Luźne dyskusje na tematy związane z substancjami psychoaktywnymi.
ODPOWIEDZ
Posty: 214 • Strona 3 z 22
  • 118 / 2 / 0
Nieprzeczytany post autor: seb123 »
banshee przypomina mi sie "ze zycie ma sens" i text
"ale ja troche mniej od was i póki co chce sie jeszcze bawic...."

heh ja np nie lubie fety bo...LUBIE SPAC :D zawsze tak mówie jak proponuje ktos :P


ja tam jestem wjebany w herbate;p normalnie juz w szkole sobie mysle

mmm... przyjde to pierwsze co zrobie to wlacze wode na herbatke... i wrzuce dwie tytki:D herbaty:D wsypie dwie łyzeczki cukru...i wypije póki gorąca;D a późneij następna taka sama i tak ze 3-4 a później pod wieczoe tuz przed snem jeszcze jedna...


ide na herbatke:D
Ostatnio zmieniony 07 maja 2008 przez seb123, łącznie zmieniany 1 raz.
zycie ma sens...czasami...


banany na twarzy żadnych warzyw jeśli cos nas parzy to piaseczek na plazy
banany na twarzy żadnych warzyw chce widzieć jak w oczkach szczęście sie żarzy
  • 83 / 2 / 0
Kurewsko uzależniony od nikotyny... Z 15 prób rzucania. Nie wyszło. No i od ziółka, ale nie jaram codziennie... bo nie stać mnie, ale codziennie myślę sobie 'przyjarałby...'.
'gdy wchodzę na scenę mam synu charyzmę i klasę, a ty możesz grać za bramką i plexi glass'em!'
hustlin'
  • 915 / 4 / 0
ja tak samo ,przeklęte papierosy.
również "uzależnionym" od "innych stanów świadomości" ,szczególnie gdy rzeczywistość bywa nieznośna. nie wiem ,czy to stricte uzależnienie ,raczej ucieczka..
Uwaga! Użytkownik feydewey nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 54 / 1 / 0
Nieprzeczytany post autor: elf »
Nie, nie jestem uzależniony. Mogę pozwolić sobie na długie przerwy, np w snuffaniu.Choć przyzna, że do wielu używek ciągnie mnie;), ale to nie jest to co można nazwać uzależnieniem.
I zabij tę myśl, bo Cię zatruje..
  • 67 / 1 / 0
[quote="seb123"]


ja tam jestem wjebany w herbate;p normalnie juz w szkole sobie mysle

mmm... przyjde to pierwsze co zrobie to wlacze wode na herbatke... i wrzuce dwie tytki]

Jest taki zajebisty rysunek o uzależnieniu od herbaty autorstwa Raczkowskiego, ale za chuja nie mogę go znaleźć.
Uwaga! Użytkownik gues1234 nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 36 / / 0
Nieprzeczytany post autor: Debson »
banshee pisze:
no i dlatego wczoraj jak spid przestał czesać to sie zajebiście upaliłam, hej.

I tu nasuwa sie pytanie: Gdzie rodzą się takie odkorowane, zjeby genetyczne jak banszi?
  • 180 / 4 / 0
Hmm, ciężko powiedzieć. Nie jestem uzależniony fizycznie od czegoś. Ale często czuje wielką chęć zmiany stanu świadomości, naprawde strasznie wielką... Bywają tygodnie że często się to pojawia, a czasem rzadziej... Dragi napewno zmnieniają też to jak wydaje kase. Oszczędzam na wszystkim, na jedzeniu też, oczywiście bez przesady kupuje poprostu minimum nic więcej, ale na dragi nie żałuje za bardzo :/ i to jest najbardziej martwiące. Zmieniam czasem plany na dzień... A więc w pewnien sposób jestem od narkotyków zależny, ale nie uzależniony.

