27 września 20203eyewideopened pisze:
Nie, weryfikacja teorii nie polega na tym, że bierze się za to ktoś bez wiedzy i doświadczenia w danej dziedzinie - a dokładnie taki wątpliwy poziom zaprezentowałeś w przywołanej przeze mnie dyskusji (i nie tylko tam, gdyby to był tylko jeden taki przypadek to w ogóle bym tematu nie wrzucał "na tapetę"). Złą naukę zawsze wypiera lepsza - ale wciąż - nauka. Tak to się od zawsze toczy: ewolucjonizm Darwina poprawili inni ewolucjoniści, a nie kreacjonistyczne szury bez kierunkowego wykształcenia. Itp, etc.
Pobawmy się w argumenty, badania? Przecież już w pierwszym zaadresowanym do Ciebie poście zapytałem, jaką m.in. literaturą się podpierasz. Więc na nic innego, do cholery, nie czekam. Ale nie, Ty wolałeś się uczepić tego drobnego ad personam i przez kolejne posty napierdalać, jak bardzo Cię uraziłem, obudowując to jakimś pustosłowiem jakobym rzekomo nie szanował nieszablonowego myślenia, prezentował "niski poziom inteligencji" itp pierdololo. Grow the fuck up.
Mało tego, przyrównujesz swoje doświadczenie do mojej propozycji myślenia o takich osobach, a to dwie bardzo różne kwestie, które z góry skazane są na niezrozumienie. Ponieważ ja właśnie związek z rozmowy o "Borderze" wyrzucam na dzień dobry, i interesują mnie tylko "korzyści" z tej całej "choroby" psychicznej... w której to kwestie MORALNE są na samym końcu ( niestety ) i dominuje Egoizm.
Chcesz mi powiedzieć, że dla Ciebie "choroba psychiczna" ( tak ładnie wrzucana do wora z innymi chorobami ) to problem ludzkości? czy może pewnego rodzaju ewolucja?
Mówię tu konkretnie dla przykładu właśnie o Borderline czy Autyźmie. Akurat w tej kwestii nie muszę wrzucać żadnego badania ponieważ przedstawiam SWÓJ światopogląd ( nawiązując zresztą właśnie do badań i teorii wielu AUTORYTETÓW o których tak namiętnie wspominasz a tego jest od groma w internetach, gdzie choroba psychiczna jest pewnego rodzaju "darem" tylko nie łap mnie za słowa i nie myl upośledzenia z chorobą, dzięki której człowiek może rozwijać się lepiej/szybciej z korzyścią dla siebie i swojego otoczenia ).
Dla mnie Borderline ma same plusy - nie mam prawa tak mówić? Tak... wiąże się to z samotnością i pewnego rodzaju "brakiem przyjaciół" co jak się okazuje może nie mieć miejsca i taki border ma zarówno i rodzinę i "przyjaciół" ... jednego "wykorzysta" do imprezy... bo po co ma się sam bawić, z innym będzie naprawiał wóz a z jeszcze innym ogarniał interesy, byle by być ciągle na plusie nie ważne ile się zarobi ważne by się kręcił pieniądz w portfelu.
Wszystko zależy od punktu widzenia, no i też tego - jak TY czy ja czy ktokolwiek zostaliśmy wychowani, jakie mamy cele w życiu, nauki, kwestie moralne...
Idealnym przykładem ludzi, którzy "doszli najwyżej" w kwestii globalnej i u których występowała lub była podejrzewana choroba psychiczna to
Hitler / Stalin / Lenin ...
ciekawy artykuł pt. "Chorzy Dyktatorzy" znajduje się tutaj
https://www.focus.pl/artykul/chorzy-dyk ... ler-stalin
Lećmy dalej...
Gdy Messi miał osiem lat, zdiagnozowano u niego zespół Aspergera, łagodniejszą formę autyzmu. Cierpiały na niego również takie wielkie postaci jak Isaac Newton, Albert Einstein, Michał Anioł czy Karol Darwin. W odróżnieniu od klasycznej formy autyzmu, zespół Aspergera nie powoduje opóźnienia w rozwoju. Dotknięci tą chorobą mają problemy z kontaktami towarzyskimi, zachowują się w powtarzalny sposób i mają dziwne zainteresowania.
