Dział poświęcony tematowi kontroli recept lekarskich u farmaceuty.
ODPOWIEDZ
Posty: 17 • Strona 2 z 2
  • 139 / 30 / 0
31 lipca 2021dajmon pisze:
Nadal nie rozumiem za co ktoś miałby w tym wypadku ponosić odpowiedzialność, tym bardziej karną (!sic!).
Jeśli lekarz stwierdza wskazanie do stosowania leku, co robi zgodnie ze swoją wiedzą medyczną, opierając się też na dokumentacji, lek przepisuje, a pacjent kontynuuje leczenie.

Może chodzi ci o kwestie wskazań refundacyjnych leków refundowanych? W takim wypadku, jeśli dojdzie do przepisania leku niezgodnie z ustalonymi wskazaniami refundacyjnymi, lekarz może otrzymać karę z NFZ oraz nakaz zwrotu kwoty refundowanej. Wypisanie pacjentowi leku refundowanego bez zadbania o odpowiednie udokumentowanie wskazań do refundacji, jest w tym wypadku po prostu bezmyślne, głupie i ryzykowne ze strony lekarza.
Chodzi mi cały czas o to, że on nie ma żadnych podstaw do przepisania ( chcesz go czysto rekreacyjnie, nigdy wcześniej go nie brałeś). Gościu nie ma żadnych wskazań żeby ci dać receptę. Pomimo tego przepisuje ci go nie prosząc o żadne papiery ani nie pyta zbytnio po co go chcesz. A parę tygodni później masz telefon od pewnego " miłego niebieskiego pana"...
I cały czas o to mi właśnie chodzi czy pacjent może mieć kłopoty ?
  • 139 / 30 / 0
Dodam że żadnej refundacji leku w tej czysto teoretycznej sytuacji nie ma...
  • 911 / 207 / 1
W takim razie chyba wiercisz w zbyt płytkim problemie.
Lekarz dla własnego bezpieczeństwa i porządku w dokumentacji wpisze w takim wypadku małe co nie co, żeby jednak jakieś wskazanie wykazać i przepisze lek z odpł. 100%.
Yyyy... jaki niebieski pan, kolego?! :cojest:
Zażółć Gęślą Jaźń
:grzybki: :fuj: :rzyg:
  • 415 / 55 / 0
Po pierwsze magik wypisuje lek słuchając Twoich potrzeb więc wypisze to czego chcesz, zapisując sobie w nowo utworzonej kartotece. Dodatkowo magik nie widząc jakiegoś papierka dającego mu do zrozumienia, że na daną chorobę chorujesz wypisze ci na 100%.

Gdyby przyszła do niego kontrola to pokazuje im kartotekę i jest czysty. Nic mu się nie stanie.

Natomiast co do Ciebie, jeżeli jest to lek opioidowy lub na chorobę psychiczną której nie masz to spodziewałbym się wezwania na krótki wywiad do psychiatry, aby stwierdził czy posiadasz ową chorobę czy jakąś inną. Lepiej iść bo jak nie to wówczas dostałbyś skierowanie do psychuszki na obserwację.

Mój kolega wziął antydepresant u prywaciarza. Była kontrola z NFZ-tu i stwierdzili, że lek mu się nie należy. Dostał wezwanie do psychiatry - nie poszedł. Potem dostał wezwanie do psychuszki - też nie poszedł. Następnie panowie w błękitnych strojach zapukali do jego drzwi i wzięli go czy chciał czy nie.

Jeżeli otrzymacie wezwanie z sądu do psychiatry lepiej idźcie. To zazwyczaj rozmowa na 5 minut i do domu.
  • 40 / / 0
Już pomijając samą absurdalność - nie ma tego typu kontroli, to tak, jest to calkowicie legalne.
Lekarz uznaje, że lek jest Ci potrzebny, wiec Ci go legalnie wypisuje. Nie potrzebuje so tego zadnej dokumentacji.
  • 31 / 3 / 0
Pomyśl przez chwilę jaki to absurd, czyli osoby udające się do magika po raz pierwszy miałyby zapomnieć o jakiejkolwiek farmakoterapii?
  • 139 / 30 / 0
Temat dawno już jest wyjaśniony. Pan niebieski nie chciał mi powiedzieć przez telefon wszystkiego, dopiero na spotkaniu się wszystkiego dowiedziałam.
Po prostu nawet się nie zorientowałam, że jeden gościu wypisał mi coś z lekka refundacją, a ta mi nie przysługiwała. Było też pytanie, dlaczego taki lek (wścibskie jak chuj) na które nie odpowiedziałam. Całość trwała z 15 minut.
Generalnie dziwna akcja.
ODPOWIEDZ
Posty: 17 • Strona 2 z 2
HyperTuba dodaj film
Artykuły
[img]
Polska 2026 wygląda jak Stany Zjednoczone w 1996

Newsy
[img]
Marihuana a metabolizm. Naukowcy odkryli zaskakujący wpływ konopi na organizm

Naukowcy z Uniwersytetu Kalifornijskiego odkryli, że związki zawarte w konopiach mogą wpływać na wagę i metabolizm w sposób bardziej złożony, niż dotąd przypuszczano. Eksperymenty na myszach sugerują, że za potencjalne korzyści metaboliczne mogą odpowiadać nie tylko THC, ale również inne substancje obecne w marihuanie.

[img]
Ucieczka zakończona w jeziorze

Próba uniknięcia odpowiedzialności doprowadziła do serii niebezpiecznych i irracjonalnych zachowań. 31-letni mieszkaniec powiatu chodzieskiego nie zatrzymał się do kontroli drogowej, porzucił samochód a następnie kontynuował ucieczkę pieszo. Finalnie wskoczył do jeziora i próbował pozbyć się narkotyków. Policjanci z Chodzieży zatrzymali sprawcę, który w ujawnionym pakunku posiadał ponad 50 gramów narkotyków.

[img]
My palimy nasze rośliny, wy palicie nasze pieniądze! 13 godzin policyjnego etatu za pyłek marihuany

Wydawało Wam się, że państwo racjonalnie zarządza Waszymi podatkami? No to usiądźcie wygodnie. Komenda Powiatowa Policji w Głogowie właśnie przysłała Wolnym Konopiom kolejną odpowiedź w trybie dostępu do informacji publicznej, która czarno na białym pokazuje, jak wygląda „wojna z narkotykami” w lokalnym wydaniu za 0,06g marihuany.