Kwas gamma-hydroksymasłowy i jego pro-drugs (w tym GBL i 1,4-butanodiol).
Więcej informacji: GHB w Narkopedii [H]yperreala. GBL w Narkopedii [H]yperreala
ODPOWIEDZ
Posty: 4025 • Strona 363 z 403
  • 2265 / 387 / 0
Prawie w kazdym wątku pojawia się człowiek , który nie moze uwierzyć , że używkami zużywa się ciało , dlatego to są używki a nie odżywki. Za dużo , za często i bez wyobraźni.
  • 389 / 28 / 0
@mietowy3 no tak ale chyba enzymy odpowiadające za metabolizm GBL do GHB powinny się zregenerować (najprawdopodobniej w całości) po 6 miesiącach abstytencji. Przecież po takim okresie czasu @LiquidStranger nie powinien mieć już żadnej tolerancji...
Uwaga! Użytkownik vzpe nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 134 / 22 / 0
@LiquidStranger A ja bym powiedział, że trafiłeś na zanieczyszczony sort. Jakiś techniczny, z domieszkami i tyle. Destylowałem kilka różnych sortów i zdarzały się śmierdzące przedgony i pogony. Sprzedają gówno i takie są skutki. Polecam żel, z tego oddestylowałem nic :)
  • 149 / 20 / 0
@Sekatorus da się żamowić żel do pl?
  • 306 / 36 / 1
25 stycznia 2021LiquidStranger pisze:
Ciąg mi się przeciągnął do 6 miesięcy
LiquidStranger pisze:
Nigdy nie miałem półrocznego ciągu
%-D wybierz jedno

26 stycznia 2021LiquidStranger pisze:
Wydaję mi się, że pół roku to dość spory okres na zresetowanie tolerancji (...) będę robić wszystko, żeby nie wpaść w ponownie w ciąg ani wjebanie fizyczne
życzę ci aby tak było, ale będzie to cholernie trudne, kiedy po dłuższej przerwie zdecydujesz się na polanie to raczej nie skończy się na jednej dawce. twój mózg będzie traktował to jak święto, wyczekiwał tego. to będzie nagroda za długą i grzeczną przerwę, a wynagrodzić się trzeba sowicie - przecież zasłużyłeś, prawda?

a co do tolerki to ta wyzeruje się po tygodniu, kolejne miesiące nic nie zmienią (jeśli chodzi o dawkę), natomiast jeśli robisz przerwę by powróciła 'magia' to cóż, w moim przypadku półroczna przerwa niewiele dała, byłem zawiedziony
we were somewhere around Barstow
  • 1877 / 194 / 0
Nigdy nie miałem półrocznego ciągu (Wcześniej) %-D

Wiadomo, na jednej polewce nigdy się nie kończy. Dwa wieczory, albo dwa dni max. Naturalnie, pierdolenie gieblowca, ale chciałbym i wierzę, że tak będzie. W coś muszę %-D

Zresztą, jak będzie powtórka z rozrywki, to szybciej się z tym pożegnam niż przywitałem. Szkoda tylko, że taki sort mi się trafił, a nakupowałem tego kurestwa niemało. Chyba zostanie mi tylko do GHB go przerabiać
26 stycznia 2021Sekatorus pisze:
@LiquidStranger A ja bym powiedział, że trafiłeś na zanieczyszczony sort. Jakiś techniczny, z domieszkami i tyle. Destylowałem kilka różnych sortów i zdarzały się śmierdzące przedgony i pogony. Sprzedają gówno i takie są skutki. Polecam żel, z tego oddestylowałem nic :)
No właśnie. Ludzie walą giebla latami, raz gorsze raz lepsze sorty, ciężko tu mówić o wymęczeniu organizmu. Zwłaszcza, że problem pojawił się dopiero po zmianie butli. Dzień wcześniej waliłem inny zestaw, i wszystko było w jak największym porządku. Cóż, tak miało być, i tak potrzebowałem mocnego kopniaka do przerwy

Dziękuję wszystkim za wypowiedzi. Temat można uznać za wyczerpany
Ostatnio zmieniony 26 stycznia 2021 przez LiquidStranger, łącznie zmieniany 1 raz.
Zakonnik Wielu Zakonów
Tak zwany Wielozakonnik
Z tytułem Zakonnego Doktorka
  • 3362 / 353 / 0
>Chyba zostanie mi tylko do GHB go przerabiać
Tak jak by to bylo cos zlego. Ktos kiedys kilka lat temu powiedzial, ze ciag na gieblu to jak jazda maluchem, a ciag na GHB to jazda Ferrari.
  • 213 / 45 / 0
25 stycznia 2021LiquidStranger pisze:
Płyn robi out na przynajmniej pół roku, a może i dłużej
Byku, trzymam za ciebie kciuki %-D

I jak dla mnie to jest to jakiś lewy sort, przy wyrobionej tolerce płyn nie działa jak powinien i tyle, a nie że odpadasz 45 minut po polewce.


