież sniff czy oral już nie wystarcza:)
I bez znaczenia czy to metkat, czy morfina, czy meth, czy heroina, byle by był haj.
Złamałem swoje wszystkie narkomanskie bariery, z roku na rok coraz niżej. A z drugiej strony w tych momentach gdzie jestem trzeźwy, to non stop siłownia, bieganie, nawet dystans maratonu udało mi się zrobić. Szybka jazda motocyklem, która jest moją największą pasją, też sprawia przyjemność. Ale co z tego, gdy parkując moto w garażu jedyne o czym myślę to że zaraz sobie przyjebie. Emocji, bodźców i dopaminy nigdy dość...
Nie wiem czy kiedyś się z tego uwolnie, chyba już zaakceptowałem że moje życie będzie tak wyglądać aż do samego końca. Ale jeśli ktoś z Was jest w takim miejscu jak ja w momencie pisania pierwszego postu w tym temacie, ratujcie się, detoks, odwyk, im dłuższa terapia tym lepiej.
Bo później jest już za późno by zawracać:)
Raport: w Europie pojawiają się nowe narkotyki o większej sile działania
Od daru bogów do codziennej ucieczki. Co antropologia mówi o naszym związku z alkoholem
Popularniejsza niż heroina. Brytyjskie nastolatki ofiarami upodobania do ketaminy
Kontrolowane światłem opioidy mogą znosić ból bez skutków ubocznych?
Opioidy to jedne z najskuteczniejszych środków przeciwbólowych, ale ich działanie trudno jest ograniczyć do konkretnego miejsca. Morfina czy fentanyl pobudzają receptory opioidowe μ, które są obecne m.in. w mózgu, nerwach obwodowych czy jelitach. Jednak te same receptory odpowiadają za skutki uboczne. Konsekwencjami mogą być zaparcia, rozwój tolerancji czy uzależnienie. Szczególnie niebezpieczne jest zatrzymanie oddychania. Wielkim wyzwaniem jest zachowanie siły przeciwbólowej opioidów przy jednoczesnej kontroli miejsca i czasu działania.
Wspólne szkolenie CBŚP i PSP – bezpieczna likwidacja nielegalnych laboratoriów narkotykowych
W Międzynarodowym Centrum Szkoleniowym do Zwalczania Nielegalnych Laboratoriów Narkotykowych (ITCCCL), działającym na terenie Centrum Szkolenia Policji w Legionowie, odbyło się specjalistyczne szkolenie poświęcone bezpiecznej likwidacji miejsc nielegalnej produkcji narkotyków. W zajęciach uczestniczyli strażacy z województwa świętokrzyskiego oraz funkcjonariusze Centralnego Biura Śledczego Policji.
Lek na bazie LSD firmy Definium zmniejszył objawy lęku. Trzeci pozytywny wynik fazy III
Definium Therapeutics poinformowało o pozytywnych wynikach badania fazy III Panorama, w którym oceniano DT120 ODT – farmaceutyczną formulację lizergidu (LSD) – u dorosłych z uogólnionym zaburzeniem lękowym (GAD). Pojedyncza dawka 100 µg istotnie zmniejszała nasilenie objawów w porównaniu z placebo, a efekt utrzymywał się przez 12 tygodni. To trzecie pozytywne badanie fazy III programu DT120 ODT, po wcześniejszych wynikach w GAD i dużej depresji.
