ja wam powiem szczeze ,mam 19 lat jaram rozpalone baty i bongo,żeby nie skłamać...z 2-3 lata nieopodal granicy rozsądku człowieka:D innymi słowami : jaram(prawie) codziennie xD...i co do glownego watku tego posta...podobne objawy mi takze wystepuja z tym że proboje je pogodzic z normalnym tokiem zycia..udaje mi sie...moja podpowiedz? mysl przestrzennie,wartościowo,optymistycznie ;) ale to tylko i wyłącznie moja mysl wiec ...:P
Smoke Some Weed~~and peace
Nie rozśmieszaj mnie, kwestia psychiki? A od kiedy to 16latek będzie miał silniejszą psychikę niż 26latek? Wyjątek jeden na 10 000.
+
czemu 15? Ty masz pewnie 16, co? :rolleyes: (nie, nie interesuje mnie twój wiek, nie musisz mi na to odpowiadać) Strasznie dużo tu rozbestwionych małolatów ostatnimi czasy, wpadają gnojki i próbują wszystkich ustawiać.
(nie zauważyłem tych postów wcześniej ,ale skoro je znalazłem ,to:)
chodziło mi przede wszystkim o to ,że argument wieku jest używany zazwyczaj przez tych ,co innych argumentów nie mają (i kwitują post niezdolni na niego ładnie odpowiedzieć: że gówniarz ,ile masz lat ,etc) i zacniej wykazać głupotę (nawet wynikającą z wieku ,niech będzie) w inny sposób ,niż taki: )
i to naprawdę nie wyjątek jeden na dziesięć tysięcy - zakładając ,że 85% ludzkości to głupcy - że szesnastolatek przebija starszego od siebie o dziesięć lat: )
inna być może interesująca myśl: o wiek czepiają się zazwyczaj owi "gówniarze" właśnie (bo mają 16-18 to są lepsi od 15 i pół ,bądź czternaście) epatując naokoło ,że starsi ,starsi... i reasumując ,to wszystko takie żenujące jakieś...
a co do wieku ,to niezależnie od Twego szlachetnego zainteresowania: swoje latka już mam: )
A nie wkurwia cie, ze 80% "narkusów w wieku 16-21" po tym jak się napije alku idzie do koleżanki się wypłakać po kryjomu? Że robią sobie ciągi na spidzie, a pozniej im czegoś w życiu brakuje? Że po helu stwierdzają, że ich zycie nie ma sensu i gadają o samobójstwie?
To jest normalne? Myslą, ze cpanie jest fajne i nie ma zadnych konsekwencji, a pozniej chca sie pozabijac. I nie dociera do pustych łbów, ze to nie tylko zabawa, przykre smutki tez ma. A już nie wspominam o "jestem silny wyjde ciągu".
Jesli nawet u ludzi w starszym wieku wystepują takie durnowate odchyły to zwracam ci honor.
Dla mnie zawsze chodziło o relaks, wyjsc sobie gdzies, pofazowac, poznawac ludzi. a wszystko w troche innym stanie, wydawało mi sie, że wiekszość ma podobne spojrzenie.
O konwulsje i wymioty przyprawia mnie pierdolenie "mam doła po trawce/spidzie/helu kiedy minie mi depresja" albo odkrywanie ameryki stylem "mam zwałe po spidzie, to normalne?" tudzież "pije od 6miesięcy, ostatnio z rana mi się trzesą łapy jakbym miał parkinsona jak myslisz co mi jest?"
No powiedz mi, czy to nie wkurwiające?
Stanie na klatce męczy jak samo branie.
Panie narkomanie, przestań brać, bo za karę,
stanie na klatce stanie się twoim koszmarem.
jednak nie zamykam patologii które opisałeś w takich ramach wiekowych ,zresztą zastanów się sam - czy ze sytuacjami przez Ciebie opisanymi mamy tylko do czynienia od 16 do 21 lat? Generalnie prawda jest taka ,że dużo więcej ludzi poznaje narkotyki w wieku młodym ,mniej powiedzmy ,po trzydziestce ,a nawet 25-tce.
Młodość to jest czas shalenstfa i ludzkość skrupulatnie z tego korzysta. każdy na początku jest neofitą ,zachłysnął się tematem narkotycznym i nie bardzo wie co z tym zrobić - a czy 16 ,18 ,49 i pół ,czy 55 lat - niby człowiek więcej przeżył i ma doświadczenie w życiu ,ale nie oszukujmy się - narkotyki są doświadczeniem o którym gówno wiesz ,póki nie spróbujesz ,i krzyżyki na karku nie mają na to wpływu.
wierzę w ludzką inteligencję i myślę ,że od tych 15 czy 16 lat ,kiedy można mówić o zazębieniu się świadomości w umyśle człowieka ,stworzeniu sobie zasad i ideologii (oczywiście mówię o ludziach inteligentnych!) nawet nastolatek patrzy na to inaczej niż 30letni głupiec. dlatego wracam do reansumy: to kwestia umysłu jest ,wybitnie nie wieku.
