To jedyna droga jak już się samemu nie widzi innej szansy. Ja jestem na innym etapie, fachowcy to nażywają "używanie szkodliwe" i przyznam że w tym przypadku ma to racje bytu a nie jest to tylko teoretyczne pierdolenie.
W ogole dobra introspekcja pozwala na opanowanie stresu, nalogow, a z tym, ze znasz wszystkie sztuczki to przesadziles, to wcale takie proste nie jest i to co ci mowia terapeuci to sa najprostsze i najbardziej oczywiste mechanizmy, ktore sa w rzeczywistosci bardziej skomplikowane. Jak to jeden filozof mowil, wiem, ze gowno wiem.
Dobrze jest dojsc do tego, co cie sklania do picia. Powodow moze byc wiele. Mam na mysli te, ktore sa w srodku ciebie, bo jak wspominalem, wlasnie chodzi o introspekcje. Powodem moze byc np. brak kontroli nad impulsami plus uzaleznienie, to dziala tak, ze wypijesz jedno i juz napierdalasz ile sie da, bo jedno piwo jeszcze bardziej powoduje impulsywne zachowanie. Moze tez byc tak, ze uwielbiasz byc pijany i pod wplywem i po prostu twoje cialo sie tego domaga, nie chodzi tu o uzaleznienie, tylko o chec doznania takich rzeczy. Inne powody to np. topienie smutkow, topienie stresu, towarzyskosc, zle relacje w rodzinie, jakas forma przepracowania i chec odreagowania kiedy sie jest zbyt nakreconym (pracoholicy czesto sa jak na koksie), no w sumie powodow moze byc duzo i moze byc dowolna kombinacja.
Jak juz wiesz, co cie najbardziej sklania do picia, mozna wymyslec sposob walki z tym. Np. w impulsywnosci nie wolno nawet sie patrzec na alkohol czy podchodzic do polki. Jesli cialo sie domaga upojenia, to nalezy dostarczyc innych uciech, ze tak powiem, wypelnic czas milymi wspomnieniami. I tak dalej.
Tu dość ciekawy artykuł na temat alkoholizmu:
https://vetulani.wordpress.com/2013/09/ ... ologiczne/
03 października 2020toptier pisze: @ZX Może przesadziłem, że znam wszystkie. Jako trener coś tam wiem i ciągle się szkolę. Terapeuci zwykle znają podstawy, jeden stosuje je lepiej, drugi gorzej. Na razie trafiłem na jedną kobitę, ze spotkań z którą nic nie wynoszę.
Umów sie do Roberta Rutkowskiego .https://www.robertrutkowski.pl/ Zerknij na jego filmy na youtube
2.To chyba ktoś Twojego pokroju ,może jego historia coś ci pomoże
https://www.youtube.com/watch?v=qihPiyBw7nc
3 .Z leków ,mi pomagał baklofen ,ale zrób rozpoznanie czy chcesz to przerabiać .
ŻYJ !
Polska 2026 wygląda jak Stany Zjednoczone w 1996
O polskim systemie leczenia uzależnień opioidowych - z perspektywy pacjenta po dziewięciu ośrodkach.
Psychoaktywny kameleon. Dlaczego marihuana to nie psychodelik?
Raport: w Europie pojawiają się nowe narkotyki o większej sile działania
Bezpieczna likwidacja nielegalnych laboratoriów – specjalistyczne CBŚP
Na terenie Centrum Szkolenia Policji w Legionowie, w ośrodku ITCCCL (International Training Center for Combating Clandestine Laboratories) prowadzonym przez CBŚP, policjanci wzięli udział w szkoleniu dotyczącym likwidacji nielegalnych laboratoriów narkotyków syntetycznych z wykorzystaniem zespołów specjalnych CBŚP i kontrterrorystów. Przedsięwzięcie zorganizował Wydział do Zwalczania Zorganizowanej Przestępczości Narkotykowej Centralnego Biura Śledczego Policji.
Narkotyki z dostawą. „Kryształy" i skręty w przesyłce tak jak legalny towar
Zamówienie przez internet, odbiór w automacie paczkowym lub u kuriera – przestępcy przestawiają się na nowy kanał dystrybucji narkotyków – wykorzystują przesyłki pocztowe. Już ponad 86 ton narkotyków – jak pisała „Rz” – trzykrotnie więcej niż w całym ubiegłym roku, skonfiskowało od początku 2026 r. policyjne CBŚP. To „wierzchołek góry lodowej”, bo na rynek może trafiać nawet kilkakrotnie więcej. Dilerzy kamuflują drogę do odbiorcy – narkotyki docierają w przesyłkach, tak jak tysiące legalnych towarów
Ibogaina a uzależnienie od ketaminy: co pokazał jeden opis przypadku
Recenzowany opis przypadku opublikowany w „Frontiers in Psychiatry” opisuje 30-letniego mężczyznę, u którego po podaniu ibogainy ustąpił jednoczesny głód ketaminy, kokainy i alkoholu, a abstynencja utrzymała się przez 17 miesięcy. To relacja o jednym pacjencie (n=1), a nie badanie kliniczne — i właśnie od tego ograniczenia trzeba zacząć, żeby dobrze zrozumieć, co ta praca wnosi, a czego nie rozstrzyga.