Np. Ja jestem uzależniony od nikotyny ( beznadziejny nałóg i wogóle) zawsze jak mam zamiar rzucić to sobie wmawiam że niestem strasznie uzależniony i po co mi to... stan bezndziejny
PS. a co do innych urzywek to niektóre są superrr ale jakoś mnie (strasznie) do nich nie ciągnie
Dopuszczam mysl. Czy zyje w klamstwie? A co, k...wa nie mi to oceniac - sam sobie obiektywnej oceny nie wystawie :D
Ale nie piszę tego by zrobić Ci przykrość i zaszpanować łaciną. Piszę to bo mam taką ochotę i nie ma to dla mnie większego znaczenia ;]
Jak dobrze
I mean no harm.
Ani To Ani Tamto
chyba ze jestem w miejscu gdzie nie ma ziola, gdize nie mam skad, gdize nie chce mi sie kolowac i gdize nie czuje potrzeby. wtedy nie jestem ;]
rysiekzklanu pisze: jestem, i choj. od zioa, ale staram sie to ogarniac.
chyba ze jestem w miejscu gdzie nie ma ziola, gdize nie mam skad, gdize nie chce mi sie kolowac i gdize nie czuje potrzeby. wtedy nie jestem ;]
Piszcie kiedykolwiek
Wszystko co napisałem na tym forum to prawda; opisywane sytuacje miały miejsce..
benzodxm pisze: Jestem niezle uzalezniony, ale nie bede na to narzekal. Papierosy- paczka mocnych dziennie, kawa- kilka siekier dziennie, benzodiazepiny- zwykle 2 mg klonazepamu i 5 mg lorazepamu dzien w dzien.
Najbardziej preferuję kode albo Kratom z odrobiną ziółka.
Poza tym, często uzalezniam się na jakiś czas od jakiegos żarcia albo napoju. Ostatnio-od lipton green tea.
Skręt jak tlen i browarków pare na prześwicie
Kolorowsze staje się szare życie
Ciemna strona zieleni: Wszystko, co musisz wiedzieć o negatywnych skutkach nadużywania konopi
Psychoaktywny kameleon. Dlaczego marihuana to nie psychodelik?
Rekordowe konsultacje: Polacy mają dość karania za roślinę.
Czysta fikcja. Dlaczego MSWiA udaje, że nie ma rąk ubrudzonych wojną z narkotykami?
Klasyczny urzędniczy unik w Polsce opanowano do perfekcji. Gdy obywatele pytają o absurdalne koszty i społeczne dramaty wynikające z obecnej polityki narkotykowej, Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji (MSWiA) zasłania się procedurami: „Idźcie do Ministerstwa Zdrowia”. Problem w tym, że w rzeczywistości nie lekarze w kitlach, ale policjanci w mundurach zamykają rocznie tysiące ludzi za przysłowiowego grama. Czas wreszcie zacząć o tym rozmawiać.
Wolne Konopie: Mamy dowód, że policyjna machina działa dla statystyk
WK: Pamiętacie nasz niedawny tekst o KPP w Głogowie, która wydała ponad 1000 zł publicznych pieniędzy i zmarnowała 13 godzin pracy systemu na ściganie 0,06 grama marihuany? Wtedy zastanawialiśmy się, czy te kosztowne, absurdalne procedury prowadzą do wykrywania jakichkolwiek poważnych przestępstw. Policja nie potrafiła nam odpowiedzieć. Wysłaliśmy więc kolejny wniosek UIP. I właśnie dostaliśmy odpowiedź, która potwierdza całkowity bezsens tej polityki. Komendant Powiatowy Policji w Głogowie oficjalnie przyznał, że ta cała „walka z dilerami” to fikcja, a system produkuje puste zatrzymania.
Jedna dawka i tygodnie ulgi. "Magiczne grzybki" dają nadzieję na nowe leczenie bólu
Psylocybina