U mnie mija tydzień od ostatniej dawki pregabaliny i właściwie tydzień życia na trzeźwo, udało się wykonać pierwotnie założony cel. Po ponad półrocznym ciągu (chociaż już chyba straciłem rachubę i bliżej będzie roku) ciężko przestawić się na trzeźwe życie. Co chwilę głód narkotykowy, wahania nastrojów i ogólne przybicie fizyczne i psychiczne, chociaż są momenty kiedy czuję się lepiej. Znalazłem sobie nowe hobby które na ten moment pochłonęło mnie całkowicie: czytanie. Co prawda czytam książki odkąd sięgnę pamięcią, ale nigdy w tak dużych ilościach, właściwie poświęcam temu większość wolnego czasu. Cóż...jak nie jeden nałóg to drugi.
Może to przez inne leki, które biorę, w tym alpra, ale myślę, że powinnam czuć jakąś różnicę po nagłym zwiększeniu dawki, dziwne. Co myślicie? Może to po prostu nadal zbyt małe ilości?
Śmierć na zamówienie. Z dostawą na oddział psychiatryczny
Od 2019 roku trwa złota era medycyny psychodelicznej
Grzybki zmieniają połączenia w mózgu. Czy to dobrze?
„Narkowaluta” w Warszawie. Za podwózkę zapłacili bezdomnemu... marihuaną
To historia, w której dramat życiowy przeplata się z dość absurdalnym paragrafem. Policjanci z warszawskiego Żoliborza, kontrolując zaparkowaną Kię, nie spodziewali się, że trafią na „mobilne mieszkanie” z bardzo nietypowym systemem rozliczeń za usługi transportowe.
TSUE wydał wyrok ws. Węgier. Chodzi o konopie indyjskie
Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej uznał we wtorek, że Węgry złamały prawo wspólnoty. TSUE wydał wyrok w kwestii głosowania Budapesztu przeciwko wspólnemu stanowisku Rady UE dotyczącym konopi indyjskich.
Irvin Rosenfeld: Człowiek, który wypalił 120 000 jointów od rządu USA
Wyobraź sobie, że co 25 dni listonosz puka do Twoich drzwi i wręcza Ci przesyłkę od rządu federalnego. W środku nie ma jednak pism z urzędu skarbowego, lecz metalowa puszka przypominająca opakowanie od kawy. Po jej otwarciu widzisz 300 starannie skręconych jointów.