Dział, w którym omawiane są konkretne kondycje, oraz ich wpływ na i współzależności z efektami środków psychoaktywnych.
ODPOWIEDZ
Posty: 561 • Strona 40 z 57
  • 56 / 8 / 0
26 września 2020Arabella841 pisze:
@igla83 również ściskam i odsyłam buziaka :* zawsze uśmieszek pojawia się na mojej buzi po czytaniu Twoich odpowiedzi :3

@hubii wpadam w skrajne emocje, ale to jest tak - nie mamy kontroli nad swoimi emocjami, ale mamy nad tym, co postanowimy z nimi zrobić. a ja skrajnych emocji zwykle nie manifestuję - i to nazywam ogarnięciem, a jak już to na sobie, wyrządzam sobie jakąś krzywdę (ja jestem bardziej typem "cichego" bordera, nie wyładowuję się na innych) albo zwyczajnie ulatniam się z domu na jakiś czas aż ochłonę. nie rzucam w jego stronę wyzwiskami ani talerzami, nigdy. nie manipuluję (choć na samym początku związku miałam z tym duży problem), zawsze mówię prawdę o tym co czuję nawet jeśli moje uczucia wydają się być nieracjonalne, ale robię to na spokojnie.
no ale moje emocje są też od dawna mocno stłumione przez SSRI, więc nie mam z tego typu akcjami za często problemów.
borderową dupą nazywam stan, w którym nie robię nic, żeby poprawić swoje życie, a wręcz przeciwnie - np. wyprowadzam się z powrotem do rodziców, staczam w otchłań pełną używek, jem raz dziennie, a większość życia przesypiam albo jestem na bombie.
Jak jesteś borderem to skieruj sie strone terapii schematów czasem nazywanej terapią ustawień, wiem, że w tym działa aspekcie.
  • 867 / 253 / 0
@Depresjogenat43 słyszałam coś o tym ale terapia jak na ten moment nie jest w moim zasięgu :P
Raz półgłówka uwierał podgłówek, całą noc doskwierał mu ból,
lecz na zdrowiu ucierpiał w połowie, bo główki miał tylko pół.
Morał: doznajemy przykrości proporcjonalnie do świadomości.
  • 1933 / 450 / 4
26 września 20203eyewideopened pisze:
26 września 2020DuchPL pisze:
Innych userów - których zdania podważam lol mua
Podważasz często gęsto wypowiedzi osób, za którymi stoi ich wykształcenie i doświadczenie zawodowe, których Ty z kolei nie posiadasz. Vide dyskusja o wodzie butelkowanej vs. kranówie.
Na tym polega "sprawdzanie" wiedzy...doświadczenia... oraz wyuczonych regułek, które jak się często okazuje, są tylko nic nie znaczącym papierkiem.

Wielu "autorytetów" w ten sposób przestało być, autorytetami... a zaczęli być PSEUDOfachowcami.

Trzeba UMIĆ rozróżnić wiedzę od teorii... i doświadczenie od opłaconego badania, którymi w głównej mierze zasłaniają się Ci...fachowcy.
...
Jeżeli "nieszablonowe myślenie" jest dla Ciebie czymś obcym czy nawet czymś gorszym niż "proste wyuczone w systemie myślenie", rzeczywiście - nie mamy o czym rozmawiać
Spoiler:
26 września 20203eyewideopened pisze:

Przegniesz jeszcze bardziej pałę, to sam z siebie zaangażuję jakiegoś moda żeby poczyścił wątek z tego syfu.
Typie... i vice versa... bo jak na razie - ciągle to TY prowokujesz do offtopu zamiast "dojebać mi" konkretnymi argumentami.
DXM
  • 5 / / 0
@Arabella841 Możesz powiedzieć jak wyglądała twoja manipulacja na początku związku? I rozwinąć wątek z granicami przy osobie z Borderem?
  • 258 / 106 / 0
26 września 2020Pompejszyn pisze:
@3eyewideopened
Jak mniej wiecej zrobiles wywiad nt. osoby? Ostatnio mialem przypadek, ze typiara do ktorej startowalem, zaczela weszyc i robic wywiad. Mozliwe, ze paranoje zlapalem, ale jestem 100%, ze szukala na mnei brudow. Ciekawi mnie to
Sama mi sporo opowiadała o poprzednich związkach, wyraźnie przy tym komunikując że nie nadaje się do budowania takich relacji (ale otwarcie o borderline nie powiedziała, wspominała tylko o depresji - o jej BPD dowiedziałem się sporo później, od wspólnego znajomego; wcześniej niezależnie taką sugestię rzuciła znajoma po psychologii, gdy jej opisałem ze szczegółami jak między nami było). To ja od początku pchałem naszą znajomość w stronę czegoś więcej niż koleżeństwa: zupełnie niezależnie zaczął mi się wcześniej sypać dotychczasowy związek, a tu nagle na horyzoncie zjawia się piękna i - z pozoru - do rany przyłóż laska, na dokładkę urodą mocno przypominającą moją dawną szkolną miłość. Trudno żebym emocjonalnie w tej sytuacji nie popłynął, ona początkowo oponowała (chociaż podkreślała, że ją fizycznie pociągam), ale jej opór szybką zaczął mięknąć.