Na tym przykładzie można stwierdzić, że choroba psychiczna wręcz pomogła im osiągnąć cele... jakie sobie założyli, albo założyli sobie takie a nie inne cele z uwagi na chorobę psychiczną ; )
Choroby psychiczne wymagają BADAŃ, ale nie pod kontem NORMOWANIA ludzi do społeczeństwa, a do wykorzystania ich dla dobra całej ludzkości po prostu globalnie.
Inne myślenie niż stereotypowe może przynieść wiele korzyści ponieważ widać więcej niż jedno czy dwa rozwiązania, a sposób ich realizacji może zaskoczyć wiele "normalnych" osób. Dziś każde odstępstwo "od normy" to choroba psychiczna... brak edukacji w tym kierunku powoduje tylko niepotrzebne sprzeczki chociażby tu na forum pomiędzy mną a Tobą... Tak, ja będę bronił kwestii Borderline, dla mnie taki przypadek to kolejny etap w rozwoju człowieka, który przy odrobinie pracy nad takim pacjentem może pokazać niezły potencjał rozwojowy nie tylko "chorej jednostki" ale i każdego z nas...
Musiałam się długo uczyć, że nawet jeśli czasem robi coś, co według mnie jest niefajne, to po pierwsze każdemu człowiekowi czasem się to zdarza, a po drugie wcale nie musiał robić tego na złość mi. Po trzecie - to wcale nie sprawia, że staje się przez to złym człowiekiem.
A on nie wiedział od początku że mam bordera, powiedziałam mu jakoś po pół roku związku. I wtedy zaczął się ze mną trochę sympatyzować, choć nadal nie ukrywał złości i frustracji na moje zachowanie. Ja miałam poczucie, że on rozumie, że jestem zaburzona i że to nie do końca moja wina, ale że jednocześnie nie będzie do końca świata tolerował moich chorych zachowań - i to jest właśnie ta wspaniała, twarda granica, którą mi postawił. "Kocham Cię i współczuję Ci, wiem, że jest Ci ciężko, ale nie będę wiecznie tolerował tego, jak toksycznie się zachowujesz."
No i edukował się razem ze mną, czytał książki o bpd które mu podsuwałam, ja w międzyczasie również dużo się edukowałam w tematyce psychologii. Nawet jeśli czasem czułam, że mnie zawodzi, to w pewnym momencie zdałam sobie sprawę, że to moje myślenie jest błędne i irracjonalne i postanowiłam pracować nad sobą, żeby go nie stracić.
lecz na zdrowiu ucierpiał w połowie, bo główki miał tylko pół.
Morał: doznajemy przykrości proporcjonalnie do świadomości.
Chociaż na własnym przykładzie mogę powiedzieć, że mi akurat leki sporo pomagają, a nie przyjmuję nawet żadnych stabilizatorów nastroju, tylko SSRI, które mocno tłumi emocje i samo w sobie trochę je stabilizuje. U mnie był też fakt samodzielnej edukacji, i robiłam to dobrowolnie, z ogromną motywacją, by chronić mój związek, który był i nadal jest dla mnie priorytetem.
Niech pójdzie najpierw do tego psychiatry i może się okazać, że te leki faktycznie coś dadzą, sytuacja się poprawi. Ale jeśli zmiana nie będzie satysfakcjonująca to pozostaje jedynie psychoterapia. Jej psychiatrka powinna w zasadzie sama jej to zasugerować.
Ale generalnie, żeby się leczyć, pracować na sobą czy cokolwiek - trzeba chcieć. Dopóki jej samej nie będzie na tym zależało, to chyba nic więcej nie możesz zrobić.
Ja akurat byłam dobrą "gliną" do lepienia, bo od początku bardzo chciałam się zmienić, stać się lepszą partnerką dla mojego chłopaka. To była moja własna wola. Osoba, o której piszesz, nie brzmi jakby miała w sobie takie same chęci.
lecz na zdrowiu ucierpiał w połowie, bo główki miał tylko pół.
Morał: doznajemy przykrości proporcjonalnie do świadomości.
Ktoś obłęd wniósł,
Ma biedna myśl
Rozbita w gruz.
Gdzie nie ma go,
Tam grobu dno,
Tam smutku jad
Zatruwa świat.
lecz na zdrowiu ucierpiał w połowie, bo główki miał tylko pół.