Osobiście uważam że lepiej zaczynać z narkosami od 18 wzwyż. Z dokładną analizą tematu, przygotowaniem sie, podejściem itp. Choć nie neguje że bywają i "mądrzy: 16sto latkowie ;)
Tak bywaja "mądrzy" 16latkowie, ale ile z tych madrych po dwóch trzech latach nie jest wjebana w fete czy ćpanie codizennie czegokolwiek? Tez byłem takim madrym ;) Jednak u mnei to "lajtowo" sie skończyło -alko+mj.
Osobiście uważam że lepiej zaczynać z narkosami od 18 wzwyż. Z dokładną analizą tematu, przygotowaniem sie, podejściem itp.
przede wszystkiem!
Umysł kształtuje sie całe życie, ale tak jakby fizyczny proces można uznać za USTABILIZOWANY dopiero mniej więcej w wieku 20-21 lat. Dlatego łatwiej o komplikacje w funkcjonowaniu młodego umysłu niż u takiego 25cio latka
to akurat dobry argument: ) biologiczny i nie do zbicia - ale ludzie chyba najmniej myślą o tym. albo to serdecznie pierdolą
Osobiście uważam że lepiej zaczynać z narkosami od 18 wzwyż. Z dokładną analizą tematu, przygotowaniem sie, podejściem itp. Choć nie neguje że bywają i "mądrzy]
O to ciągle mi chodzilo
20-25 lat to tez oczywiscie mlodosc, ale juz troche inne zachowanie i stosunek do zycia, minimalne chociaz doswiadczenie w niektórych przykrych sprawach, które u mlodego organizmu powoduja 'wielką' depresje i glupawą chec odebrania sobie zycia.
ps. feydewey - jestem kobieta ;)
Stanie na klatce męczy jak samo branie.
Panie narkomanie, przestań brać, bo za karę,
stanie na klatce stanie się twoim koszmarem.
mam 19 lat jaram rozpalone baty i bongo,żeby nie skłamać...z 2-3 lata nieopodal granicy rozsądku człowieka]
okej. ja przestalem miesiac temu, jeszcze tydzien przerwy przedemna. od ponad tygodnia mam problem. przestalem ogarniac, ale nie swiat, tylok nauke. czuje ograniczenie umyslowe, nie potrafie czytac tak jak jeszcze kilka tygodni temu. to jakas trudna do sprecyzowania blokada. nie potrafie zrozumiec tego co przeczytalem tak dobrze jak jeszcze niedawno. musze czytac ten sam fragent po kilka razy, nie jestem w stanie sie odpowiednio skoncentrowac na rozumieniu tego co widze. nie umiem czytac tak szybko rozumiejac tak duzo jak niegdys.
nie jest to skutek odstawienia narkotyku, bo jakiekolwiek objawy zwiazane z abstynencja minely po pierwszym tygodniu - nawet nie chce mi sie juz jarac [ale bede, oj bede i to grubo :-D].
czy to juz kurwa starosc? skostnienie umyslu ? kurwa mac, nie chce tego bardzo mocno ;((
ktos jeszcze tak ma? pytam o moich rowiesnikow mniejwiecej, albo o tych ktorzy maja to juz za soba i pogodzili sie z tym jebanym uposledzeniem [!!! wrr]
ja nie chce sie z tym godzic.
Jedna dawka "molekuły duszy" może pokonać depresję na pół roku
Ciemna strona zieleni: Wszystko, co musisz wiedzieć o negatywnych skutkach nadużywania konopi
Mentzen radzi młodym, by pili alkohol i palili. "Nie piją (...), nie ma z tego dzieci"
Zdaniem Sławomira Mentzena młodzi ludzie powinni robić tylko trzy rzeczy: uczyć się, pracować i... pić alkohol. Swoimi przemyśleniami prezes Nowej Nadziei i lider Konfederacji podzielił się w środę, 20 maja, podczas spotkania z mieszkańcami Świebodzina.
Medyczna marihuana – brak dowodów, by pomagała w zaburzeniach i uzależnieniach?
Naukowcy z Australii i Wielkiej Brytanii przejrzeli kilka baz danych, poszukując w nich recenzowanych artykułów naukowych opublikowanych pomiędzy 1 stycznia 1980 roku a 13 maja 2025 roku, w których opisano wyniki badań dotyczących przede wszystkim wpływu leczenia kannabinoidami na zaburzenia psychiczne i neurorozwojowe oraz uzależnienia. W ten sposób znaleźli i przeanalizowali wyniki 54 randomizowanych badań obejmujących blisko 2500 uczestników. Wyniki metaanalizy, opublikowane właśnie w Lancet Psychiatry, są dość rozczarowujące dla entuzjastów medycznej marihuany.
Są narkotyki, których zażycie prowadzi do przestępstwa częściej, niż innych. Wyniki badania
Nowe badanie opublikowane w „Journal of Psychopharmacology” pokazuje wpływ substancji psychoaktywnych na zachowania przestępcze. Okazuje się, że zażywanie niektórych środków wiąże się z niższym ryzykiem zatrzymań, zaś inne wykazują silne związki z różnymi kategoriami przestępstw.