Więc to zupełnie nie było tak, jak zasugerował @hubii, że zawczasu obmyśliła sobie że mnie usidli i owinie wokół palca, a odpuściła gdy napotkała silny "opór materii".

Podejrzewam, że zwierzenie się z przebiegu poprzednich związków był jej ostatnią linią obrony. Poczuła, że sama za chwilę też popłynie i na moment uruchomiła się u niej empatia (na ogół dość nieźle rozwinięta u borderów), przemówił zdrowy rozsądek - ale za późno i za słabo, bo jednak emocje i chuć wzięły górę.

@hubii

Ehe, tak bardzo "preferuję" łatwosterowalne laski, że z moją jestem 12 lat...bez ślubu, dzieci i wspólnego kredytu hipotecznego. Przez długi czas w początkach naszej znajomości proponowałem jej otwarty związek, na co się (oczywiście) nie zgodziła, a ja w końcu uległem, żeby jednak była tą jedyną. No faktycznie, sieć na nią utkałem taką, że ho ho.

Raczej coś słabo Ci idzie czytanie innych ludzi.

@DuchPL

Nie, weryfikacja teorii nie polega na tym, że bierze się za to ktoś bez wiedzy i doświadczenia w danej dziedzinie - a dokładnie taki wątpliwy poziom zaprezentowałeś w przywołanej przeze mnie dyskusji (i nie tylko tam, gdyby to był tylko jeden taki przypadek to w ogóle bym tematu nie wrzucał "na tapetę"). Złą naukę zawsze wypiera lepsza - ale wciąż - nauka. Tak to się od zawsze toczy: ewolucjonizm Darwina poprawili inni ewolucjoniści, a nie kreacjonistyczne szury bez kierunkowego wykształcenia. Itp, etc.

