Mój zeszłoroczny zbiór zmienił kolor na różne odcienie brązu, ale moc jest równie dobra, jeśli nie lepsza, niż po kilku miesiącach curingu.
Na pewno jednym z czynników, które degradują właściwości jest światło więc zamierzam okleić słoiki ciemną folią z worków na śmieci.
Jak tylko minie miesiąc curingu (tegorocznego zbioru), przeniosę je do piwnicy, gdzie jest kilka stopni mniej. Trzymałbym w lodówce, ale trochę boję się pleśni...
Z powodu ograniczenia palenia do weekendów zużycie spadło bardzo znacznie i chciałbym cieszyć się dobrym materiałem minimum 2 lata.
Czytałem na zagranicznych forach, że niektórzy mieli do czynienia z ziołem sprzed... 10 i więcej lat i kopało jak należy. Tylko właśnie kolory się pozmieniały.
Co do podsumowania sezonu to kolejny rok jestem niezadowolony. 50% zjadła pleśń i oczywiście wszystkie główne kwiatki. Z racji późnego kwitnienia ocalała reszta to jakieś niedorozwoje ani wyglądu ani zapachu. Dobrze że chociaż działanie jest jak najbardziej satysfakcjonujące a nawet powiedział bym że sporo ponad przeciętna. Przyszły sezon tylko odmiany early/fast version
Ja straciłem na rzecz pleśni właściwie większość Easy Sativy, ale w sumie ani trochę nie jest mi tego żal, bo nie miałbym jak wysuszyć takiej ilości (byłoby tego w granicach 500-600 g jak nic).
A tak nawiasem mówiąc - jak dobrze patrzeć za okno na deszcz i mieć to gdzieś - bezcenne : ) Kiedy wszystko już się kulturalnie curuje w słoikach.
Dziś zrobiłem inspekcję wszystkich topów, bo z doświadczenia już wiem, że pleśń może zaatakować spokojnie w 2-3 tygodniu. Znalazłem 1 top z białym nalotem - na szczęście w słoiku z najmniej wartościową partią Easy Sativy - oczywiście wyjebałem przez okno.
Polecam zrobić taką inspekcję w 2-3 tygodniu curowania, bo w słoiku widać tylko pewien procent, a pleśń lubi zagnieździć się w samym środku.
Ja w zeszłym sezonie miałem krzyżówkę ES'a z Passion #1, ale wyrósł jak książkowy ES. Zakwitł bodaj na początku sierpnia (a przynajmniej wtedy odkryłem płeć) i w połowie września połowa krzaka (obrzeża) były już brązowiutkie i gotowe to ścięcia. Centrum jeszcze nieco zbyt białe i zostało ścięte jakoś tydzień później.
Myślę, że może być tego więcej (podobnych odmian).
Mam taki pomysł aby w przyszłym sezonie spróbować to zrobić na gorszym z moich dwóch spotów.
Kiedy się zbiera nasionka? Wypada to mniej więcej w tym samym czasie co regularna ścinka tej samej odmiany?
W jakiej odległości od siebie powinny być męskie, żeńskie rosliny?
Ktoś tu ma jakieś doświadczenie że zbiorem nasion?
Z tego co się orientuję, robi się to raczej ręcznie - tzn nanosi pyłek na kwiaty - w ten sposób można chyba mieć nasiona i normalne (bez pestek) palenie. Nasiona zapewne są dojrzałe pod sam koniec żywota krzaka - dokładnego terminu nie znam, bo się nie interesowałem.
Raport: w Europie pojawiają się nowe narkotyki o większej sile działania
Psychoaktywny kameleon. Dlaczego marihuana to nie psychodelik?
Mundur nie izoluje od rzeczywistości. O hipokryzji, która pęka na komisariatach
Utylizacja medycznej marihuany w Krakowie. Urzędowe plomby i specjalny nadzór
Medyczna marihuana oraz leki zawierające środki odurzające i substancje psychotropowe nie mogą po prostu trafić do zwykłego kosza na śmieci.
Palacze wiedzą, że tytoń wywołuje raka, gorzej znają zagrożenia dla serca
Nowe badanie obejmujące ponad 240 tys. palaczy w 46 krajach wskazuje, że wciąż słabo rozumiemy szkody sercowo-naczyniowe wywołane przez tytoń, co rodzi pytania, czy dziesięciolecia ostrzeżeń zdrowotnych przynoszą skutek.
Marihuana "podbija" US Open. Tenisistka nie wytrzymała: "Nie mogę oddychać"
Ruszył US Open, a więc ostatni turniej wielkoszlemowy w tym sezonie. Jak co roku w Nowym Jorku, powraca temat różnych zapachów, które pojawiają się nad kortami położonymi obok Corona Park. Niemiecka tenisistka Tamara Korpatsch mówi wprost, że czuła marihuanę. - Nie mogę oddychać i nie mogę zaczerpnąć powietrza - tłumaczyła Korpatsch.