Morał: doznajemy przykrości proporcjonalnie do świadomości.
28 września 2020Arabella841 pisze: W mój biedny mózg,
Ktoś obłęd wniósł,
Ma biedna myśl
Rozbita w gruz.
Gdzie nie ma go,
Tam grobu dno,
Tam smutku jad
Zatruwa świat.
w każdym razie jak na borderke piszesz składnie i racjonalnie, propsy. mogliśmy się poznać i przedstawić sobie, ale uciekłaś wtedy niestety.
Powiadacie, że dobra sprawa uświęca nawet hejting?? A ja Wam mówię: dobry hejting uświęca każdą sprawę.
28 września 2020NegatywneWibracje pisze:skrzywdziłaś esiaka :< ach te zawiedzone nadzieje.28 września 2020Arabella841 pisze: W mój biedny mózg,
Ktoś obłęd wniósł,
Ma biedna myśl
Rozbita w gruz.
Gdzie nie ma go,
Tam grobu dno,
Tam smutku jad
Zatruwa świat.![]()
w każdym razie jak na borderke piszesz składnie i racjonalnie, propsy. mogliśmy się poznać i przedstawić sobie, ale uciekłaś wtedy niestety.![]()
i ja nigdzie nie uciekłam, przeciwnie - wręcz zostałam dzień dłużej, a dlaczego, to już zapytaj swojego przyjaciela
lecz na zdrowiu ucierpiał w połowie, bo główki miał tylko pół.
Morał: doznajemy przykrości proporcjonalnie do świadomości.
28 września 2020Arabella841 pisze:hahahah przepraszam28 września 2020NegatywneWibracje pisze:skrzywdziłaś esiaka :< ach te zawiedzone nadzieje.28 września 2020Arabella841 pisze: W mój biedny mózg,
Ktoś obłęd wniósł,
Ma biedna myśl
Rozbita w gruz.
Gdzie nie ma go,
Tam grobu dno,
Tam smutku jad
Zatruwa świat.![]()
w każdym razie jak na borderke piszesz składnie i racjonalnie, propsy. mogliśmy się poznać i przedstawić sobie, ale uciekłaś wtedy niestety.![]()
niechcący, ale on i tak już wyleczony.
i ja nigdzie nie uciekłam, przeciwnie - wręcz zostałam dzień dłużej, a dlaczego, to już zapytaj swojego przyjaciela![]()
Zostałaś bo tak sympatycznie było, że żal było wyjeżdżać.
Śmierć na zamówienie. Z dostawą na oddział psychiatryczny
Efekty terapii wspomaganej psychodelikami są zachwycające
Młodzież i marihuana w Polsce – jak realnie minimalizować ryzyko?
Rzeczniczka praw dziecka apeluje o edukację w zakresie skutków dopalaczy
Rzeczniczka praw dziecka ponowiła swój ubiegłoroczny apel skierowany do Ministerstwa Edukacji Narodowej o podjęcie działań edukacyjno-informacyjnych na temat szkodliwości dopalaczy we wszystkich placówkach oświatowych. Problem jest powszechny, a obecny wśród dzieci i młodzieży trend sięgania po dopalacze nie maleje. Jak pokazują statystyki, z roku na rok jest coraz więcej przypadków zatruć spowodowanych sięganiem po substancje psychoaktywne.
Przebrały drona za ptaka, by przemycać narkotyki do więzienia
Policja aresztowała dwie kobiety, po tym, jak użyły drona przebranego za plastikową wronę do przemytu narkotyków, tytoniu i telefonów komórkowych. Kobiety w ten sposób próbowały szmuglować przez mury więzienia w Luizjanie.
Coraz więcej zatruć dopalaczami wśród nieletnich. Rzeczniczka Praw Dziecka apeluje do MEN
Rzeczniczka Praw Dziecka Monika Horna-Cieślak ponownie zaapelowała do Ministerstwa Edukacji Narodowej o wzmocnienie edukacji o dopalaczach i substancjach psychoaktywnych w szkołach. Powodem są rosnące statystyki dotyczące zatruć dopalaczami wśród dzieci i młodzieży w Polsce. Według danych systemu SMIOD w 2024 roku odnotowano 557 interwencji medycznych związanych z podejrzeniem zatrucia nowymi substancjami psychoaktywnymi.
