Nieaktualne wątki z poprzednich lat.
Zablokowany
Posty: 1714 • Strona 169 z 172
  • 12892 / 2516 / 0
Z ciekawości - ile najdłużej zdarzyło Wam się trzymać zioło w słoikach? (w ciemnym miejscu w temperaturze pokojowej)

Mój zeszłoroczny zbiór zmienił kolor na różne odcienie brązu, ale moc jest równie dobra, jeśli nie lepsza, niż po kilku miesiącach curingu.

Na pewno jednym z czynników, które degradują właściwości jest światło więc zamierzam okleić słoiki ciemną folią z worków na śmieci.
Jak tylko minie miesiąc curingu (tegorocznego zbioru), przeniosę je do piwnicy, gdzie jest kilka stopni mniej. Trzymałbym w lodówce, ale trochę boję się pleśni...

Z powodu ograniczenia palenia do weekendów zużycie spadło bardzo znacznie i chciałbym cieszyć się dobrym materiałem minimum 2 lata.
Czytałem na zagranicznych forach, że niektórzy mieli do czynienia z ziołem sprzed... 10 i więcej lat i kopało jak należy. Tylko właśnie kolory się pozmieniały.
  • 241 / 38 / 0
Mi najdłużej rok czasu i było nadal w pełni dobre. Ja po testach wielokrotnych mogę już śmiało stwierdzić, wyszło mi mniej niż oczekiwałem (kiepska pogoda od 24 września bodaj do końca sezonu - połowa października oraz zimny maj z czerwcem). Aczkolwiek jakość jest fantastyczna, i to rekompensuje wszystko. Sweet Afghan Delicious i Red Mandarine póki co ulubione smaki, ale Crystal Candy, Cream Caramel i Gorilla Girl nie ustępują kroku. Najgorszy smak z całości to zdecydowanie Green Poison, wytrawny i pieprzowy smak to nie moja preferencja, wolę słodkie indici.
  • 51 / 3 / 0
Po około roku znalazłem jakąś sztukę w czeluściach szuflady i to jeszcze zawinięta w zwykłym papierku. Zapachu to nie miało, formę pyłu lecz działanie pozostało zadowalające tak że w słoiku powinno być wszystko ok nawet i 2 lub więcej lat.
Co do podsumowania sezonu to kolejny rok jestem niezadowolony. 50% zjadła pleśń i oczywiście wszystkie główne kwiatki. Z racji późnego kwitnienia ocalała reszta to jakieś niedorozwoje ani wyglądu ani zapachu. Dobrze że chociaż działanie jest jak najbardziej satysfakcjonujące a nawet powiedział bym że sporo ponad przeciętna. Przyszły sezon tylko odmiany early/fast version
  • 12892 / 2516 / 0
No ja też już nie zamierzam brać się za późno dochodzące. Niestety pleśń atakuje w pierwszej kolejności najbardziej zbite i najgrubsze pałki - zwykle od środka, co jest bardzo trudne do wyłapania.
Ja straciłem na rzecz pleśni właściwie większość Easy Sativy, ale w sumie ani trochę nie jest mi tego żal, bo nie miałbym jak wysuszyć takiej ilości (byłoby tego w granicach 500-600 g jak nic).

