Metodyka, przygotowanie, oraz logistyka gotowania, palenia, lub waporyzacji.
ODPOWIEDZ
Posty: 87 • Strona 9 z 9
  • 349 / 103 / 0
Koniecznie oddzielnie, jak zapalę razem to włączają mi się chore przemyślenia. tytoń wzmacnia działanie THC, ale to na pewno wiecie
Moi drodzy hyperrealowicze, proszę o nie składanie mi ofert sprzedaży, ani zakupu leków, ani innych środków, szczególnie tych nielegalnych. Jeżeli macie jakieś pytanie dotyczące leków - piszcie śmiało, w tym mogę pomóc.
  • 268 / 37 / 0
tytoń dodajemy tylko do blanta żeby lepiej sie palił
Uwaga! Użytkownik nawachajka nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 12717 / 2460 / 0
Nie żeby lepiej się palił, tylko to cebulowa mentalność. Skręcić grubego gibona z 0.1 g zioła :D
Nigdzie indziej na świecie (nie żebym był jakimś obieżyświatem) się nie spotkałem z dodawaniem tytoniu do lolków. Przecież zioło pali się samo znakomicie.
Rozumiem jeszcze dodanie odrobiny DOBREGO tytoniu dla smaku, ale ze szluga?
  • 268 / 37 / 0
od kilku lat nie uzywalem juz grindera wiec dopuszczam taka mozliwosc

ale jestes pewien ze czyscioch pali sie dobrze z kazdego weedu?
Uwaga! Użytkownik nawachajka nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 12717 / 2460 / 0
Czasem może być zbyt wilgotny, ale wtedy wystarczy dosuszyć, lub podpalać gdy przygaśnie.
  • 327 / 68 / 0
18 lipca 2021jezus_chytrus pisze:
Nie żeby lepiej się palił, tylko to cebulowa mentalność. Skręcić grubego gibona z 0.1 g zioła :D
Nigdzie indziej na świecie (nie żebym był jakimś obieżyświatem) się nie spotkałem z dodawaniem tytoniu do lolków. Przecież zioło pali się samo znakomicie.
Rozumiem jeszcze dodanie odrobiny DOBREGO tytoniu dla smaku, ale ze szluga?
Nie prawda, czasem szczypta tytoniu sprawia ,że pali się lepiej ale jak mówię SZCZYPTA! I działa to zajebiście. Ale to jedyny przypadek gdzie do mj dodaje tytoń.

PS: Mieszkam w UK i mam swoje plony więc to nie tak ,że w ten sposób oszczędzam :liść:
czas zwolnić
  • 4445 / 708 / 2117
Tu w Polsce cebulandia, bo tytoń z fajek walony był i nadal jest na potęgę. Miałem okazję palić wiele razy solo gibona i gibona z tytoniem. Nie wiem, który mi bardziej smakował. Dla mnie to chyba było bez różnicy, aż taki zaprawiony w jaraniu zielska nie byłem, abym na tym etapie wkurwiał się, czy to czysty, czy z tytoniem.

Ale w większości walone było z tytoniem.
https://tiny.pl/dkvnh (Słoń „raper” o [hyperrealu]).
Chcesz wspomóc narkopedię swoją wiedzą? Pisz na — martwamysz/at/tuta.io
Dołącz do Hajpowego Mastodona - kliknij„link na końcu”i dołącz do naszej społeczności! — https://hyperreal.cyou
ODPOWIEDZ
Posty: 87 • Strona 9 z 9
NarkoMemy dodaj swój
[mem]
Newsy
[img]
Najgroźniejsza tajemnica starożytnej Grecji? Napój z Eleusis mógł zawierać halucynogen spokrewniony

Toksyczny sporysz, pasożytniczy grzyb wytwarzający alkaloidy powiązane chemicznie z LSD, mógł po odpowiedniej obróbce stać się halucynogenem używanym podczas misteriów eleuzyjskich – wynika z badania opublikowanego 13 lutego 2026 roku w „Scientific Reports”.

[img]
Badanie naukowe, które porządkuje temat kiełkowania konopi

Wolne Konopie: "Od lat powtarzamy jedno, że wiedza jest lepsza niż strach, a odpowiedzialność lepsza niż czarny rynek. Nasze hasła „Zmień dilera na farmera” i „Nie kupuj jej, tylko siej” nigdy nie były zwykłą prowokacją. Chodziło nam o zmianę myślenia i w wielu przypadkach ta zmiana naprawdę się dokonała. Uważamy, że jeśli ktoś interesuje się konopiami, powinien robić to świadomie, rozumiejąc podstawową biologię rośliny, procesy jej wzrostu i mechanizmy funkcjonowania, zamiast opierać się na mitach czy czarnorynkowych schematach."

[img]
92% czy 1,9%? Jak nagłówki zmieniają odbiór badań o marihuanie

W ostatnich tygodniach w medium Medonet pojawił się alarmujący nagłówek mówiący o „92% wyższym ryzyku poważnych zaburzeń psychicznych u młodych osób używających marihuany”. Taka liczba silnie działa na wyobraźnię i niemal automatycznie wywołuje emocjonalną reakcję czytelnika. Zanim jednak potraktujemy ją jako dowód nadciągającej katastrofy zdrowotnej, warto przyjrzeć się samemu badaniu, jego metodologii oraz temu, co w języku statystyki ta liczba faktycznie oznacza.