Pobawmy się w argumenty, badania? Przecież już w pierwszym zaadresowanym do Ciebie poście zapytałem, jaką m.in. literaturą się podpierasz. Więc na nic innego, do cholery, nie czekam. Ale nie, Ty wolałeś się uczepić tego drobnego ad personam i przez kolejne posty napierdalać, jak bardzo Cię uraziłem, obudowując to jakimś pustosłowiem jakobym rzekomo nie szanował nieszablonowego myślenia, prezentował "niski poziom inteligencji" itp pierdololo. Grow the fuck up.
Anarchizm, nihilizm, prymitywizm: 3 słowa najlepiej oddające mój światopogląd i moje jestestwo.
O narkomanii nie wspominam, bo na tym forum to jak afiszowanie się że ma się w dupie otwór do srania.
---
I want more life, fucker!
  • 1974 / 528 / 0
26 września 2020hubii pisze:
Jak nazywasz siebie niezwykle ogarniętym borderem (w pierwszym zdaniu odrazu i to poraz drugi chyba) to WG MNIE organizm broni czegoś srogo %-D Nikt nie mówił, że nie jesteś. Wg kogo jesteś? %-D %-D To ciekawi mnie, ale nie wiem czemu, może to ślepy trop. Powodzonka.
Otóż poznałem koleżankę Arabella841 i jak na borderkę, jest wyjątkowo ogarnięta, a trochę pojebanych borderek w życiu poznałem. :świnia:
jak nie chcesz nie musisz wpierdalać
:tabletki: :świnia:
  • 867 / 253 / 0
27 września 2020blokowiska666 pisze:
26 września 2020hubii pisze:
Jak nazywasz siebie niezwykle ogarniętym borderem (w pierwszym zdaniu odrazu i to poraz drugi chyba) to WG MNIE organizm broni czegoś srogo %-D Nikt nie mówił, że nie jesteś. Wg kogo jesteś? %-D %-D To ciekawi mnie, ale nie wiem czemu, może to ślepy trop. Powodzonka.
Otóż poznałem koleżankę Arabella841 i jak na borderkę, jest wyjątkowo ogarnięta, a trochę pojebanych borderek w życiu poznałem. :świnia:
Pamiętam swoje najgorsze w życiu pod względem bordera chwile i jak porównuję je do tego co jest teraz to widzę ogromną przepaść, dlatego tak wyjechałam z tym "ogarnięciem". "Wg kogo jesteś", no właśnie chociażby wg mojego chłopa, a mieszkam i ogólnie żyję z nim na co dzień, plus to jedyna osoba, dla której nadal trzymam się życia, więc... jego opinia mi wystarczy :)
Teraz się okazuje, że wg @blokowiska666 również, więc dziękuję i od siebie dodam, że to jedyny użytkownik hajpa którego jak do tej pory poznałam na żywo i o ile się nie zbombi etanolem czy inną chemią, to też jest w miarę ogarnięty. 8DDD
Raz półgłówka uwierał podgłówek, całą noc doskwierał mu ból,
lecz na zdrowiu ucierpiał w połowie, bo główki miał tylko pół.
Morał: doznajemy przykrości proporcjonalnie do świadomości.
  • 867 / 253 / 0
27 września 2020xekakub pisze:
@Arabella841 Możesz powiedzieć jak wyglądała twoja manipulacja na początku związku? I rozwinąć wątek z granicami przy osobie z Borderem?
Na przykład tak, że byłam bardzo zaborcza, moje wewnętrzne dziecko nieustannie chciało go tylko dla siebie, więc potrafiłam wymyślać jakieś zmartwienia, problemy itp. żeby spędzał ze mną czas zamiast spotkać się z kimś innym albo po prostu zająć się sobą.
No albo tak, że jak mówił mi, że zachowałam się chujowo, to zaraz robiłam z siebie ofiarę, mówiłam mniej-więcej "no dobra skrzywdziłam Cię ale patrz jaka to ja jestem mała niewinna i pokrzywdzona" i całą atencję sprowadzałam na siebie, a jednocześnie to w nim wzbudzałam poczucie winy.
Trudno mi się było wyzbyć tych nawyków bo często robiłam takie rzeczy po prostu z automatu, nieświadomie. Ale się udało. Jestem teraz bardzo szczerą na temat swoich uczuć osobą, potrafię przyznać się do błędu, przeprosić no i przede wszystkim obecnie oboje dajemy sobie dużo wolności w związku.
Co do granic to chodziło mi o bycie bardzo asertywnym, konkretnym, nieugiętym i konsekwentnym - ale jednocześnie trzeba robić to w sposób, który wyraża miłość i troskę, a nie agresję. Nie chcę za dużo o tym pisać, bo nie jestem terapeutką i boję się, że za dużo bym namieszała. W internecie można znaleźć sporo artykułów na ten temat gdyby ktoś potrzebował.
Raz półgłówka uwierał podgłówek, całą noc doskwierał mu ból,
lecz na zdrowiu ucierpiał w połowie, bo główki miał tylko pół.
Morał: doznajemy przykrości proporcjonalnie do świadomości.
  • 1974 / 528 / 0
27 września 2020Arabella841 pisze:
@blokowiska666 również, więc dziękuję i od siebie dodam, że to jedyny użytkownik hajpa którego jak do tej pory poznałam na żywo i o ile się nie zbombi etanolem czy inną chemią, to też jest w miarę ogarnięty. 8DDD
Thx %-D :świnia:
jak nie chcesz nie musisz wpierdalać
:tabletki: :świnia:
  • 1340 / 269 / 0
27 września 2020Arabella841 pisze:
moje wewnętrzne dziecko nieustannie chciało go tylko dla siebie, więc potrafiłam wymyślać jakieś zmartwienia, problemy itp. żeby spędzał ze mną czas zamiast spotkać się z kimś innym albo po prostu zająć się sobą.
27 września 2020Arabella841 pisze:
Trudno mi się było wyzbyć tych nawyków bo często robiłam takie rzeczy po prostu z automatu, nieświadomie.
Też często odnoszę się do dziecka w sobie. Bycie dzećmi to pierwsze czego się nauczyliśmy i ciężko te neurony później wyjebać chyba. Trzeba akceptować te dziecko i dawać mu lekkie klapsy a nie ciągle mówić, że jest zjebane %-D

@3eyewideopened @blokowiska666 @Arabella841 Dzięki za dyskusję. Widać, że nie z jednego pieca chleb jedliście. Ja wyciągnęłem z tego tematu co chciałem. Powodzonka.
ODPOWIEDZ
Posty: 561 • Strona 40 z 57
NarkoMemy dodaj swój
[mem]
Artykuły
Newsy
[img]
Nastolatek sprzedawał narkotyki kolegom. Pomagała mu 13-latka

Policjanci z Oruni rozpracowali sprawę, która zaczęła się od niepokojącego zgłoszenia o 13-latce handlującej narkotykami wśród rówieśników. Szybko okazało się, że dziewczynka nie działała sama. Jej "szefem" był 18-latek.

[img]
Jak kawa wpływa na oś jelita-mózg?

Naukowcy z University College Cork postanowili dogłębnie zbadać mechanizmy stojące za pozytywnym wpływem kawy na oś jelita-mózg. Wyniki badań, opublikowane na łamach Nature Communications pokazują, w jaki sposób regularne picie kawy i kawy bezkofeinowej wpływa na mikrobiom jelit, a co za tym idzie, na nasze zachowanie oraz poziom stresu.

[img]
Koniec ery alkomatów. W polskich firmach zaczyna się era narkotestów

Kilkanaście lat temu problem używek w miejscu pracy kojarzył się niemal wyłącznie z alkoholem. Kontrola trzeźwości, alkomaty, procedury odsuwania pracownika od obowiązków – to wszystko zamieniło się w standard w wielu branżach. Dziś jednak punkt ciężkości wyraźnie się przesunął. Coraz częściej mówi się nie o alkoholu, lecz o narkotykach i innych substancjach psychoaktywnych. Wydaje się, że ta zmiana nie jest przypadkowa, ale wpisuje się w szerszy trend społeczny, szczególnie widoczny w młodszym pokoleniu.