A tak nawiasem mówiąc - jak dobrze patrzeć za okno na deszcz i mieć to gdzieś - bezcenne : ) Kiedy wszystko już się kulturalnie curuje w słoikach.
Dziś zrobiłem inspekcję wszystkich topów, bo z doświadczenia już wiem, że pleśń może zaatakować spokojnie w 2-3 tygodniu. Znalazłem 1 top z białym nalotem - na szczęście w słoiku z najmniej wartościową partią Easy Sativy - oczywiście wyjebałem przez okno.
Polecam zrobić taką inspekcję w 2-3 tygodniu curowania, bo w słoiku widać tylko pewien procent, a pleśń lubi zagnieździć się w samym środku.
  • 51 / 3 / 0
To muszę zajrzeć na kontrolę niezwłocznie. Macie może jakieś sprawdzone wczesne odmiany? Do automatów jakoś nie jestem szczególnie przekonany.
  • 12892 / 2516 / 0
Passion #1, Early Skunk.
  • 241 / 38 / 0
Ja polecam fast versiony od Sweet Seeds, dochodzą w większości w pierwszym tygodniu października. Mi się udało ukończyć 6 różnych odmian w tym roku. Na #.com ludzie wielbią GGSy, w tym roku wielu z tamtejszych userów sadziło Biogenetic i również chwalili. Jak myślicie jest szansa żeby jakaś sezonówka kończyła, nie wiem 15 września? Musiałaby zakwitnąć z końcem lipca/ początkiem sierpnia i skończyć się w 6 tygodni. Moje doświadczenia wskazują, że większość sezonów czy to fast czy zwykłych, zaczyna kwitnąć około 10-20 sierpnia i potrzebuje 7-9 tygodni.
  • 12892 / 2516 / 0
Early Skunk tudzież krzyżówki z nim kończą w okolicy połowy / końca września.
Ja w zeszłym sezonie miałem krzyżówkę ES'a z Passion #1, ale wyrósł jak książkowy ES. Zakwitł bodaj na początku sierpnia (a przynajmniej wtedy odkryłem płeć) i w połowie września połowa krzaka (obrzeża) były już brązowiutkie i gotowe to ścięcia. Centrum jeszcze nieco zbyt białe i zostało ścięte jakoś tydzień później.
Myślę, że może być tego więcej (podobnych odmian).
  • 50 / / 0
Ktoś z naszej grupy robił kiedyś produkcję własnych nasion?
Mam taki pomysł aby w przyszłym sezonie spróbować to zrobić na gorszym z moich dwóch spotów.
Kiedy się zbiera nasionka? Wypada to mniej więcej w tym samym czasie co regularna ścinka tej samej odmiany?
W jakiej odległości od siebie powinny być męskie, żeńskie rosliny?
Ktoś tu ma jakieś doświadczenie że zbiorem nasion?
  • 12892 / 2516 / 0
Tak, są tu takie osoby, ale oczywiście nie będę wymieniał z nicków. Nota bene w zeszłym sezonie uprawiałem właśnie krzyżówki autorstwa jednego z nich.

Z tego co się orientuję, robi się to raczej ręcznie - tzn nanosi pyłek na kwiaty - w ten sposób można chyba mieć nasiona i normalne (bez pestek) palenie. Nasiona zapewne są dojrzałe pod sam koniec żywota krzaka - dokładnego terminu nie znam, bo się nie interesowałem.
Zablokowany
Posty: 1714 • Strona 169 z 172
Artykuły
Newsy
[img]
Badanie: LSD w mikrodawce poprawia koncentrację, ale tylko u kobiet

Badanie pilotażowe sugeruje, że niskie dawki LSD mogą odmiennie wpływać na zdolność utrzymania uwagi u kobiet i mężczyzn. Takie ustalenia przedstawiono na dorocznym kongresie Europejskiego Kolegium Neuropsychofarmakologii (ECNP) w Monachium. Mikrodawkowanie polega na przyjmowaniu bardzo małej ilości substancji psychodelicznej, czyli takiej, która zazwyczaj nie wywołuje typowych halucynacji, zaburzeń postrzegania czasu i przestrzeni czy gwałtownych zmian nastroju.

[img]
Kontrolowane światłem opioidy mogą znosić ból bez skutków ubocznych?

Opioidy to jedne z najskuteczniejszych środków przeciwbólowych, ale ich działanie trudno jest ograniczyć do konkretnego miejsca. Morfina czy fentanyl pobudzają receptory opioidowe μ, które są obecne m.in. w mózgu, nerwach obwodowych czy jelitach. Jednak te same receptory odpowiadają za skutki uboczne. Konsekwencjami mogą być zaparcia, rozwój tolerancji czy uzależnienie. Szczególnie niebezpieczne jest zatrzymanie oddychania. Wielkim wyzwaniem jest zachowanie siły przeciwbólowej opioidów przy jednoczesnej kontroli miejsca i czasu działania.

[img]
Pięć tryptamin w Schedule I: co ten wykaz realnie oznacza dla naukowca

Amerykańska DEA opublikowała 23 września projekt przepisu, który umieściłby pięć tryptamin w Schedule I — najostrzejszej kategorii federalnej ustawy o substancjach kontrolowanych. Spór nie dotyczy tego, czy ktoś będzie mógł te związki legalnie kupić, bo nie będzie i dziś nie może. Dotyczy tego, ile czasu i pieniędzy pochłonie po tej zmianie zwykłe badanie laboratoryjne. Sam wniosek opisaliśmy w tekście o tym, jak DEA chce zakazać pięciu tryptamin. Tutaj idziemy w konsekwencje.