Skoro komornik, to MUSIAŁEŚ mieć już prawomocny wyrok (mógł byś w trybie nakazowym). Pytanie czy masz aktualny adres do korespondencji, czy odebrałeś przesyłkę poleconą z banku/sądu. Czy odwołałeś się od wyroku (tzn wniosłeś o normalny tryb) itd... Wiele pytań. Zazwyczaj jest już niestety musztarda po obiedzie i skoro komornik skutecznie zajął środki, to znaczy że zrobił swoją robotę i odzyskał choć część środków, które komuś wisisz.
Tak się zapytam? Skąd to negatywne nastawienie do komornika? Wszak winny jesteś osobie/instytucji/państwu pieniądze? Uznajesz, że nie należy ich spłacić? Twój wierzyciel pewnie podobnie się wkurzył, gdy się okazało że nie spłacasz zobowiązań (zważywszy że najwidoczniej masz z czego je spłacić). Ty masz prawo się denerwować? Oni nie?
30 maja 2021niewiemczyistnieje pisze: Czy to jest kxrwa możliwe, że komornik z 2300 zabrał mi 1000??! chodzi o umowę o pracę, w historii internetowej żadnej informacji oprócz wpływu i aktualnego stanu konta, oczywiscie, że to wydrukuje i zapierdalam do banku, bo to po 1. chyba nielegalne a po drugie zero informacji KTO zwinął (no mam pare kanarówe etc), ale się zdenerwowałam jutro skoro świt zapierdalam bo banku czyli 9:00, nie wiem nazwa banku chyba nieistotna
Może być też tak, że komornik zajął część wypłaty bezpośrednio u pracodawcy. W takim razie pracodawca jest zobowiązany do poinformowania o zajęciu komorniczym. W tym przypadku na konto przychodzi kwota pomniejszona o zajęcie komornicze i bank nie ma żadnych informacji na temat tego ile zajęto, dlaczego i przez kogo. Po prostu dostał taką, a nie inną kwotę i tyle wykazuje dostępnych.
Zdarzają się pomyłki komornicze (wg izby to 0,021% wszystkich czynności komorniczych). Czy to dużo, czy mało, to już kwestia dyskusyjna. Ludzie popełniają błędy i czasami lenistwo lub specjalne niedopatrzenie może spowodować, że bogu ducha winna osoba zostanie skrzywdzona. Jednakże w tych ponad 99% zajęcia komornicze są jak najbardziej właściwe i poprawne. Wisisz komuś kasę, nie oddajesz jej, to od tego jest komornik, by wyegzekwować wierzytelność. Bardzo społecznie potrzebny zawód. Gdyby nie komornicy, to znając naszych rodaków wyegzekwowanie jakiejkolwiek wierzytelności nie byłoby możliwe, bo po co spłacać długi?
No tak nie ma takich długów, których nie trzeba spłacać, jednak czułam się odrobinę chroniona u.opr, sprawa wyjaśniona, dzięki za odpowiedzi!
Dlaczego ograniczenie marihuany do listy chorób to katastrofa dla pacjentów – historia Adriana
Marihuana to gorsze wyniki w nauce i stres emocjonalny
Grzybki zmieniają połączenia w mózgu. Czy to dobrze?
92% czy 1,9%? Jak nagłówki zmieniają odbiór badań o marihuanie
W ostatnich tygodniach w medium Medonet pojawił się alarmujący nagłówek mówiący o „92% wyższym ryzyku poważnych zaburzeń psychicznych u młodych osób używających marihuany”. Taka liczba silnie działa na wyobraźnię i niemal automatycznie wywołuje emocjonalną reakcję czytelnika. Zanim jednak potraktujemy ją jako dowód nadciągającej katastrofy zdrowotnej, warto przyjrzeć się samemu badaniu, jego metodologii oraz temu, co w języku statystyki ta liczba faktycznie oznacza.
Polskie wyroki a światowa nauka – kto ma rację w sprawie THC?
W Polsce przez lata obowiązywało uproszczone i krzywdzące równanie: wykryto THC we krwi, a więc automatycznie byłeś pod wpływem. Sytuacja uległa pozornej poprawie, gdy Instytut Ekspertyz Sądowych im. prof. Jana Sehna w Krakowie opracował wytyczne, które miały pomóc sądom rozróżnić stan „po użyciu” od stanu „pod wpływem”.
Marihuana wpływa na chorych odwrotnie niż na zdrowych. Jest nadzieja na nową terapię?
Używanie konopi indyjskich wiąże się z łagodniejszymi objawami choroby afektywnej dwubiegunowej (ChAD) – wynika z badań opublikowanych na łamach „Translational Psychiatry”. Okazuje się, że na osoby z ChAD konopie mogą wpływać odwrotnie niż na osoby zdrowe. Autorzy badań przestrzegają jednak przed wyciąganiem zbyt daleko idących wniosków (czyli na przykład przez zalecaniem chorym stosowania konopi). Mimo to w ich ocenie uzyskane wyniki powinny stanowić przyczynek do dalszych, zakrojonych na szerszą skalę, analiz.