Btw. Ostatnio polewalem jakieś 3 tyg temu i szczerze mówiąc, dawno nie czułem się tak dobrze %-D
Ostatnio zmieniony 26 stycznia 2021 przez wiaderk0, łącznie zmieniany 1 raz.
  • 1877 / 194 / 0
26 stycznia 2021FajnieJest pisze:
>Chyba zostanie mi tylko do GHB go przerabiać
Tak jak by to bylo cos zlego. Ktos kiedys kilka lat temu powiedzial, ze ciag na gieblu to jak jazda maluchem, a ciag na GHB to jazda Ferrari.
To prawda, całkowicie się z tym zgadzam. Gdybym miał sposobność, wszystkie sorty przerabiałbym do GHB. Ale tak jak kiedyś wspominałem, nie mieszkam sam przy czym wygospodarowanie sobie ponad godziny na gotowanie i mieszanie sody/magnezu z dziwną, bezbarwną cieczą, jest narazie poza moim zasięgiem. Na chwilę obecną mogę co najwyżej kupić kuchenkę przenośną i gotować w plenerze. A może od razu pomyśleć nad kupnem kampera i pichcić niczym w Breaking Bad? :mniam:

No i ma to swoje plusy, takiego płynu nie będzie mi szkoda na metody prób i błędów przy gotowaniu

@wiaderk0

Ale, że czujesz się tak dobrze po 3 tygodniach bez polewki? Jeżeli tak, to bardzo dobrze. Mnie ten ciąg gieblowy męczył już kilka miesięcy temu, zakwaszony organizm i stawy już dawno wołały o pomoc. No ale kurwa, nie wiem czy tylko ja tak mam, ale jest coś w tych ciągach gieblowych. Nawet gdy faza nie daje już takiej jazdy, jest coś w tym pojebanym zakrapianym klimacie. Nawet w tych polewkach, które przynoszą ulgę, kiedy zaczyna się robić nieprzyjemnie %-D
Zakonnik Wielu Zakonów
Tak zwany Wielozakonnik
Z tytułem Zakonnego Doktorka
  • 5162 / 900 / 0
Tak, polewanie giebla w ciagu zakrawa juz o masochizm.
Najgorzej w nocy. Lejesz do odcinki, budzisz sie za 2h caly zapocony. Polewasz, robisz siku i zmieniasz koszulke . Kladziesz sie, muzyka na uszy , robi sie cieplutko w brzuszku i odplywasz w pojebane sny. Replay. :D
The beautiful thing about DMT is that it makes no sense at all, but everything makes sense at the same time!
The methapor of Life

ledzeppelin2@safe-mail.net
ODPOWIEDZ
Posty: 4025 • Strona 363 z 403
Artykuły
Newsy
[img]
Mężczyźni z Teksasu skazani na więzienie. Podszyli się pod DEA, żeby ukraść narkotyki

Kary po kilka lat więzienia otrzymali mężczyźni z Teksasu, którzy podszywali się pod agentów DEA, próbując ukraść marihuanę z domu w południowym Oregonie. Celem było kilkaset funtów narkotyku. Kradzież została udaremniona przez interweniujących na miejscu policjantów.

[img]
Jechał pijany na terapię i wpadł prosto na patrol

Poranki bywają trudne, szczególnie gdy w organizmie wciąż krąży wczorajszy alkohol. W Bartoszycach w piątek 22 sierpnia policjantki ruchu drogowego zatrzymały rowerzystę.

[img]
Okultystyczne rytuały czy "zabawa" pod wpływem medycznej marihuany? Co wydarzyło się na Górze Cment

"Wszystko wskazuje na to, że ktoś uczynił sobie z cmentarza miejsce zabawy. Jak niebezpiecznej? Nie wiadomo. Być może pod wpływem leczniczej marihuany, której sprzedaż prowadzona jest tylko na receptę. Opakowanie po takim leku, leżało wśród świec, lampek, kartek z dziwnymi, niemożliwymi do odczytania tekstami, ale też monetami, drewnianymi figurkami i chustami."