Więcej informacji: Dekstrometorfan w Narkopedii [H]yperreala
300 bardzo spoko, 450 też całkiem, ale od 600 w górę już coraz mocniej pamięć się degraduje (przynajmniej na peaku) co oczywiście psuje zabawę
Ja nie wiem jak wy możecie brać jakieś 900+ i opowiadać, czego to nie widzieliście i gdzie byliście. Ja mam w pamięci tylko to, że coś rzeczywiście ciekawego się działo, ale nawet nie mogę tego sobie przywołać za bardzo
600mg to nie jest jakoś dużo dla weterana. To może wydawać się dużo na 10 raz z DXM. zwiększaj stopniowo dawkę, a nie przeskakuj z 300 na 600. I oczywiście przy założeniu, że ważysz więcej jak 60kg. Ja osobiście nigdy nie uświadczyłem urwania filmu po DXM, może dlatego, że nie przekraczam 3 plateu.
nie wale już więcej jednorazowo, bo WIEM że DLA MNIE to nie ma sensu. Nie jestem jakimś cugowcem i może dlatego gdy wezme sobie pierwszy raz od kilku tygodni 600 to jest problem. I nie mówię nawet o urwaniu filmu, tylko po prostu takich trudnościach z przypomnieniem sobie dokładnie co się działo, przy relatywnie dużej świadomości podczas peaku.
Ja też już długo dekszę i niestety jest taki moment który po przekroczeniu powoduje luki w pamięci i choćbym się zesrał to nie przypomne sobie co wtedy widziałem czy słyszałem czy czułem. I to faktycznie nie jest jak urwany film gdzie nie wiem co robię tylko wiem że mam pełną świadomość ale to co robię, widzę i słyszę po prostu nie wpada do pamięci i się rozmazuje. Na drugi dzień po grubym tripie ja wiem po takich cząstkach wspomnień że było zajebiście i pewne momenty sobie przypominam ale większość niestety wypada z głowy. Może po prostu mózg w stanie takiego naćpania kieruje się tym żeby przetrwać i wyłącza takie rzeczy jak pamięć itp. żeby skupić się na aktualnym przetrwaniu tego stanu
Ja, jeszcze pokażę im swoją lepszą wersję
Niech no wezmę coś - szczęście ląduje w przełyku
Dragi to lekarstwa, tylko w innym języku"
15 listopada 2020conducator pisze: Ale pierdolisz. Deksze od 4 lat, wielokrotnie wlatywały większe dawki niż 600. I właśnie dlatego
nie wale już więcej jednorazowo, bo WIEM że DLA MNIE to nie ma sensu.
Bez tego wiele ciekawych wglądów by umknęło
Trip watcher może być też pomocny...
Młodzież i marihuana w Polsce – jak realnie minimalizować ryzyko?
Mąż polskiej noblistki myślał, że "popadł w szaleństwo". Badania nad psychodelikami w PRL
Pacjenci szukają ulgi w bólu. Jak zmienia się podejście do medycznej marihuany w Polsce
Czy wyleczymy Alzheimera marihuaną? Naukowcy udowodnili, że jej mikrodawki są bardzo skuteczne
Szybkie starzenie się społeczeństwa powoduje, że dramatycznie poszukujemy nowych metod leczenia choroby Alzheimera. Kolejne sposoby nie działają, a neurodegeneracyjne schorzenie dotyka coraz większej części populacji. Naukowcy kierują swój wzrok w stronę mikrodawkowania marihuany, które ma poprawiać zdolności pacjentów i nie wywoływać „haju”. Wiarygodne źródła pokazują, że to… działa.
Fałszywy narkotest, prawdziwe konsekwencje. Jak policyjna procedura zniszczyła życie 20-latka
W teorii miał to być rutynowy patrol drogówki. W praktyce - początek koszmaru, który na wiele tygodni wywrócił życie młodego człowieka do góry nogami. Fałszywie dodatni wynik policyjnego narkotestu, medialny rozgłos i społeczny ostracyzm okazały się silniejsze niż późniejsze, prawdziwe wyniki badań krwi. Bo gdy prawda w końcu wyszła na jaw, szkody były już nieodwracalne.
Bryan Johnson znów odmłodniał. To jego wyniki po sesji z magicznymi grzybkami
Pod koniec listopada pisaliśmy o nowatorskim eksperymencie, jaki Bryan Johnson rozpoczął na sobie samym. Słynny milioner i "człowiek, który chce być nieśmiertelny" zaczął przyjmować tzw. magiczne grzybki i badać swój organizm przed, w trakcie i po każdej sesji. To najlepiej udokumentowane tego typu badanie w historii. Na wyniki nie trzeba było długo czekać. Nowe dane wykazały niezwykłą poprawę w biomarkerach związanych z długowiecznością - stresem, stanami zapalnymi i neuroprotekcją.