Pozdrawiam
Nie boję się juz...
Ja umrę   
Ja umrę...
  • 129 / 8 / 0
Banshi współczuje Ci takiego myślenia.. Feta szybciej cie wykończy niż myslisz.. Nim sie zorientujesz to dawno bedziesz juz w dupie. Zerwiesz z chłopakiem i ogolnie bedzie nie ciekawie. Wspomnisz moje słowa :)

ad topic

Nikotyna - i to w huj, kofeina i to w huj, kiedys feta i to w huj (ciesze sie ze mi sie udało rzucic to jebane gówno), sortu nie lubie juz chodz kiedys mozna powiedziec ze bylem uzalezniony :D, wole koła. Ale czy czuje sie od nich uzalezniony :D Raczej nie c(;
The drugs they say
Make us feel so hollow
We love in vain
Narcissistic and so shallow
The cops and queers
To swim you have to swallow
Hate today
No love for tomorrow
We're all stars now in the dope show..
We're all stars now in the dope show..
  • 2011 / 124 / 0
Nieprzeczytany post autor: jacok »
gues1234 pisze:
banshee pisze:
W sumie ostatnio postanowiliśmy z chłopakiem zrobić przerwę od spida, zastanawiając sie czy wytrzymamy miesiąc no i w sumie wczoraj już sie nafukaliśmy, no ale po co sobie odmawiać.
Po jajco. Spid to gówno, marihuana leczy głowy chore.
kurwa, jak mnie wkurwiają idioci, którzy na każdy problem doradzają mj. Umarła ci babcia? Zapal blanta. Nie masz pieniędzy i dzieci głodują? Lufeczka lub dwie rozwiążą twoje problemy.

Kurwa, ganda ogłupia i rozleniwia, ale debil jeden z drugim spalą się, i będą udawać oświeconych.
Świat stracił kolory.

Hurra, diese Welt geht unter
  • 131 / 2 / 0
jacok pisze:
gues1234 pisze:
banshee pisze:
W sumie ostatnio postanowiliśmy z chłopakiem zrobić przerwę od spida, zastanawiając sie czy wytrzymamy miesiąc no i w sumie wczoraj już sie nafukaliśmy, no ale po co sobie odmawiać.
Po jajco. Spid to gówno, marihuana leczy głowy chore.
kurwa, jak mnie wkurwiają idioci, którzy na każdy problem doradzają mj. Umarła ci babcia? Zapal blanta. Nie masz pieniędzy i dzieci głodują? Lufeczka lub dwie rozwiążą twoje problemy.

Kurwa, ganda ogłupia i rozleniwia, ale debil jeden z drugim spalą się, i będą udawać oświeconych.
w sumie jak by nie patrzeć po dobrym nabiciu problem znika na 5h :D
w końcu zdrewniała mi głowa.
ODPOWIEDZ
Posty: 214 • Strona 3 z 22
Artykuły
Newsy
[img]
Pięć tryptamin w Schedule I: co ten wykaz realnie oznacza dla naukowca

Amerykańska DEA opublikowała 23 września projekt przepisu, który umieściłby pięć tryptamin w Schedule I — najostrzejszej kategorii federalnej ustawy o substancjach kontrolowanych. Spór nie dotyczy tego, czy ktoś będzie mógł te związki legalnie kupić, bo nie będzie i dziś nie może. Dotyczy tego, ile czasu i pieniędzy pochłonie po tej zmianie zwykłe badanie laboratoryjne. Sam wniosek opisaliśmy w tekście o tym, jak DEA chce zakazać pięciu tryptamin. Tutaj idziemy w konsekwencje.

[img]
Austria: pozew o uprawę własną medycznej marihuany

Pięćdziesięciosześcioletnia mieszkanka Wiednia ze stwardnieniem rozsianym domaga się przed sądem zgody na uprawę konopi na własne potrzeby. Austria nie dopuszcza suszu do obrotu aptecznego — na receptę wydaje się tam dronabinol, czyli samo THC. Pacjentkę finansuje organizacja ARGE CANNA, która wcześniej przegrała tę samą sprawę w Brukseli.

[img]
Marihuana zmniejsza stres? To nie musi być prawda

Regularni użytkownicy konopi często deklarują, że marihuana pomaga im w walce ze stresem. Najnowsze ustalenia naukowców pokazują jednak, że subiektywne poczucie ulgi w dużej mierze wynika z efektu placebo. Choć THC faktycznie wpływa na niektóre wskaźniki fizjologiczne, inne pozostają bez zmian, a część – jak tętno – wręcz rośnie. Badanie przeprowadzone przez naukowców z Washington State University oraz Arizona State University objęło 120 osób regularnie sięgających po marihuanę. Eksperyment przeprowadzono metodą podwójnie ślepej próby (ani uczestnicy, ani badacze nie wiedzieli, kto otrzymuje substancję czynną).